...

Momenty #2012

Średnia ocena: 4.6  Głosów: 15

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (33)

  • Margerita 14.05.2018

    Piąteczka bardzo ładnie to jest opisane

  • Canulas 14.05.2018

    Dzięki niezawodna Margerito. Jesteś jak ta pizza. Nawet nażarty po brzegi zawsze mówię, że w porządku jest zjeść jeszcze kawałek. Czy jakoś tak... chyba mi się komplement rozsypał. No trudno.

  • Justyska 14.05.2018

    Choć nie trafia to do mnie tak jak zapewne powinno to muszę przyznać, ze pomysł jest ciekawy i z pewnością nie pozostaje obojetny. Jednak nie potrafię ocenić i proszę o wybaczenie.:)
    Pozdrawiam

  • Canulas 14.05.2018

    ALe spox, spox. Liczy się ślad. Dzięki, Justyska

  • Pan Buczybór 14.05.2018

    Jako tako dupy nie urywa, ale jako eksperyment z formą i treścią wyraźnie na plus. Idzie to w dobrym kierunku

  • Canulas 14.05.2018

    Ja nie wiem czy tu subiektywność nie jest dominującym czynnikiem odbiorczym. W sensie, zawsze jest, ale mam wrażenie, że w takich teksach, to bardziej na ostrzu noża. Że albo tak, albo tak. No, ale próbuję, próbuję.
    Dzięki senior.

  • Ritha 15.05.2018

    Drugie bardzo (czuję), pierwsze mniej, choć końcówka o potworku smutaśna.

  • Canulas 15.05.2018

    Psss, się raczej niedotłumacza, ale może M.Shelly Ci pomoże ;)

  • Ritha 15.05.2018

    Canulas podpowiedź z rodzaju utrudniających ;]

  • Canulas 15.05.2018

    Ritha, uosabia przekrojowo moją wiarę w dzisiejszą ludz-kość.

  • Ritha 15.05.2018

    Rozumiem.
    Wiara i ludzkosc... Ta.
    Odmeldowuje sie, pozdrawiam, Momenty do czytania o róznych porach dnia:)

  • Pasja 15.05.2018

    Witam
    Bardziej pasują mi szwaczki niż szewc.
    Momenty są jak motyle... ulotne. Ale życie uszyte jest z takich chwil.
    Pozdrawiam

  • Canulas 15.05.2018

    Taaak, racja. Coś pomyślę. Dzięki piękne

  • Justyska 15.05.2018

    Musiałam tu wrócić jak i poprzednio. W tych tekstach wyczuwam pewną zauważona przez autora harmonię. Odległe od siebie zdarzenia współgrają ze sobą nie wiedząc o tym. Do tego jest ktoś trzeci kto to widzi ktoś w kim te dwie rzeczy się łączą. Małe i duże dramaty (myślę o pierwszej części) tak jakby płakać na bajce Disneya kiedy gdzieś indziej szaleje tsunami. Tak to czuję. Może pokracznie ale po swojemu. Pozdrowki

  • Canulas 15.05.2018

    "tak jakby płakać na bajce Disneya kiedy gdzieś indziej szaleje tsunami" - chyba jedna najbliższych mi interpretacji

  • Canulas 15.05.2018

    W sumie cała, ale ten wyimek szczególnie.

  • Justyska 15.05.2018

    Canulas to fajnie

  • Komes 15.05.2018

    Pilem piwo Krolewskie na ul. Blacharskiej w Warszawie kiedy Zinedine Zidane sieknal z bani Materazziemu.
    Zbieram sie do roboty, cos naskrobie dzisiaj.

  • Canulas 15.05.2018

    Pamiętam moment, ale gdzie oglądałem? Chyba w domu.

  • Lancelot 15.05.2018

    Wpadłem jak i poprzednio. Tamto jakoś nie siadło mi chociaż badalem kilka razy, to i śladu nie chciałem zostawiać. No ale tak bywa, jak tam wsponialeś wyżej o subiektywności. Kurde żem się rozpisał. Wracając do tego tekstu. Mogę powiedziec, a nawet mówię, że jak najbardziej siadł. Być może że był bliższy mojemu sercu. Jest spoko, czekam na kolejny w tym stylu. Pozdr.

  • Canulas 15.05.2018

    Nie widzę powodu, by nie zostawiać śladu, jeśli nie siądzie, bo same ochy i achy nie są dobrym budulcem pod rozwój.
    Czy dalej coś w tym stylu? Na pewno, ale co i kiedy - nie wiem.
    Pozdroxix.

  • Okropny 16.05.2018

    Zaznaczam, że byłem. Że przeczytałem. Że nie mój klimat. Ale byłem. Zajrzałem.

  • Canulas 16.05.2018

    Doceniam wizytę

  • rubio 16.05.2018

    Hm. Ambiwalentne uczucia mam. Bo z jednej strony o miniaturce traktującej o elektrowni napisałem, że znakomita. Więc i o tym powinienem to samo napisać, bo brzmi mi tak samo, tylko bardziej rozwinięte; bardziej, lepiej.
    Rozumiesz, o co mi chodzi, myślę; gdybym nie czytał tamtego tekstu, to tu bym opisał swoje ochy i achy, ale że czytałem, to mam pewne wrażenie autoplagiatu. Ale może o to chodzi; jeśli tak, to ten, hmm, zamysł formalny, umiejętność operowania w jego obrębie - się rozwija.
    pzdr

  • Canulas 16.05.2018

    Tak, tak. Zdecydowanie kulistość zamierzeń i napowtarzalnosć formy będzie. Niestety próżno tu będie Kolumbowi towarzyszyć, bo tekst raczej w innym koncepcje. Autoterapia też nie do końca, choć bliżej. Forma z umocnieniem, z rozwinięciem napowtórzenia będzie trzonem w momentach (jeśli takie jeszcze będą). Się zgadzam i dziękuję.

  • rubio 16.05.2018

    Canulas a to spoko, to jak tak, to 5 ;)

  • Nachszon 17.05.2018

    W drugim akapicie:
    "Pakistańskim zakładach tekstylnych" - Pakistańskich winno być.
    Co naprawdę nas przygnębia, a co tylko psuje humor? Czuje się mocne walnięcie w łeb. Zwłaszcza, jak się już trochę tych momentów ma. Dramaty, nawet wielkie, jeżeli nas bezpośrednio nie dotyczą, nie pozostają w nas jako coś złego, jeżeli na naszym podwórku dobrze się dzieje. Krótka, precyzyjna, nieprzegadana, elegancka forma. Wszystko jest tu git.

  • Canulas 17.05.2018

    O matko. No tak. Już poprawione.
    Dziękuję za każde ze słów.
    Pozdrówka.

  • Agnieszka Gu 11.06.2018

    Cóż, pierwsza część dała mi do myślenia: mózg utkał frazę–zestawienie "śmierć" "niepotrzebnych części"
    W drugim spisałeś ciekawe spostrzeżenie: jedno wydarzenie może tak zaabsorbować inne, że przestają być dostrzegane i popadają w "niebyt".
    Pozdrowionka :)

  • zygula 28.06.2018

    łezka w oku

  • Canulas 28.06.2018

    Powodów łezki wiele. Dzienks

  • Pasja 28.06.2018

    Canulas napisz Momenty # 2018

  • Canulas 28.06.2018

    Oj, chyba nie ;)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania