Morze

Cumuję w bezpiecznej przystani

Jachtem pragnień i marzeń

I słów na wiatr nie wyrzucam

Czekając co los pokaże

Zamykam myśli w kokpicie

Patrzę w przyszłość znad steru

Wieczorem znowu wypłynę

Na morze marzeń wielu

A ty staniesz na fordku

W zwiewnej kwiecistej sukience

Wiatr rozwieje ci włosy

Słońce muśnie po ręce

Potrzebujesz dotyku

Tkwiąc w nieintymnej relacji

Dotykam umysłu słowem…

Czy czasem nie mam racji?

Mogę słowami cię pieścić

Hamując wyrywne ręce

I mogę poczuć twe usta

Na wina kolejnej butelce

Mogę na spiętym karku

Poczuć twe chłodne dłonie

Co wyobraźnia podpowie

W tym ciało z rozkoszy utonie

Nawet nie śmiem próbować

Aby nie dostać po głowie

Więc płynę po morzu pragnień

Bo przecież…

nikt się nie dowie

Średnia ocena: 4.2  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (10)

  • Barmaria wczoraj o 20:41

    Płyń do bezpiecznego portu :)

  • Bettina wczoraj o 20:44

    O. Bóg

  • S.Voyager wczoraj o 20:45

    Mógł

  • Sucre wczoraj o 20:52

    A co to jest fordek?

  • S.Voyager wczoraj o 21:01

    Pokład na dziobie jachtu :)

  • Aeliora wczoraj o 21:08

    Jak zwykle piękne

  • S.Voyager wczoraj o 21:11

    Dziękuję. Zawsze.

  • Bettina wczoraj o 21:17

    Płyńcie do Chorzowa. ;)

  • Bettina wczoraj o 21:17

    Tam był raz Konrad.

  • S.Voyager wczoraj o 21:22

    on był w Malborku

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania