Moja wtopa :)
Zainspirowana opowiadaniem Eklera ,,Mój największy przypał’’ pomyślałam, że i ja opiszę sytuację, która przydarzyła się mnie, we własnej … osobie. W te trzy kropeczki sami sobie na koniec wstawicie przymiotnik mnie określający. Planowałam opisać to w serii Wspomnienia, ale co mi tam. Prędzej czy później i tak bym Wam o tym opowiedziała. Ale do rzeczy!
Wynajęłam kiedyś dom. Niewielki, ale z ładnym ogrodem.
Całość w Zeszycie szóstym mojej książki Opowiadania z zakładką :)
Komentarze (18)
Hahaha, nie wierzę, haha.
Nie wiem co powiedzieć, uśmiałam się nieźle!
może ja bym się nadał ;p
Sytuacja rzeczywiście dosyć komiczna : ) 5
Ale powiem Ci, że miałaś prawo do pomyłki ;) Domek kojarzy mi się z "skarbonką" z Tomem H.
5
Fajna historyjka :D
O wiele mniej dramatyczna od eklerowej, ale chociaż lepiej wybrnęłaś z sytuacji.
czytało się bardzo przyjemnie.
Dziękują za komentarze :)
Jak był przystojny trzeba było brać :D Naprawiłby usterki i wpadł na...kawę :D
Pomyłki, wszędzie pomyłki :D
Filip, Ty jako majsterkowicz od małego, chciałem napisać od dziecka, mógłbyś się nadać. Czemu nie :)
hahahha. daję 5 :D
Cieszę się, że Cię rozbawiło :)
Hyhyh omyłki się zdarzają, chyba są po to, by móc się czasem pośmiać z własnej osoby :D 5 :)
pomyłki*
To prawda DuŚka, fajnie jest pośmiać się z samej siebie :)
Ciekawa historia :)
Dzięki, że zajrzałaś patyy :)
Świetna historia;) Rozbawila mnie;) 5
O jesteś jeszcze? Ja też nadrabiam zaległości. Dziękuję, że zerknąłeś do mnie to miłe :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania