Bardzo fajnie się to czyta :) Plastyczny obraz bez nagromadzenia niepotrzebnych "artystycznych" i wydumanych metafor, które paradoksalnie tylko ranią tekst i czytelnika :) 5 ;)
Faktycznie, czytanie tego to sama przyjemność. Nie wiem dlaczego, kiedyś taki opis ominęłabym szerokim łukiem, nieważne, w każdym razie od teraz już nigdy nie będę tego robiła . Łap piąteczkę ;)
To nie tak, ja nie potrafię ocenić swoich tekstów z boku, ale są "moje" w sensie są takie moje łosobiste motzno momentami, dlatego tym bardziej mi miło, że się spodobał i w ogóle witaj u mnie :)
Przed laty, zakochany, szedłem wieczorem podeszczowymi alejkami Plantów w Krakowie. Dziękuję bardzo za odświeżenie tamtych doznań. :) Dokładam swoje 5 groszy.
"l zawsze gdzieś jedna latarnia migocze..." - A jeszcze lepiej jaki buczy, bo w lampie coś nie styka, to już prawie jak w domu. Fajnie jest tak pospacerować w klimacie pustych ulic, gorzej jeśli był koniecznym wyborem, dla uzyskania chwili spokoju.;)
"Kocham deszcz, bo wtedy nie widać moich łez."
U mnie, to już wszystko się świeci,
jak przysłowiowe "psu jaja".
Biegają roześmiane dzieci,
ciągle szukając Mikołaja.
Nie widać śladów na śniegu,
bo wszystko jest odśnieżone.
Może zbłądził przeciążony...
i poszedł w inną stronę?
Cóż - będzie znowu jak co roku.
Ach... te adresy pomylone!
Tylko ksiądz, jak zwykle przyjedzie...
Ten, nie rozdaje.
Ten - zawsze bierze. ;)
A co se myślisz... że tylko ty potrafisz jakiegoś wygibasa naskrobać. Twgl. to na kolanie i trzecia zwyrtka dupowata troszku. Jakiś taki dzień, bo u mnie faktycznie, tych świątecznych dekor ulicznych jest od pyty. Zresztą, to już drugie moje "wybitne" dzieło pod twoimi bohomazami. ;)
Na bramy piekieł masz całkowitą rację ^^ Zawsze uważałem że tylko ja dostrzegam w ciemności nocy coś pięknego a nie coś złego :P Noc jest jak wspaniały ciepły koc :) Pomaga nam zniknąć, widzieć wszystko w innych kolorach dizęki temu nie bazujemy czegoś na jakiś tam wzorach. W nocy czujemy sie inni, ale czy czegoś winni? To zależy jedynie od nas i jaki jest nasz czas... Czy pójdziemy w ciemny zaułek czy w ciemny las. Piękne też są niewidome a nie plany które są czasem znikome :) Dlatego daję ci pięć i zwiększam do pisania twą chęć :)
Komentarze (30)
Z kąd wiedziałaś, że u mnie pada? :)
Ale wracając do tekstu porównania są przepiękne. Uruchomiły moją wyobraźnie i za to daje 5.
Zgadłam :> Dziękuję :) Najszło mnie na porównania :)
Bardzo fajnie się to czyta :) Plastyczny obraz bez nagromadzenia niepotrzebnych "artystycznych" i wydumanych metafor, które paradoksalnie tylko ranią tekst i czytelnika :) 5 ;)
Wydumanym metaforom mówimy stanowcze 'nie" :D
Grazie :)
Faktycznie, czytanie tego to sama przyjemność. Nie wiem dlaczego, kiedyś taki opis ominęłabym szerokim łukiem, nieważne, w każdym razie od teraz już nigdy nie będę tego robiła . Łap piąteczkę ;)
Dzięks! Czasem opisy bywają nudne, ten może trochę też, ale mój! XD
Ritha , pewnie , nie ma nic cenniejszego nad 'swoje' ;)
Enchanteuse to takie głupie żarty, mam jakiś taki dziwny nastrój, taki właśnie jak w tym tekście :)
Ale , Ritha, przecież w lubieniu swojego nie ma niczego złego ;). Tylko żeby z tym nie przesadzać, no a dziwny nastrój każdemu się może zdarzyć ;).
To nie tak, ja nie potrafię ocenić swoich tekstów z boku, ale są "moje" w sensie są takie moje łosobiste motzno momentami, dlatego tym bardziej mi miło, że się spodobał i w ogóle witaj u mnie :)
Ok, niech będzie i tak :). W sumie to już się w tym trochę pogubiłam :D.
Zasnąłem z tym widokiem i z tym widokiem się budzę ;-) Dałem piątą gwiazdkę od lewej ;-)
Dzięki :)
Przed laty, zakochany, szedłem wieczorem podeszczowymi alejkami Plantów w Krakowie. Dziękuję bardzo za odświeżenie tamtych doznań. :) Dokładam swoje 5 groszy.
No cieszę się, że tak krótki tekst jednak przywołał jakieś wspomnienia :)
Dziękuję tajemniczemu anonimkowi :>
"l zawsze gdzieś jedna latarnia migocze..." - A jeszcze lepiej jaki buczy, bo w lampie coś nie styka, to już prawie jak w domu. Fajnie jest tak pospacerować w klimacie pustych ulic, gorzej jeśli był koniecznym wyborem, dla uzyskania chwili spokoju.;)
"Kocham deszcz, bo wtedy nie widać moich łez."
U mnie, to już wszystko się świeci,
jak przysłowiowe "psu jaja".
Biegają roześmiane dzieci,
ciągle szukając Mikołaja.
Nie widać śladów na śniegu,
bo wszystko jest odśnieżone.
Może zbłądził przeciążony...
i poszedł w inną stronę?
Cóż - będzie znowu jak co roku.
Ach... te adresy pomylone!
Tylko ksiądz, jak zwykle przyjedzie...
Ten, nie rozdaje.
Ten - zawsze bierze. ;)
To Twój twór? Gdybyś założył konto, opublikowal, mogłabym skomentowac, dac 5 gwiazd i można by bylo jakos żyć, a tak jestem duchem xD
I love night. Piękny tekst. Super opisy. 5
Dziękuję:)))
Bardzo malowniczo.5
Grazie :)
A co se myślisz... że tylko ty potrafisz jakiegoś wygibasa naskrobać. Twgl. to na kolanie i trzecia zwyrtka dupowata troszku. Jakiś taki dzień, bo u mnie faktycznie, tych świątecznych dekor ulicznych jest od pyty. Zresztą, to już drugie moje "wybitne" dzieło pod twoimi bohomazami. ;)
Ono zostanie niedocenione wśród moich komentów :(
Jest nostalgicznie, jest refleksyjnie, jest i 5 ode mnie :*
Dziękuję Kochana :*
Na bramy piekieł masz całkowitą rację ^^ Zawsze uważałem że tylko ja dostrzegam w ciemności nocy coś pięknego a nie coś złego :P Noc jest jak wspaniały ciepły koc :) Pomaga nam zniknąć, widzieć wszystko w innych kolorach dizęki temu nie bazujemy czegoś na jakiś tam wzorach. W nocy czujemy sie inni, ale czy czegoś winni? To zależy jedynie od nas i jaki jest nasz czas... Czy pójdziemy w ciemny zaułek czy w ciemny las. Piękne też są niewidome a nie plany które są czasem znikome :) Dlatego daję ci pięć i zwiększam do pisania twą chęć :)
Wszystko prawda :> Grazie :)))
Jak przepięknie namalowany deszcz.
Dziękuję :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania