na drobne i na zawsze
nie zamykaj oczu gdy chcę zobaczyć nadzieję
ale ona u płotu na łańcuchu uwiązana
smyrga nawet wiatr głaszcząc po drodze kołtun
w te wieczory kiedy chce się tylko wyć
a znudzony księżyc odwraca głowę w drugą stronę
ty nie zamykaj oczu gdy chcę zobaczyć nadzieję
już dobrze kochanie jutro zaśniemy razem
dzisiaj zostawię jeszcze myśl na rykowisku
wszak smyrga nawet wiatr głaszcząc po drodze kołtun
przecież dobrze wiesz jak długo gonię twoje słowa
zlizuję z marginesu najmniejszą obecność na planie
a ty zamykasz oczy gdy chcę zobaczyć nadzieję
nie skarbie to tylko obojętność plącze się pod nogami
za dużo kobiet za dużo wina i mnie za mało
tylko wiatr smyrga głaszcząc po drodze kołtun
jakby w alkowie na drobne rozmieniona miłość
teraz trzęsie się jak osika samotna na polu
gdy ona zamyka oczy nie widać nadziei
wiatr tylko ciągle smyrga choć przygładza kołtun
Komentarze (75)
betti, jakie to piękne
Nie, Bogumił, to nie jest piękne - jest męczące.
dla mnie jest piękne, idealne.
Bogumił Daj sobie już spokój.
Something o co kaman Somi?
Betti, betti, komu ukradłaś tekst? :P (jest całkiem zacny, mówiąc poważnie) ;)
A to nie Twój? Już się przestraszyłam... zdemaskowania.
Nic nie wiadomo :D
Dlatego lepiej sprawdź... licho nie śpi.
a tak na poważnie to przyłączam się do pytania Something komu zwędziłaś ten wiersz?
A kto potrafi tak dobry napisać?
Haha, kobieta ma ochotę pożartować z dawnych dziejów, a tu proszę. :D
Mar w ataku
Something raczej w amoku...
Something żartuj, przedni żart, a jak jeszcze lepiej od tego, to nie ma co sobie żałować...
betti Dla mnie cała ta sytuacja, związana z kopiowaniem wierszy, była absurdalna. Pozostaje się śmiać. :)
Something wierszy, czy ''wiersza'', bo nie wiem czy my o tym samym?
betti *wiersza ;)
betti Z resztą. Było minęło.
Something to Ty drążysz, nie ja... widocznie do czegoś było Ci potrzebne. Nadal nie znalazłaś sobie rozrywki?
betti Czemu masz z tym problem? Przecież ja to tylko, tak o, wspomniałam.
Something nie sądzę, wiedziałaś, że zleci się mój ''fanklub'' wystarczy drasnąć... chyba humor mi wraca.
betti Wątpię. Ale jak tam sobie uważasz.
betti :)
Something To ta chora teoria wbijanej szpili.
Na pewno chciałeś skrzywdzić...
Celowo to napisałeś...
Ja tam dobrze wiem...
Ludzie są podli...
Myślą jak mi zrobić na złość...
itd, itp.
To ja powiem, ja, ja, ja!
Mnie zwędziła!
Nie pamiętam, kiedy to napisałam, ale poznaję, to moje!
mówisz poważnie?
Margerita weź się ogarnij, bo wstyd być takim głupim.
betti
co ty nie powiesz
Margerita weź idź stąd, bo głupków jak na chwilę obecną - mam dość.
patrz Margaryna, jak zachowuje się katolik...
Wygania cię.
Zaraziła się od ateisty... kulturą!
betti
sama jesteś głupkiem i nigdzie nie idę
Margerita chodziło mi, żebyś poszła do innych wierszy, bo tutaj nie masz co robić, bo co?
Margaryna bij jom!
Byle mocno xD
Czyżby?
Bo powiedzenie "Modli się pod figurą, a diabła ma za skórą" nie odnosi się akurat do ateistów.
Czaisz bazę?
Niby czemu ma się odnosić, jeżeli ateiści się nie modlą? Brak logiki w tych wypowiedziach.
Nie odnosi się do ateistów, babtystów, jehowych, zielonoświątkowców, buddystów, czy islamistów. TYLKO do katolików.
A dlaczego?
Ano dlatego, że to dwulicowe (cenzura).
Pani Kasiu, przecież ja tu pani od początku prawdę głoszę, stąd między innymi cała pani nienawiść do mnie - proszę być konsekwentną.
Proszę pani, ja nie czuję do nikogo nienawiści.
Chociaż za to, co pani wyprawiała ze swoimi dwoma błaznami, powinnam.
Ale cieszy mnie jedna myśl, proszę pani, tylko jedna myśl...
xD
Pani Kasiu, a teraz to o czym pani, bo nie wiem... jakimi błaznami?
Szkoda, że już tak niewiele panią cieszy, to przykre i nie piszę tego złośliwie.
Oj, yetti, ja tutaj ciągle się chichram.
Pękam ze śmiechu. Normalnie.
Wyglądam wówczas jak Wielki Budda z trzęsącym się brzuszkiem.
xD
Humoru mi nie brakuje.
Dzięki wam robaczki :]
I nie pisz już do mnie pani Kasiu.
Znamy się trochę, możesz pisać ciociu Kasiu xDDD
Pani Kasiu, proszę się nie obrazić, ale to bardzo dziwne, co pani ostatnio pisze.
Pomodlę się, by wrócił pani spokój.
Miłego dnia.
Bogumił chce się za mnie modlić.
Teraz ty?
Zwariowaliście już do reszty xD
I wcale nie dziwne.
Piszę, jak zawsze.
Chcę wykorzystać do ostatniej literki pobyt tutaj.
A tak a propos wierszyka, czy to jest to, o czym myślę?
Katolicy tak widocznie mają. Modlimy się w różnych intencjach, zawsze dobrych.
Pani Kasiu, nie jestem jasnowidzem, nie wiem o czym pani myśli...
Nieważne.
Przez sekundę pomyślałam, że to mogłaby być...
Ale pomyliłam się.
Nareczka.
Dwulicowcu.
Pani Kasiu, czy nie prościej napisać, że nie rozumie pani wiersza?
Hahahaha.
Ja ty mnie bawisz.
xD
Pękam ze śmiechu xD
Znowu? To już nie przeszkadzam...
"na zawsze i na wieczność, uczyńmy z życia piekło". - się skojarzyło.
Trochę mnie zmęczył.
U Ciebie każde słowo albo ma, albo stara się mieć określoną wagę, kaliber. Stąd, dłuższe formy, nawet te, które tak naprawdę długie nie są, a jedynie sprawiają takie wrażenie poprzez doakcentowania w naprzemienności, długie się wydają. Jeśli ktoś nie ma naprawdę żelaznego zaplecza, odbycia, chęci do atomizacji, a przeciwnie, jest statystycznym odbiorcą, zbłąkanym Panem Kowalskim, to się ujedzie. Mnie trochę umęczyło. Wyłowiłem bardzo dużo odmiany słowa: "nadzieja".
Noo, chwilowo nie mam zdania, ale chyba zamiast takich rozrośniętych, lepiej mi smakują minimalne.
No ale to też może być refleksem mej lichej kondycji umysłowej albo jakichś braków koncentracyjnych.
Nie wiem.
Can, to willanella - taki gatunek. Stąd powtórzenia i takie tam.
Narzekasz, a skojarzenie bardzo dobre.
Dziękuje, że wpadłeś pod wiersz.
Pozdrawiam.
Cóż. Nie wiem co to, ale jak dobre, to ok.
Can, to taka zabawa, dosyć trudna, bo ma określone zasady.
Villanella (villanelle) to wiersz, który zwraca na siebie uwagę swą urodą, melodyjnością i oryginalnością. Jest pisany według zasad, a to nie jest łatwe, wymaga pracy i cierpliwości aby osiągnąć pożądany efekt.
Układ zwrotek powinien być taki: pięć zwrotek trójwersowych i jedna czterowersowa.
Jeśli chodzi o ilość głosek w wersie nie ma specjalnych wymogów, chociaż lepiej jak wersy są dłuższe. Najważniejsze są powtarzające się wersy, a rymy występują tylko dwa w takim układzie jak poniżej.
A1 / b / A2
a / b / A1
a / b / A2
a / b / A1
a / b / A2
a / b / A1 / A2
betti, to wyjaśnia... obfitość
Tak, ja akurat odeszłam od rymu - taki kaprys.
betti Nic nie czaje z tego układu, ale fajnie poczytać, że takie zasady są :D i rodzaje :)) Piove jeszcze publikuje?
Tak, ale nie tutaj.
Jolka, to jest proste, już kiedyś jakąś wrzuciłam - tylko tamta prostsza i bardziej melodyjna, ta jednak trudniejsza.
Wiedziałam!!!!!!
Yuhu!
La la la la la la la la la la
Idę.
Ale wiedziałam, jak tylko przeczytałam!
Ha, taka jestem mondra.
Hahahaha.
Pani Kasia wiedziała, kiedy tylko powiedziałam. Brawo, pani Kasiu!
Nieprawda ty kłamco!
Przeczytaj mój komentarz wyżej.
Oooo tam!
Pani Kasiu, ''czy to jest to o czym myślę'' - to żadna odpowiedź. Bała się pani, że może się mylić... kłamczuszek.
Tak, bo zaraz by poszły inwektywy, i że się mylę i nie znam i wogle!
I musiałabym cię zabić kablem USB, żeby się bronić!
Ty padalcu!!!!!!!!!
Coś w tym może być... z tym kablem - cudo. Pozwoli pani, że zabiorę? Dziękuję.
To moje!!!!!
Oddawaj!!!!
Nie mogę. Przykro mi - było nie dawać.
Oczywiście wiedziałem że Ais nie rozpoznała Villanelli. A królowa poezji po raz kolejny wykazała się mistrzostwem.
Rozpoznałam.
Kmiocie.
Aha.
czyli jednak komuś ukradłaś wiersz jaki ci nie wstyd!
ręce mi opadają na twoją bezczelność
Mar w domu wszyscy zdrowi?
betti
tak
Margerita a potrafią czytać?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania