Raczej unikam krótkiej formy. Jak zepsujesz, nie ukryjesz tego. SKryty tu pisze bardzo fajne miniatury. Se spróbowałem.
Dzięki, Rubio.
Mam nadzieję, że nie jesteś "przejazdem"
betti jeśli można się wtrącić, to wówczas coś dość istotnego zostałoby utracone - mielibyśmy moment stopienia rdzeni, punkt, zamiast czasu, trwania, w którym te rdzenie się topią. To by wpłynęło na możliwości interpretacyjne.
Musi wyglądać w ten konkretny sposób. Nie podlega to raczej pod roztrząsanie. Muszę rozciągnąć moment. W samym zapisie na posiomie pojedynczego słowa jestem skory do korekt, ale zapis ogólnie będzie taki.
kurde, myślałem że może jesteś na bieżąco z taką ideą. Ze zbiorem: "Zebrało się śliny" np. I że mi coś w tej materii poradzisz.
Dzięki i tak, Betti. Miło że wpadłaś do mnie.
Canulas nie poradzę, chociaż spodobało mi się to rozciąganie u Taranka, gdzie mnie skierowałeś. Jednak on w inny, ciekawszy sposób to robi. Trzeba było jeszcze pociągnąć....
Canulas ja się obawiam, że inni zaczną brać teraz z Ciebie przykład, widząc takie ochy i achy... może być zabawnie, a mnie to ominie...
Mogłeś bardziej pociągnąć, byłoby na pewno ciekawiej... co prawda temat mi nie leży, ale jakbyś bardziej namieszał, to zawróciłoby mi się w głowie. No, ale nic to. Przecież dopóki jest oddech - jest czas.
Powodzenia w tworzeniu.
Oszz kurde, jak Ty skomplikowanie gaworzysz do mła. A ja spalam 3 h i wlasnie oko otworzylam, a Ty napisales symetryczny tekst i gaworzysz skomplikowamie. To je nie fair :p
Wiedzialam, ze jak napisze obcym, to nozyczki sie odezwa.
To jest Mar, Can. Gdyby to byla kazda inna samica z tegoz portalu, to bym rozniosla w pyl.
Ale to je Mar od pani dr Rithy kochanki Tomasza z przestrzelonymy klejnotami.
To tylko potwierdza zyciowego pecha.
Miałem taki zamysł przez chwilę, ale chyba podchody nie dla mnie. Jeśli będę chciał sprawdzić na ile przychylność wynika z obcowania w zamkniętym gremium, skoczę na chwilę gdzie indziej. Poza tym ja jestem debil, jeśli i dzie o pamietanie haseł i loginów. Żeby sprawdzić (przysięgam, sprawa z dziś) w jakim jestem banku, muszę wyjąć kartę, bo nawet tego nie pamiętam.
Aisak , ja go przeczytałem akurat, ale...
Tak jest wszędzie. Taka korelacja, nierozerwalność nie istnieje tylko tu, a jest środowiskowa. To naprawdę don-kiszotowy wiatrak, jeśli idzie o próby zmian w tej materii. Relacje są wszędzie. Zbiory i podzbiory również. Przebije się, jeśli będzie miał chęć i upór. To tak samo jak , teraz zapomniałem, ale był tu super autor, którego pechem było to, że napisał długi tekst. Też poniekad błąd.
Ja nie będę pisał z anonima. Za dużo tu ludzi o podwójnych twarzach.
Nie chcę być tego częścią.
O, kurczę. Naprawdę tak uważasz?
"Za dużo tu ludzi o podwójnych twarzach"
Teraz, to mi spokoju nie będzie dawało.
Chój.
Pisanie ważniejsze.
Twoja miniaturka jest, jak święty Mikołaj. Nie wierzysz, tra la la, a nagle patrzysz jak grubas wpycha ci się do salonu przez lufcik z workiem prezentów.
Jest takie cos, gramatycznie w angielskim. Jeden czasownik dlugi, drugi przerywajacy. A u Ciebie jest pozornie przerywajacy, ale choc powinien byc przerywajacy, to nie przerywa czynnosci czytania. I to jest intrygujace.
Poza tym to sciecie Starka nosi w sobie cos z tragedii elektrowni. Zmyslne.
Przewrotne. Boguslaw mowi, ze nie mozna byc przewrotnym, bo nie trafi sie do nieba.
Najkrótsze teksty pisze się najdłużej. Bardzo, hmm, nerwowo poza tym. Chyba przez pryzmat śliskości i niemożności ukrycia błędu. No ale...
Dziekuję wielkie, Emi. Jeśli idzie o ten tekst, byłaś jedną z 5 osób, na których opinie najbardziej czekałem ;)
*nie przerywa czytania Gry o tron.
Nie czytania wiersza. Bo tez tak dwu-mozliwosciowo ujelam mysl. Przewrotnie. Przewrotnosc z natury jest pewnie "dowodem nienawisci do ludzi i prawdy ostatecznej".
Jedna z pieciu osob? Zaszczyconam, ale na poezji to ja sie slabo znam, ja raczkuje w tej materii, towarzyszu. Wiem tylko, co mi sie podoba.
Wróciłam obudzona! :>
Bardzo nie ladnie jest mi wjezdzac na ambicje :p
I tera widze tak - albo świadomą, zimną obojętność ludka co se czyta. A wręcz nawet satysfakcję (ta końcówka).
Albo brak świadomości, swój świat, ucieczkę w niego.
Albo - czysty przebłysk wspomnien autora, zamkniety w symetrycznych, lakonicznych, dajacych do myslenia zdaniach.
Wiecej nie wymysle nawet o 12 w poludnie ;p
Łito, no pacz. Jesteś. Odbijasz obraz z oczu, z pamięci, albo z... mojego bezsensu.
To chyba coś pod kątem: poczuj, nie poczuj. Nie mniej, intryguje mnie ta forma, bo raz, że dla mnie novum. Dwa, że bardzo śliskie i łatwe do zepsucia.
Pozdoxix
Canulas poce sie jak interpretuje krotkie formy, gdyz bardzo latwo jest przepuscic te kilka zdan przez pryzmat wlasnego lba i zinterpretowac po swojemu - wysokie ryzyko, ze dalece od zamyslu autora. Stad wole byc ostrozna przy takich miniaturkach ;)
Pozdrówka
Jestem i ja. Mam i ja. Ponieważ znawcy powiedzieli, źe dobre, to jeśli napiszę, że niedobre, wyjdę na mściwca jakiego albo zawistnika.
Nie, żartuję sobie. Ale w sumie, nie wiem, czy mi się podoba. Jest to tak inne, i do tego tak nie po mojemu inne, że po prostu nie wiem.
Ale szukać, to nie stać. I tu poparcie ogromne z mojej strony.
Pozdrawiaki ;)
Czasami przeczytam coś i nie daje mi spokoju. Nie znam choć kontekst gry o tron jest mi obcy, to sobie myślę, że przeważnie czytamy coś nie znając kontekstu powstania utworu i dlatego każdy ma prawo interpretować po swojemu. jakoś mnie te kilka linijek drapie i w związku z tum przypomniała mi się książka o Islandii, którą czytałam jakiś czas temu. Specjalnie na tę okazję wygrzebałam stosowny fragment obrazujący moje uczucia:) Kurka, ale się rozpisałam no więc tak to leci
"Ne zewnątrz mroźnie, ale spokojnie. Wczoraj w nocy zmarła moja córka. Musze dziś przypomnieć Sibbie, żeby załatała balię, bo woda, psia krew, ciągle się marnuje" no to tyle. pewnie nie zgodnie z Twoją intencją, no ale nic... to idę
Witaj
Ratowałam jedno ludzkie życie, kiedy runęły setki innych... World Trade Center, WTC.
Często w Mocak - u spotykam młodych gniewnych ludzi. Miałam przyjemność spotkać się też ze śliną.
Pozdrawiam serdecznie
pasja , kurde, tera dopiero dojrzałem, że jest tu znak zapytania. Czyli Twój komentarz ma wydźwięk pytający -powątpiewający w to, czy jakikolwiek przekaz tu zawarty został ;)
Nie no, tak to mogę wszystko wybaczać. Se spróbowałem skraść jedno jabco ze sadu, co mnie jeszcze nie było.
Jeśli mówisz, że nierobaczywe, to kontentym.
Komentarze (116)
Moja też tak ma; czytała - mamy dwoje synów.;) Pięć!!
heh, pięknie :)
heh, a co to za chłodne maleństwo?
Nieśmiałe próby skompresowanej dwoistości. Trafiłem na coś, co mnie poszarpało i sobie dłubię cichutko, na kamulcu siedząc.
Wyśmienite, panie kolego. Niby o taki se tam opis. A tu nie. A tu w punkt.
Raczej unikam krótkiej formy. Jak zepsujesz, nie ukryjesz tego. SKryty tu pisze bardzo fajne miniatury. Se spróbowałem.
Dzięki, Rubio.
Mam nadzieję, że nie jesteś "przejazdem"
se spróbuj jeszcze nie raz, bo z tej próby wyszedłeś zwycięsko, serio.
i nie, wrzucę jeszcze trochę rzeczy
rubio , noo, będę se po cicho dłubał.
Fajnie.
Dawaj.
Jak na miniaturę dość wymowne.
Dzięki, Szu
Ja to tak chyba średnio widzę, nie wiem jaka czasowo była odległość między rdzeniem 1 i 2, nie łapię kontekstu, albo coś
Spox, chopcze. Dzięki za wizytex
Czy nie można było zapisać, że czytałeś Grę o tron, kiedy stopiły się rdzenie w elektrowni atomowej?
betti, właśnie nie. Widzę to tak. Generalnie to inspirowałem się M. Tarankiem.
Canulas nie rozumiem, tym od butów?
betti, tym z poezji. Nowe głosy z Polski
betti jeśli można się wtrącić, to wówczas coś dość istotnego zostałoby utracone - mielibyśmy moment stopienia rdzeni, punkt, zamiast czasu, trwania, w którym te rdzenie się topią. To by wpłynęło na możliwości interpretacyjne.
Musi wyglądać w ten konkretny sposób. Nie podlega to raczej pod roztrząsanie. Muszę rozciągnąć moment. W samym zapisie na posiomie pojedynczego słowa jestem skory do korekt, ale zapis ogólnie będzie taki.
Canulas to miałem na myśli, jak coś
rubio ,spox, spox.
rubio wybacz, ale nie czaję, to dla mnie magia.
kurde, myślałem że może jesteś na bieżąco z taką ideą. Ze zbiorem: "Zebrało się śliny" np. I że mi coś w tej materii poradzisz.
Dzięki i tak, Betti. Miło że wpadłaś do mnie.
Canulas nie poradzę, chociaż spodobało mi się to rozciąganie u Taranka, gdzie mnie skierowałeś. Jednak on w inny, ciekawszy sposób to robi. Trzeba było jeszcze pociągnąć....
betti , wiem że tak. Kurde, on zdejmuje czapki z głów dla mnie. Ja malutki, ale szukam. Zresztą za Twoją (między innymi) radą.
betti - sam zbiór też bardzo polecam.
Canulas zajrzę, dzięki.
betti http://www.biuroliterackie.pl/biuletyn/rozni-autorzy-zebralo-sie-sliny/
Canulas tam właśnie Taranka znalazłam. Poczytam w wolnej chwili.
betti, super. Obadaj cały zbiorek. Może coś Ci jakoś siądzie. Mi przypasowało od groma rzeczy.
Pozdrówka.
Canulas przypasowały mi powtórzenia, oryginalne to.
betti , cieszę się betti. Naprawdę cieszę. Mnie kurwica strzelała, jak czytałem, bo... kurde - przecież mogłęm tak. No ale, póki jest oddech - jest czas.
Canulas ja się obawiam, że inni zaczną brać teraz z Ciebie przykład, widząc takie ochy i achy... może być zabawnie, a mnie to ominie...
Mogłeś bardziej pociągnąć, byłoby na pewno ciekawiej... co prawda temat mi nie leży, ale jakbyś bardziej namieszał, to zawróciłoby mi się w głowie. No, ale nic to. Przecież dopóki jest oddech - jest czas.
Powodzenia w tworzeniu.
Dobranoc,
dzięki wielkie. Nie sądzę. Teraz dominuje moda na różne drabble. Trochę wiary w ludzi.
Dobranoc ;)
Symetryczny tekst, lubie symetrie, w ostatnim zdaniu z racji nieznajomosci tematu czuje, ze mnie cosik pewnie omija...
Niekoniecznie. W myśl świata z gry komputerowej, widzisz tylko te tekstury, które są. Jak nie widzisz, to nie ma. Więc... ;)
Oszz kurde, jak Ty skomplikowanie gaworzysz do mła. A ja spalam 3 h i wlasnie oko otworzylam, a Ty napisales symetryczny tekst i gaworzysz skomplikowamie. To je nie fair :p
Ritha , hahaha. Cudnie. Też usnąłem na ziemi. Pora umirać.
Canulas Mar mi kradnie Wiwata, tw jestem zmuszona oddawac obcym ludziom, syćko mie boli i nic nie rozumiem.
Pora.
Ritha , se dajesz ukraść. Phi.
Ech, dobra.
Obczaj rozkłada na necie.
Weź ją na spacer.
Rozsyp na torach cukierki
Uciekaj.
Wiwat znów Twój.
Nie zmuszona tylko z dobrej woli
Marok, Marok. Nie.
Wiedzialam, ze jak napisze obcym, to nozyczki sie odezwa.
To jest Mar, Can. Gdyby to byla kazda inna samica z tegoz portalu, to bym rozniosla w pyl.
Ale to je Mar od pani dr Rithy kochanki Tomasza z przestrzelonymy klejnotami.
To tylko potwierdza zyciowego pecha.
Ritha szczypce
Ritha , to oddaj jej Wiwata i weź se Tomasza bezjajecznego. Deal roku
Hahaha.
Szzzkurrrdę. Po moim trupie!
Ritha, no widzisz.
Landrynki kup.
Przykleją się, dłużej bedzie zbierać.
:DD Tak zrobie! Ino ciii. We milosci jak na wojnie. Rose by rozsypaka landrynki na tory, ofkors.
Ritha , no baaa. Przyjaźn przyjaźnią, ale...
ale... Wiwat jest tylko jeden.
Oki, nie spamie. Niechaj moje niecne plany zginą w opowijskim gąszczu... xd
Spox, Łito
Canulas
a ja wszystko czytałam wiem o całym spisku hehe
Margerita, ooo. To zapomnij. Uderz głową w ścianę. Noo.
No Canie jak nie u ciebie :) bardzo krótko, i jakże treściwie :))
Czego można chcieć więcej!
Nie wiem: Całodobowych żabek? Pokoju na świecie?
(całodobowych żabek)
O, kurczę.
Tego bym się nie spodziewała za trylion lat!
Ale zmyślne!
Bardzo!
A gdyby coś podobnego wpadło ci do głowy, to spróbuj z anonima, sprawdzimy, czy też tak wszyscy będą piać, jak teraz.
Zatkało mnie. Taka forma u ciebie...
Shock.
Miałem taki zamysł przez chwilę, ale chyba podchody nie dla mnie. Jeśli będę chciał sprawdzić na ile przychylność wynika z obcowania w zamkniętym gremium, skoczę na chwilę gdzie indziej. Poza tym ja jestem debil, jeśli i dzie o pamietanie haseł i loginów. Żeby sprawdzić (przysięgam, sprawa z dziś) w jakim jestem banku, muszę wyjąć kartę, bo nawet tego nie pamiętam.
Nie musisz przecież.
Tylko wryło mi się zdanie puszczyka, jak to nowi są źle traktowani.
I naszła mnie ciekawość.
Znam jego pisanie. Wiem, że jest dobry, a tu (na opowi) przeszło bez echa.
Chyba, że jest powód. A jaki, to można się domyślić.
Zaskoczyłeś mnie tą miniaturą.
Nie będę mogła spać, tak ci zazdroszczę :]
Aisak , ja go przeczytałem akurat, ale...
Tak jest wszędzie. Taka korelacja, nierozerwalność nie istnieje tylko tu, a jest środowiskowa. To naprawdę don-kiszotowy wiatrak, jeśli idzie o próby zmian w tej materii. Relacje są wszędzie. Zbiory i podzbiory również. Przebije się, jeśli będzie miał chęć i upór. To tak samo jak , teraz zapomniałem, ale był tu super autor, którego pechem było to, że napisał długi tekst. Też poniekad błąd.
Ja nie będę pisał z anonima. Za dużo tu ludzi o podwójnych twarzach.
Nie chcę być tego częścią.
O, kurczę. Naprawdę tak uważasz?
"Za dużo tu ludzi o podwójnych twarzach"
Teraz, to mi spokoju nie będzie dawało.
Chój.
Pisanie ważniejsze.
Twoja miniaturka jest, jak święty Mikołaj. Nie wierzysz, tra la la, a nagle patrzysz jak grubas wpycha ci się do salonu przez lufcik z workiem prezentów.
Już dawno nikt mnie tak pozytywnie nie zaskoczył.
Dobra spadówkuję.
Aisak , nooo, tak uważam.
Ciao, Aisella.
Jest takie cos, gramatycznie w angielskim. Jeden czasownik dlugi, drugi przerywajacy. A u Ciebie jest pozornie przerywajacy, ale choc powinien byc przerywajacy, to nie przerywa czynnosci czytania. I to jest intrygujace.
Poza tym to sciecie Starka nosi w sobie cos z tragedii elektrowni. Zmyslne.
Przewrotne. Boguslaw mowi, ze nie mozna byc przewrotnym, bo nie trafi sie do nieba.
Ale ja bym wolala, bys pozostal przewrotny.
Bardzo podeszlo.
Najkrótsze teksty pisze się najdłużej. Bardzo, hmm, nerwowo poza tym. Chyba przez pryzmat śliskości i niemożności ukrycia błędu. No ale...
Dziekuję wielkie, Emi. Jeśli idzie o ten tekst, byłaś jedną z 5 osób, na których opinie najbardziej czekałem ;)
*nie przerywa czytania Gry o tron.
Nie czytania wiersza. Bo tez tak dwu-mozliwosciowo ujelam mysl. Przewrotnie. Przewrotnosc z natury jest pewnie "dowodem nienawisci do ludzi i prawdy ostatecznej".
Jedna z pieciu osob? Zaszczyconam, ale na poezji to ja sie slabo znam, ja raczkuje w tej materii, towarzyszu. Wiem tylko, co mi sie podoba.
Ale dobrze od Ciebie cos z liryki znow.
e make i ka pololi , noo - posiłkujac się Wojaczkiem: Chodzę i szukam ;)
Dobry wieczór.
Czy...? No dobra. Elektrownia znajdowała się w Fukushimie. Mały błąd, ale muszę zwrócić uwagę bo jestem czepialski.
A teraz cicho. Podobało mi się. ;]
Przeogromne dzięki.
Geneza błędu: W jednym zapisałem Fuku w drugim Fuki. Zobaczyłem to i poprawiłem... na oba błędne.
Ogromne dzięki, Luk.
Canulas
Do usług.
Jestem odmóżdżony ostatnio, ale to nie przeszkodziło mnie w przeczytaniu. A powiem ci, że podobało się. Dam 5
Daj, ale... wydawało mi się, że już czytałeś. No chyba, że wcześniej wpadłeś tak se :)
Pozdroxix
Nie to pozory. Wpadłem od tak
marok, aha, to już sam nie wiem czy teraz od tak, czy wtedy, no ale grunt, że byłeś.
Czuję podskórnie przesłanie, ale tematycznie dla mnie odległe. Trudno mi się odnieść, ale zaznaczam, że byłam, czytałam i myślałam:)
Obudziłem się, znalazłem komentarz, doceniam :)
Wróciłam obudzona! :>
Bardzo nie ladnie jest mi wjezdzac na ambicje :p
I tera widze tak - albo świadomą, zimną obojętność ludka co se czyta. A wręcz nawet satysfakcję (ta końcówka).
Albo brak świadomości, swój świat, ucieczkę w niego.
Albo - czysty przebłysk wspomnien autora, zamkniety w symetrycznych, lakonicznych, dajacych do myslenia zdaniach.
Wiecej nie wymysle nawet o 12 w poludnie ;p
Łito, no pacz. Jesteś. Odbijasz obraz z oczu, z pamięci, albo z... mojego bezsensu.
To chyba coś pod kątem: poczuj, nie poczuj. Nie mniej, intryguje mnie ta forma, bo raz, że dla mnie novum. Dwa, że bardzo śliskie i łatwe do zepsucia.
Pozdoxix
Canulas poce sie jak interpretuje krotkie formy, gdyz bardzo latwo jest przepuscic te kilka zdan przez pryzmat wlasnego lba i zinterpretowac po swojemu - wysokie ryzyko, ze dalece od zamyslu autora. Stad wole byc ostrozna przy takich miniaturkach ;)
Pozdrówka
Ritha, cieszy mnie Twa wizyta. Bez zależności czy to ranek i łeb świeży, czy po omacku, metodą Braille.
Canulas, cieszy mnie Twa radosc z tegoz powodu.
Ritha, nooo baaa :)
Jacy słitasni *.* ;)).
e make i ka pololi, on sie podlizuje, bo nie upilnowal Wiwata. O! I bezczelnie mie pedzie wczoraj, ze go czytam z zaspaną dyńką. O!
pedział*
e make i ka pololi, hehe, ciooo
Ritha, Czizasss, ukrzyzuj mję
Już dechy zbijam ;]
Ritha, się za robotę weź
Canulas zbijanie dech we myślach to męcząca robota.
A tak serio to o 11 byde pisać protokół z posiedzenia, więc hasam se póki mogie.
Ritha, pewnie. Hasaj.
Cnyka pisz
Canulas nie da rady - betonowy mur.
Ritha, spoko. Puści.
<MYŚLI>-<MYŚLI>-<MYŚLI> i niby coś rozumie, ale... chyba wolę Cana w innym wydaniu:) no, fajnie, że szukasz, próbujesz, eksperymentujesz.
Noo, szukam, próbuję. Fakt.
Dzięki, miss Blanku.
Ja niestety Can tego nie rozumiem. Nie trafia do mnie. Ale odznaczam się, że byłem!
Pozdro!
Spoko, Skryty. Dzięki wielkie za te (w tym przypadku naprawdę) kilka sekund.
Pozdroxix
Jestem i ja. Mam i ja. Ponieważ znawcy powiedzieli, źe dobre, to jeśli napiszę, że niedobre, wyjdę na mściwca jakiego albo zawistnika.
Nie, żartuję sobie. Ale w sumie, nie wiem, czy mi się podoba. Jest to tak inne, i do tego tak nie po mojemu inne, że po prostu nie wiem.
Ale szukać, to nie stać. I tu poparcie ogromne z mojej strony.
Pozdrawiaki ;)
Taaa, cenię se jednak indywidualne spojrzenie. Nie siadło - trudno.
Dzienks za wizytę, senior A.T.
Pozdroxix
Czasami przeczytam coś i nie daje mi spokoju. Nie znam choć kontekst gry o tron jest mi obcy, to sobie myślę, że przeważnie czytamy coś nie znając kontekstu powstania utworu i dlatego każdy ma prawo interpretować po swojemu. jakoś mnie te kilka linijek drapie i w związku z tum przypomniała mi się książka o Islandii, którą czytałam jakiś czas temu. Specjalnie na tę okazję wygrzebałam stosowny fragment obrazujący moje uczucia:) Kurka, ale się rozpisałam no więc tak to leci
"Ne zewnątrz mroźnie, ale spokojnie. Wczoraj w nocy zmarła moja córka. Musze dziś przypomnieć Sibbie, żeby załatała balię, bo woda, psia krew, ciągle się marnuje" no to tyle. pewnie nie zgodnie z Twoją intencją, no ale nic... to idę
dostanę nagrodę za najbardziej koślawy koment roku:)
Justyska, czemu. Zajebista ta wstawka z córką. Bezosobowy, nieemocjonalny emocjonalnie odbiór, jest w tym krótkim tekście też pewnym, hmmm... No ;)
Canulas no:)
Zgrabna miniaturka
O proszę. Dzienks
Witaj
Ratowałam jedno ludzkie życie, kiedy runęły setki innych... World Trade Center, WTC.
Często w Mocak - u spotykam młodych gniewnych ludzi. Miałam przyjemność spotkać się też ze śliną.
Pozdrawiam serdecznie
minimalizm, a ile przekazu?
pasja , kurde, tera dopiero dojrzałem, że jest tu znak zapytania. Czyli Twój komentarz ma wydźwięk pytający -powątpiewający w to, czy jakikolwiek przekaz tu zawarty został ;)
Canulas
A może efekt motyla?
Czytaniem...
pasja, heh. Oj tak se przyzartowałem. ;)
Spoko, Pasjo. Mnie właśnie znioslo na te wody chwilowo.
Dzięki :)
pięć podoba mi się to
Dzięki, Marg
Te momenty już wczoraj trafiły do mnie w samo sedno, ale skomentować nie mogłam
dzisiaj wstawiam 5 :)
Pozdrawiam :)
Hej, miss K.K. Dziękuję
Witam,
Nooo kulego, Rispekt! przez duże R! Bardzo genialne... bardzo!
Pozwoliłam sobie kilka razy tekst powyższy odczytać. Wybacz ;))
Pozdrawiam :)
Nie no, tak to mogę wszystko wybaczać. Se spróbowałem skraść jedno jabco ze sadu, co mnie jeszcze nie było.
Jeśli mówisz, że nierobaczywe, to kontentym.
Ha, daje do myślenia :)
Nooo, to w założeniu jedyny walor, a i tak wątpliwy ;)
Dzienks
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania