Benefis można zorganizować też wcześniej, nawet po kwartale, o ile będziesz miał odpowiedni dorobek i będziesz już tutaj znany. Tylko nie idź moją drogą i nie pisz wierszy politycznych i społecznych, bo czekałby Cię trudny los.
O rany... pamiętam pierwszy przy którym płakałam, to był ''Testament mój'' Słowackiego. Tak mnie wtedy gdzieś coś w sercu bolało... chyba najpierw zakochałam się w Słowackim, a później zaczęłam próbować swoich sił, właściwie to wyrażać na kartce te uczucia, których nie potrafiłam głośno nazwać. Ale tak na serio, to moja przygoda z poezją zaczęła się z pięć lat temu. Wtedy otworzyłam szufladę...
Komentarze (20)
A to pojechałeś...
nikt o mnie nie pamiętał, to postanowiłem sam sobie zorganizować imprezę:)))
Lubię Twoje poczucie humoru... świetne.
betti dodałem jeszcze 2 strofę
Autoreklama? No, na to bym nie wpadł. Może też tak zrobię, za rok.
Fajne.
Benefis można zorganizować też wcześniej, nawet po kwartale, o ile będziesz miał odpowiedni dorobek i będziesz już tutaj znany. Tylko nie idź moją drogą i nie pisz wierszy politycznych i społecznych, bo czekałby Cię trudny los.
Dziękuję.
Czytałam... ciekawe czy inni maja poczucie humoru? Jak myślisz?
To się obaczy, miejmy nadzieję, że tak.
Betti, a Ty pamiętasz od kiedy zaczęłaś pisać wiersze?
O rany... pamiętam pierwszy przy którym płakałam, to był ''Testament mój'' Słowackiego. Tak mnie wtedy gdzieś coś w sercu bolało... chyba najpierw zakochałam się w Słowackim, a później zaczęłam próbować swoich sił, właściwie to wyrażać na kartce te uczucia, których nie potrafiłam głośno nazwać. Ale tak na serio, to moja przygoda z poezją zaczęła się z pięć lat temu. Wtedy otworzyłam szufladę...
Betti mogłabyś zaprezentować wybór swoich najlepszych, Twoich zdaniem, pięciu lub dziesięciu wierszy.
Mam jeden ulubiony ''Ona''
Nie pamiętam czy czytałem, możesz wkleić linka?
To zwykły wiersz, ale go lubię i uważam za najlepszy. http://www.opowi.pl/ona-a44634/
betti ja go chyba czytałem, przypominam sobie, ale nie komentowałem. Piękny wiersz.
No... Baka to nie jest.
No nie, to całkiem inna indywidualność.
Takim rymem to możno książkę bez końca pisać, ale po co? Utwór nic nie wnoszący do niczego - zbędny.
Sam jesteś nic nie wnoszący i zbędny. Taką Monię to chociaż wspomną po latach. A Ciebie? Chyba z bluzgami.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania