Poprzednie części: Na Antypodach
Na Antypodach
strach
bo przecież ciach i masz
pobudkę w środku nocy kiedy wyskoczy
trach....nęło bo tak jest
i the best
w kosmku siwizny blond darowizna
a w oczy
nie podskoczysz stalowo – niebieściunio - szarym
na polu rozmaryn a w tęczówce
kwitnie sobie fest
w moim niebie the best
kocham cię straszecznie
gdzieś jesteś lecz niebezpiecznie
bywasz u mnie aż strach
ciach a później nie będzie
nas
lecz będzie REST
Komentarze (6)
Uuu miszczuniu. :( Jakaś załamka? I rymy jakieś takie i reszta nieteges. Myślałem ze nie masz wpadek.
A wytłumaczysz Bogusiu, co nie tegies?
Se myśl co tam w zamroczonej główce chcesz. Ja mam Ci rymy poprawiać? Tobie? Za dobry jesteś - popraw sam.
;)))
:)))
Mara? PUSZCZUKU ?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania