Poprzednie częściMoje wiersze
Pokaż listęUkryj listę

Moje przygody z końmi: Płochliwy arab

Płochliwy arab

Zdarzyło się pewnego razu że dostałem zadanie przeprowadzenia konia do sąsiedniej wioski. Mój wujek często pożyczał swojego konia teściowi. Konieczne było zwiezienie siana z łąki do stodoły. Nie było tego dużo więc do zwózki wystarczył jeden koń. Odległość nie była duża – jakieś 2-3 kilometry. Byłem dobrym piechurem więc nie był to dla mnie duży wysiłek.

Problem polegał na ty, że koń był rasy arabskiej i był płochliwym zwierzęciem. Ruch na szosie w tamtych latach (1968-1970) nie był duży. Niewiele jeździło samochodów osobowych oraz ciężarówek.

Ruszyłem z siwkiem równym, spokojnym krokiem aż dotarliśmy do łagodnego zakrętu przy

zagajniku. Koń szedł spokojnie od czasu do czasu przerywając monotonną ciszę parskaniem.

Mijając zagajnik usłyszałem szybko nadjeżdżający z tyłu pojazd. Ująłem mocniej uzdę i lekko skręciłem bliżej pobocza drogi. Koń zastrzygł czujnie uszami. Nagle rozległ się głośny klakson wyjeżdżającej z zakrętu ciężarówki. Koń raptownie wyrwał mi z rąk wodze (uzdę) i uniósł się na zadnich nogach stając dęba. Spłoszony dźwiękiem klaksonu uskoczył przed jadącym Starem na drugą stronę szosy i odbiegł nieco w pole. Ciężarówka zatrzymała się i wyskoczył z niej wzburzony kierowca. Podbiegł do mnie w obawie czy coś mi się nie stało. Widząc ze nie doznałem obrażeń uspokoił mnie i pobiegł złapać ogiera. Na szczęście koń nie uciekł zbyt daleko i dał się schwytać.

Ostatni odcinek drogi przebiegł już spokojnie. W trakcie przejścia ostatnich kilkuset metrów zdążyłem ochłonąć. Szczęśliwie doprowadziłem ogiera do dziadka mojego kuzyna po czym spokojnie wróciłem piechotą do domu (mojej wakacyjnej kwatery u dziadków).

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Beloniusz 3 godz. temu
    Nie obrażaj się na to co powiem, nie czuj urażony. To co napisałeś jest szkicem opowiadania. Teraz je rozbuduj, dodaj kilka szczegółów, zbuduj napięcie, błyśnij kilkoma zdaniami, które nie są wyłącznie suchą narracją. Na koniec daj coś na kształt puenty, która pokaże drugie dno Twojej opowieści.
  • Sokrates 3 godz. temu
    Bardzo dziękuję za cenne uwagi i poświęcony czas. Właśnie o to mi chodziło aby sprawdzić się i poprawić.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania