Motyle
Jakaś wielka księga
na trawie leży.
Ktoś zgubił ją?
A może zostawił
na mojej drodze?
Zaciekawiona otwieram...
Nagle...
wylatują z niej
różnobarwne motyle,
ogromne ilości.
Zderzają się ze sobą
trzepoczącymi skrzydełkami.
Zdumione odzyskaną wolnością
rozpierzchają się
na wszystkie strony.
Wyobrażasz sobie ten obraz?
Może jakiś kolorowy motyl
przyleci do Ciebie?
Siądzie Ci przy uchu i coś powie,
ale nie dowiesz się tego
ode mnie.
Poczekaj lepiej na tego motyla...
Komentarze (2)
Hmmm Kto tę księgę tam położył? Na dodatek na drodze. Ooo, już wiem. Jak one w takiej dużej ilości wylatują z księgi to na pewno, egzaltowane mole! Ktoś tę księgę wyrzucił bo mu cały dom "zamoliły". Ratuj się kto może!
Jerzy Heintze, Motyle Polski, atlas, W-wa 1990, WSiP, wyd. II, poprawione
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania