...

Mrówka

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 14

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (41)

  • Felicjanna 10.12.2017

    no przynajmniej iskierka happy, heh. Nie mam się czego czepić, choćbym i chciała.
    [Niestety. W jej straszny los, wkalkulowane zostało wybudzenie.] - bardzo mocne. Właściwie kwintesencja takiego wydarzenia.

  • Canulas 10.12.2017

    Taki se shorcik, miss Fell. Dzięki za odsłonięcie firan i zajrzenia do środka.
    Kurz na parapecie jest, ale trudno.
    Miłego dnia niedzielnego.

  • Agnieszka Gu 10.12.2017

    Jak na ciebie, to to ma baaardzo szczęśliwe zakończenie. W każdym razie - jest ten cień nadziei.
    Na samiutkim początku myślałam, że (znając Twój repertuar) jakiś skurczybyk drań-psychopata zakopał biedaczkę żywcem itd...
    Niedługo później to japońskie imię tchnęło we mnie nowy impuls: może to jednak rozkołysana Japonia ? No i bingo.
    Wyśmienicie ci to wyszło :) Lubisz się Waść wczuwać w umysły ludzkie, doznające skrajnych emocji i uczuć, balansujących na krawędzi...

  • Canulas 10.12.2017

    Rozkołysana Japonia :) - Genialne.
    Ładną mam opinię skoro to się jawi jako szczęśliwe w miarę zakończenie.
    I tak, masz rację, lubię.

  • Ozar 10.12.2017

    Hm.... Taka totalna makabra i to delikatnie powiedziane. Podejrzewam, że fajnie by to wyglądało na ekranie TV. Coś jak scenka z horroru. Dla mnie 5. A tak na marginesie to lepsza by była skal 10 punktowa, bo 5 to za mało na dokładną ocenę.

  • betti 10.12.2017

    I tytuł, i treść wpisuje się w horror, zarówno ten z ekranu tv, jak i z życia. Zatem scenariusz bardzo dobry. Nie pozostaje nic innego jak docenić i podziękować, co też czynię.

    Pozdrawiam.

  • Canulas 10.12.2017

    Tak, celna uwaga, wpisuje się w horror, ale (cicho, sza) staram się zwiększyć zasięgiem, a horror nie każdemu się dobrze kojarzy. Przemycam więc swoje treści w otoczce zdefiniowania jako "różne". A co się przeczytało, to się nieodprzeczyta.
    Pozdrawiam również

  • Canulas 10.12.2017

    Już wielokrotnie pisałem, że skala jeden-dziesięć zwiększyła by radykalnie możliwości.
    Czy by to wyglądalo fajnie jako film?
    Chyba nie.
    Może ewentualnie jako 30 minutowy odcinek "Opowieści z krypty".
    Dzięki za wizytę, Ozar.

  • Ozar 10.12.2017

    Oooooooo właśnie. Opowieści z krypty to pasi idealnie.

  • Canulas 10.12.2017

    No taa, bo tu materiału max na 30 minut. Inaczej, by się pewnie rozwodniło.

  • Okropny 10.12.2017

    A ja się zastanawiałem: Gdzie jest Canulas, i czemu nie czyta mojej, jak dotąd najbardziej rozpierdalającej pulpy, no, nawet mogłem tak pomyśleć, przyznaję. I teraz patrzę, a Canulas Rurki kable tworzy, tworzy jako żywo! I az mi sie głupio zrobiło, ze tak samolubnie z początku myślałem, że Canulas, Can, miałby u mnie siedzieć i pierdy czytać, jak taką wenę ma.
    Ja Canulasa niniejszym przepraszam za mój wewnętrzny uczynek, w ramach Pokuty specjalnie przez duże Pe, dodam, że mnie za egoizm pokarało i pomidorówka mi się w brodę wlała i weź to teraz wysusz.

    Dobry ten Horror-niehorror.

  • Canulas 10.12.2017

    Tera mam najbardziej rozkurwiające dwa tygodnie w roku. Teoretycznie występuję tu często, ale od stony skupienia czuję się jak zombie. Wena, weną. W te rejony, co powinna skapnąć, nie skapuje.
    Mnie nie trzeba napędzać, jakby co. Ja i pamięć i zasady mam. Rozjazd czasowy się zdarza, ale moje czytanie nigdy nie miało na celu atencyjnej zwrotności. Ot bardziej, na podpatrzenie warsztau było nakierowane i ku ogólnej uciesze z obcowania z czymś dobrym, nieszablonowym.
    Wrócę pod adres pulp, choć tak naprawdę, wcalem go do końca nie porzucił.
    Tera wrzucam miniaturki, bo w głównej serii mam komplikacje pewne.

  • Okropny 10.12.2017

    Brzmi, jakbyś pracował na poczcie ;] Kurwa, wszędzie widzę tą pocztę, lol. Wszędzie jest, w razie jakbym się zastanawiał, czy zwariowałem i wszędzie widzę skrzynki pocztowe ;]

    Nie wpadam do Ciebie na zasadzie atencyjnej zwrotności, czy też odpowiedzi na nią - ale poniekąd dlatego, że mój ulubiony pająk mi kazał ;] to znaczy, zalecał, zachęcał i polecał. Jako że nie mam weny na czytelnictwo, bo i czasu nie bardzo [czytanie przegrywa z pisaniem, pisanie z życiem i kocioł w koło], to i obawiam się, że mnie wciągnie za bardzo - a potencjał, chopie, masz nie lada. Jeszcze wrócę do tej Twojej Rury w ziemi, bo ciekaw jestem, choćby skąd taki tytuł.

  • Nuncjusz 10.12.2017

    Na poćcie

  • Canulas 10.12.2017

    Nuncjusz , grunt to się merytorycznie wstrzelić

  • Okropny 10.12.2017

    Nuncjusz czekasz, aż ci powiem, żebyś SPIERDALAŁ OKROPNY RYJU ŚWIĘTA KURWO?

  • Canulas 10.12.2017

    Nie mylisz się jakoś z tą pocztą... powiedzmy. Sektor ożywa w święta. Zapewne wiesz o co chodzi. Wpadnij, wpadnij.
    A najlepiej, żeby już rok poleciał i był w końcu spokój.
    Lubię koniec roku, bo: (Przeczytaj to, słysząc głos z antyvirusa) : Baza dni urlopowych została zaktualizowana.

  • Zaciekawiony 10.12.2017

    Czytałem kiedyś relację człowieka, który znalazł się w dość podobnej sytuacji. Ostatni uratowany spod gruzów zawalonych pasaży w Hyatt Regency w Kansas City. Odnaleziony podczas rozbierania gruzów ciężkim sprzętem, bo nikt nie spodziewał się, że może tam leżeć jeszcze ktoś żywy.

  • Canulas 10.12.2017

    Chyba się niczym nie posiłkowałem, tłukąc to. Choć pewnie, podprogowo, po części tak.
    Ja ciąglę eksperymentuje z treścią, formą, zapisem. Nieraz takie g...a wychodzą, że bańka puchnie.
    Dziękuję za wizytę.

  • Pasja 10.12.2017

    Yuko może gdzieś w Japonii woła ledwo słyszalny głosem ,,pomocy Jestesmy tylko mrówkami pod wielkim kopcem usypanym z rzeczy martwych. Poruszamy się pomiędzy życiem, a śmiercią. Często igramy z życiem. A potem szukamy życia.
    Gdybym miała zapytać dlaczego tompnięcie tak daleko od nas?

    Śmierć jednego to najprawdziwsza tragedia, ale setek, to już tylko statystyka. - takie są procedury i nie istota życia tylko postawią krzyżyk przy nazwisku.
    Dzieci ponoć mają większe szanse na przeżycie niż dorosły osobnik. Dlatego Napij się soku, mamo – mówi jej mały Ishi.
    Pozdrawiam

  • Canulas 10.12.2017

    Może tak.
    A może nie istnieje?
    Nie wiem. Ja tylko rzucam, co mam i idę dalej.
    Jak zwykle kilka przemyśleń rzuciłaś i przynajmniej jedna jest brawurowa, ale cicho-sza.

    Każdej szyi, jej prywatny szal. (szał)
    Pozdrawiam Pasja. Idę spać, bo za 15 minut będzie jutro

  • Adam T 11.12.2017

    Tutaj, to juź ja pierdzielę!!! Tytaj znów pojechałeś po całości. Coś kapitalnego. Forma, ten specyficzny ascetyzm na początku, taka enigma, do tego imię Yuko, piękno w prostocie, siła w kilku słowach. Niech się poety mądrzą, niech metaforują i szorują umysłami wytarte frazesy, a Ty piszesz:
    "Wszystko to dla dwójki swoich dzieci. Dla martwych szkrabów. Niech jedzą, puchną i rosną."
    I od razu we wschodnia sterylność wstrzykujesz brud, to jest kwintesencja wejscia/początku. Później dowiadujemy sie, co zaszło, a na koniec jest coda - ubłocona rączka i fraza-śmiertelne sidła:
    "- Napij się soku, mamo – mówi jej mały Ishi. – Musisz mieć siłę na krzyk."

    Tech-aid:
    Po zdaniu: "Niech jedzą, puchną i rosną." nie dawałbym już nic, niech by to sterylne niedomówienie "puchną" samo się przeżre przez umysł czytelnika, niech go sponiewiera.

    "- ...tatnie ciao a dziaj... - dociera do jej grobowca odległy głos. Yuko skupia się na nim, jak na prawdziwej enigmie i po chwili już rozumie jego sens. Kiedy dociera do niej..." - ciut blisko to docieranie.

    Bardzo dobre.
    Pozdrawiak;)

  • Okropny 11.12.2017

    W ogóle, Adam, czytanie twoich komentarzy pod tekstem to jakby po obejrzeniu filmu Jarmuscha zobaczyć ten sam film w reżyserii Ridleya Scotta.

  • Canulas 11.12.2017

    Okropny, taaaaa, ma smyk skilla

  • Nazareth 11.12.2017

    Okropny zastanawiam się czy mu dowaliłeś czy posłodziłeś o.O

  • Okropny 11.12.2017

    Nazareth czytasz Canulasa - Dżarmusz. Komentarze Adama - Ridley. Dwa światy zupełnie, spojrzenie Adama jest tu kluczem. Jak Adam T gdzieś "się spuszcza" nad tekstem, tzn warto zajrzeć.

  • Okropny 11.12.2017

    Podoba mi się jego spojrzenie

  • Canulas 11.12.2017

    Okropny muszę obadać tego Jarmuscha. W ogóle, w sobotę se muszę usiąść i spisać wszystko, co mi tu polecano. Książki, filmy, seriale.

  • Nazareth 11.12.2017

    Canulas Jarmuscha też polecam chociaż raczej wybiórczo "noc na ziemi" i "kawa i papierosy" to tytuły od ktorych warto zacząć. Ja akurat Canulasa chyba jeszcze nie czytałem ale jak Okropny i Adam polecają i jest jak Jarmusch to pewnie warto i kiedyś nadrobię :)

  • Canulas 11.12.2017

    Nazareth, trzeba będzie poszukać. Może się dowiem, do kogo jestem porównywany i czemu

  • Okropny 11.12.2017

    Canulas może jednak nie Jarmusch, to było takie pierwsze skojarzenie tylko...

  • Canulas 11.12.2017

    Jak się tera boi, że mnie przykro będzie. Trudno. Obadać chcę, bo już się tego nazwiska nasłuchalem.
    Zara się okaże, że to jakiś przedpotopowy, to pory asceta

  • Canulas 11.12.2017

    Toporny

  • Okropny 11.12.2017

    Canulas nie, nie, kurwa

    A, dobra

  • Canulas 11.12.2017

    Tak. Teraz to widzę. Docieranie przerobię po powrocie.
    Nad zaostrzeniem ascetyzmu, pomyślę. Może faktycznie urwę wcześniej, jeśli mi zagra.
    Dzienks, senior.
    Pozdrawiaju

  • Ritha 11.12.2017

    "Krzyczy zatem dalej, ale bardziej już we własnej głowie niż naprawdę. Wyje, aż traci dech. A dobry Bóg się lituje lub ma jej dość i podsyła jej utratę przytomności.
    Niestety. W jej straszny los, wkalkulowane zostało wybudzenie." - ten fragment mi się widzi. Przypomina mi się Barry z Rury. Barry mu było? No, chyba tak. Dobrze Ci wychodzą takie miniaturowe, klaustrofobiczne sceny.

    "Śmierć jednego to najprawdziwsza tragedia, ale setek, to już tylko statystyka." - to jest ciekawe... bo gdzieś tam faktycznie tak jest, przynajmniej w pewnym stopniu, w świadomości ludzi.

    Nie widzę błędów, a szukałam wnikliwie ;)

    Tytuł mnie zastanawia, Mrówka... ciekawe. I taka iskierka uśmiechu na koniec. Spoczi.
    Jakby tu zaklamrować, hm... :D

    Pięć mrówek w gaciach!

  • Canulas 11.12.2017

    Barry, Barry. Jak też można zapomnieć? pffffeee

  • Ritha 11.12.2017

    Przecie pamietałam :P

  • Canulas 11.12.2017

    Niby tak, ale niesmak pozostał

  • Ritha 11.12.2017

    Ojej... wybacz. Ale Saracen pamiętam!

  • Canulas 11.12.2017

    Taaaa, to na pewno

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania