Na dłużej... Muzę
Muzę chciałeś na dłużej. Zali nie wiedziałeś,
że muzy - latawice, zwodnicze i płoche?
Syreny rozśpiewane, kochanki niestałe.
Gdy raz o nich zamarzysz, zapragniesz ich ciała,
gdy złudną ich urodę i trele ukochasz,
na zawsze zechcesz muzę. Wszakże nie wiedziałeś -
wolnym od niej nie będziesz. W niewolę pojmała,
a pieśń, która ćwierkała, teraz w tobie szlocha.
Nuty - wcześniej radosne, w nastroju niestałe.
Wyśniona twa - przebiegła. Jasyr planowała,
by miał ją kto opiewać, kiedy strzela focha.
Chciałeś muzy na dłużej. Tego nie wiedzialeś,
że ona władzy żąda nad duszą i ciałem.
Umie jak najwytrwalej tę władzę pokochać,
Bawić się okowami. Cóż? Muzy niestałe...
Więc zatkaj uszy watą, oczy przesłoń szalem,
uciekaj gdzie pieprz rośnie, gdy powaby w głosach!
Muzę chciałeś na dłużej, bo nic nie wiedziałeś
o tym, że serce muzy - kamień, a niestały.
Komentarze (21)
Wiersz jest jak piosenka, która opowiada o rozczarowaniu ale robi to w sposób bardzo poetycki. Ma w sobie taki rytm że naturalnie czyta się go jednym tchem. Świetny pomysł i wykonanie ale jak nie Ty to kto Elu :) nie wiem czy dobrze odczułam ale co tam …
Dobrze, dobrze, Ewa. Napisałam to na portalu, na którym się poznalysmy:))) To była odpowiedź na villke Jorgusia:)
TseCylia :)
zingara a pamiętasz akcję: piszemy gnioty o różach? Spontan, w którym wiele osób wzięło udział. Ja do tej pory mam w archiwum swój wkład, znaczy tamten gniot;)
TseCylia wygniecione róże do was bardzo pasuje ;)
TseCylia tak, chyba też gdzieś mam taki :))
zingara :))) A wspólnego bana za brzydkie słowa pamiętasz? :))))
TseCylia tak, była afera
zingara afera i akcja! :)))
*Odczytałam
Ten wiersz faktycznie nie jest głupotą polityczną TseCylio
Fajnie, bardzo. Ale w pierwszym wersie użyłaś niezbyt celnego w tym miejscu "przeto". Moim zdaniem lepsze by było "zatem" albo " o tym" (choć jest w ostatniej strofie nie będzie przeszkadzać)
Masz rację. Zaraz poprawię. Dzięki :)
Zamienię na "zali", bo mniej więcej o to w tym pytaniu mi chodziło. :)
TseCylia I to jest to.:)
piliery raz jeszcze dziękuję :)
No, można poczuć kim będzie ta wymarzona muza w przyszłości. Taka właśnie muza i żona Matejki teodora.
Taka właśnie była Teodora, żona Matejki.
Sucre żonę Matejki uważali za furiatke. A muza z wierszyka jest raczej chłodno-wyrafinowana :)
TseCylia tak, uważano ją za furiatkę, bo uzaleźniła się od narkotyków, które jej wciskali bodajże na cukrzycę, że w końcu stała się furiatką. Ale początkowo była wielką muzą Matejki, i milością życia. Zakochał się w niej, gdy była dziewczynką.
Sucre ano. Czytałam kiedyś o ich małżeństwie.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania