Moulin Rouge
Dzisiaj spadające krople, przypomniały o gwieździe.
Czymże ona jest?
Światłem kawiarni, u stóp Sekwany?
Czerwonym Młynem, błyszczącym od lat?
Odbijająca się przeszłość.
Para ślimaków, talerz Hemingwaya -
nawet whisky Pabla.
Wszystko dzięki niej.
Nie jesteśmy ludźmi.
Podróżujemy od lat
szukając.
Ona woli myśl. A ja?
Miejsce odnajduję - w niebieskich kręgach naprzeciw.
Komentarze (14)
No zwyczajnie nie zachwyciłeś mnie, nie wpadłem w ekstazę, nie zmoczyłem pościeli.
Tuż, ja o to nie walczyłam, przyjacielu.
Ja się odezwę w stosownym czasie, ale film to jeden z moich uwielbianych. A tango the Roxanne, to już w ogóle kosmos
Canulas Zgadzam się. :) Ja ogólnie kocham Paryż, jazz francuski i tamtejszą literaturę.
Something, jak leciał Moulin Rouge, akurat pracowałem w kinie. Pierwszy raz obejrzałem z nudów. Dwadzieścia kilka późniejszych już nie
Canulas Zostałeś zauroczony, słynną rewią. Nawet jeśli tylko, z ekranu, w kinie.
Something, noo, pewnie tak. To był czas, kiedy jeszcze na pewne sprawy patrzyłem w wyidealizowany sposób ;)
Canulas Eee tam. Moulin Rouge się kocha. Po prostu. :P
Something, noo, w zasadzie prawda
Something. Też Coś! Takie niskie oceny? Czemu to? Ładnie i nastrój jest.
Ty piszesz tak... mimo wszystko trochę, jak tekst do zaśpiewania. Co w mym odczuciu jest na plus:)
Zresztą wiele Twoich tekstów tak ma.
P.S→Film widziałme 3 razy. Całość na tak, ale najbardziej początek.
Pozdrawiam→5
Oceny są nieistotne. Bardziej odbiór, który jest prezentowany poprzez komentarze. Dziękuję za odwiedziny :)
chyba powinienem nadrobić film...
Tak czy siak ładny wiersz, interesujący
Dzień dobry!
Przypominamy o obdarowywaniu zestawami – dziś o godz. 20.00.
Pozdrawiamy :)
Something, oto Twój zestaw:
Postać: Człowiek-galareta
Zdarzenie: Stąpanie po grząskim gruncie
Gatunek (do wyboru): Western lub Romans/erotyk lub (pod kątem Antologii) Horror i pochodne
Czas na pisanie: 4 sierpnia (niedziela) godz. 19.00
Powodzenia :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania