Na Piastowskim Szlaku
Wytyczony na obszarze dwóch województw, wielkopolskiego i kujawsko-pomorskiego, Szlak Piastowski jest najstarszym historyczno-kulturowym szlakiem turystycznym w Polsce. Powstał w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Na trasie o długości około sześciuset kilometrów leży trzydzieści miejscowości, a w nich jest około sześćdziesięciu obiektów historycznych związanych z epoką powstawania państwa polskiego i przedstawicielami rodu Piastów.
Są wśród nich książęce grody, rezydencje, kościoły, klasztory i pomniki. Do najważniejszych miast na tym szlaku należą: Gniezno, Poznań i Kruszwica, ale jego zwiedzanie można rozpocząć i zakończyć w dowolnym punkcie. Warty polecenia jest najdalej wysunięty na wschód, krótki odcinek tej trasy obejmujący takie miejscowości, jak: Kowal, Włocławek, Brześć Kujawski, Płowce i Radziejów. Ze względu na nieduże odległości można je zwiedzić w ciągu jednego dnia.
Łączy je to, że wszystkie położone są w południowo-wschodniej części Kujaw, a związane są tematycznie z dwoma ostatnimi przedstawicielami rodu Piastów na polskim tronie, królem Władysławem Łokietkiem i jego synem Kazimierzem III nazwanym Wielkim. Obok Bolesława Chrobrego byli to najwybitniejsi przedstawiciele z tej dynastii, a Kazimierz Wielki uznany został za najwybitniejszego polskiego władcę wszechczasów. Dokończył on jednoczenie ziem polskich zapoczątkowane przez ojca. Rozszerzył ich granice oraz umocnił Polskę pod względem ekonomiczny i militarnym pozostawiając swoim następcom kraj zdolny bez kompleksów przeciwstawić się Krzyżakom, największej ówczesnej potędze wojskowej Europy.
Kowal
Jest niewielkim, uroczym miasteczkiem leżącym na południu powiatu włocławskiego. Został dołączony do Szlaku Piastowskiego dopiero przed kilkunastu laty i obecnie figuruje na jego mapach jako numer pierwszy. Niestety nie zachował się w Kowalu żaden materialny zabytek z ostatnich wieków średniowiecza. Miasto było bowiem wielokrotnie najeżdżane i niszczone przez rycerzy w białych płaszczach, a w kolejnych epokach los również nie oszczędzał mu nieszczęść. Dlatego musimy ufać historykom i archeologom, którzy twierdzą, że niegdyś stał tutaj piastowski zamek, po którym nie zachował się obecnie żaden ślad.
Do Szlaku Piastowskiego miasto włączono dlatego, ponieważ urodził się w nim Kazimierz Wielki. Fakt ten opisał w swojej kronice Jan Długosz. Siedemsetlecie urodzin monarchy uczczono w Kowalu odsłonięciem pomnika tego władcy, który stoi na terenie specjalnie utworzonego parku jego imienia. W pobliżu tego parku, na jednym z parterowych budynków jest piękny mural przedstawiający popiersie Kazimierza Wielkiego w otoczeniu zabudowań Kowala.
Mieszkańcy próbowali wznieść pomnik króla już przed stu laty, jednak nie pozwolili na to zaborcy. W sześćsetlecie narodzin odsłonięto, istniejące do dnia dzisiejszego, popiersie z tablicą informacyjną umieszczone na lewej ścianie prezbiterium miejscowego kościoła parafialnego pw. św. Urszuli. Fundację tej świątyni przypisuje się Kazimierzowi Wielkiemu, aczkolwiek obecny nowy kościół odbudowany po pożarze na początku siedemnastego wieku stoi na jej fundamentach.
Brześć Kujawski
Według niektórych źródeł, to właśnie w tym mieście przyszedł na świat król Władysław Łokietek, choć jako miejsce jego urodzenia wymieniany jest także Inowrocław. Brześć był wówczas stolicą Księstwa Brzesko-Kujawskiego, które Łokietek odziedziczył po ojcu księciu Kazimierzu I Kujawskim. Mieszkańcy upamiętnili swojego rodaka pomnikiem odsłoniętym w 2009 roku na miejskim rynku. Monarcha stoi na nim oparty o miecz i tarczę.
W przeciwieństwie do pobliskiego Włocławka, który chociaż był stolicą biskupstwa nie miała własnych umocnień, Brześć otoczony został solidnymi chociaż dzisiaj już nieistniejącym murami. Jako stolica kasztelanii posiadał także zamek książęcy. Dzięki temu kilkukrotnie opierał się atakom krzyżackim. W skład pierwotnego dziedzictwa Władysława Łokietka wchodziły także: Radziejów, Kruszwica, Łęczyca oraz leżącą po prawej stronie Wisły ziemia dobrzyńska.
Płowce
Ta położona pomiędzy Brześciem, a Radziejowem niewielka wioska, najważniejsza w tej części Szlaku Piastowskiego, budzi duże emocje, bowiem to w niej przed niemal siedmiuset laty doszło do pierwszej dużej bitwy z Krzyżakami. Rozegrała się we wrześniu 1331 roku. Do dnia dzisiejszego nie ustalono dokładnie jej miejsca, historycy nie są też zgodni, kto był zwycięzcą. Z punktu widzenia politycznego była niewątpliwie sukcesem Polaków, bowiem zapobiegła planowanemu przez zakon i króla Czech Jana Luksemburskiego rozbiorowi dopiero co zjednoczonego kraju.
Polakom sprzyjał też szczęśliwy los ponieważ Czesi spóźnili się na miejsce koncentracji pod Kaliszem, a wojska krzyżackie po bitewnym szoku uciekły do Torunia. Łokietek nie zapobiegł niestety utracie Kujaw, które Krzyżacy zajęli już rok później. Zdobyli wówczas także za pomocą maszyn oblężniczych tak długo stawiający im do tej pory opór Brześć. Zakonnicy nie respektowali inowrocławskiego wyroku sądu papieskiego, który nakazywał im zwrot wszystkich zagrabionych ziem Polsce.
Ostatecznie Kujawy i ziemię dobrzyńską odzyskał dzięki zabiegom dyplomatycznym król Kazimierz Wielki dopiero dziewięć lat po śmierci ojca, zawierając z zakonem pokój w Kaliszu. Jednakże gorzką ceną tego pokoju było wyrzeczenie się na ponad sto lat polskich roszczeń do Pomorza Gdańskiego, ziemi chełmińskiej i michałowskiej.
Historycy są zgodni, że w pierwszej fazie bitwy pięciotysięczne wojska Łokietka rozbiły z zaskoczenia dwutysięczną krzyżacką straż tylną prowadzącą tabory, a dowodzoną przez marszałka Dietricha von Altenburga. Prawdopodobnie stało się to bliżej Radziejowa, a nie w samych Płowcach. Groty po strzałach i inne pamiątki związane z bitwą odkrywane są obecnie pomiędzy tymi dwoma miejscowościami, co świadczy, że bitwa miała charakter bardzo dynamiczny.
Wiadomo, że główne siły krzyżackie zdążające w kierunku Brześcia, dowodzone przez komtura chełmińskiego Ottona von Lauterberga, składające się z pięciu tysięcy rycerzy, na wieść o klęsce własnej ariergardy natychmiast zawróciły. Prawdopodobnie też ścigał je rozochocony poranną wygraną Łokietek. Druga faza bitwy rozegrała się bliżej Płowiec lub na terenie samej wsi i nie była już dla Polaków korzystna. To wtedy na rozkaz ojca dwudziestojednoletni wówczas Kazimierz Wielki, który był jedynym następcą tronu, opuścił pole walki. Ucieczka królewicza przyczyniła się do paniki wśród polskich rycerzy.
Po kilkugodzinnym wyczerpującym boju, po zapadnięciu zmroku, obie strony opuściły miejsce bitwy, pozostawiając poległych. Wynik pojedynku pozostał nierozstrzygnięty. Niemniej został on doskonale wykorzystany propagandowo przez Łokietka, który przed papieżem i całą Europą okrzyknął się zwycięzcą. Tak też została zapamiętana w kraju. Bitwa umocniła morale Polaków bojących się wcześniej walczyć z dotąd bezkarnym zakonem.
Ludzie ówczesnego biskupa włocławskiego zajmujący się grzebaniem ciał naliczyli ponad cztery tysiące dwustu poległych. Straty po stronie krzyżackiej były nieco większe. Do dnia dzisiejszego nie odkryto jednak tego grobu, który podobno w czternastym wieku był upamiętniony kaplicą, w miejscu której powstał później kościół parafialny.
Po raz pierwszy miejsce batalii na Kujawach upamiętnił niewielką kolumną z kamienną tablicą Józef Biesiekierski, ówczesny właściciel tych terenów. Na tablicy był tekst przypisywany Julianowi Ursynowi Niemcewiczowi. Zawyżono na niej liczbę poległych krzyżaków do dwudziestu tysięcy. Biesiekierski urządził też cmentarz poległych, który był ogrodzony kamiennym murkiem. Cmentarz ten istnieje do dnia dzisiejszego, jednak wygląda zupełnie inaczej niż na dziewiętnastowiecznej rycinie Napoleona Ordy. Pomnik zniszczyli Niemcy podczas I wojny światowej.
W dwudziestoleciu międzywojennym, w sześćsetną rocznicę bitwy, powstał dwudziestometrowej wysokości kopiec i pomnik, ponownie zniszczony przez Niemców w czasie II wojny światowej. Obecny kopiec i stojący na nim obelisk z rycerskimi tarczami pochodzi z 1961 roku. Bitwę upamiętniają też odbywające się co roku w Płowcach rekonstrukcje historyczne oraz szereg innych wydarzeń kulturalnych. Przed kilku laty wzniesiono obok pomnika gmach przeznaczony na bibliotekę i muzeum. Niestety muzeum do dnia dzisiejszego nie rozpoczęło działalności. Obok pomnika stoi zajazd Łokietek, w którym są pokoje gościnne i restauracja.
Włocławek
Civitas Vladislavia lub też Wladislau castro, czyli miasto Władysława tak brzmiały używane w średniowieczu nazwy Włocławka. Jest jednym z najstarszych miast Polski, chociaż nie wiadomo, który piastowski książę o imieniu Władysław je założył. Istniało już w czasach Bolesława Chrobrego. Leży nad Wisłą pomiędzy Kujawami, a ziemią dobrzyńską. Znajduje się tutaj jedna z najstarszych gotyckich katedr w Polsce będąca wotum wdzięczności za wiktorię grunwaldzką. Świątynia szczyci się kilkusetletnimi pięknymi witrażami. Poprzednią romańską katedrę spalili krzyżacy w 1329 roku.
W miejscowym Muzeum Historii Włocławka, które jest drugim obok katedry obiektem należącym do Szlaku Piastowskiego, znajduje się kilka artefaktów związanych z bitwą pod Płowcami. Najcenniejszym eksponatem je ocalona przez Niemcami płyta zdobiąca pierwszy płowiecki pomnik oraz kilka innych eksponatów z epoki średniowiecza. Wystawę zdobi też kopia obrazu Juliusza Kossaka „Bitwa pod Płowcami”, którą artysta namalował pod koniec dziewiętnastego wieku.
Dopiero w połowie czternastego wieku, biskup włocławski Maciej z Gołańczy wybudował przy ujściu rzeki Zgłowiączki do Wisły gotycki umocniony zamek. To miejsce jest historycznym centrum Włocławka. Biskupstwo włocławskie należało do najbardziej intratnych w całej Rzeczypospolitej. Z czasem w wyniku kolejnych przebudów i unowocześnień zamek ten stał się klasycystyczną rezydencją pozostającą po dziś dzień siedzibą biskupów włocławskich.
Radziejów
Radziejów to klimatyczne miasteczko położone na wzniesieniu górującym nad otaczającym go rozległą, rolniczą równiną. Posiada duży, założony w średniowieczu rynek. Jest jednym z najstarszych miast na Kujawach lokowanym przez Kazimierza Kujawskiego. Król Łokietek nadał mu prawa magdeburskie. Znajdują się tutaj dwie historyczne świątynie, obydwie fundowane w 1331 roku. Jedną z nich jest fara wybudowana z inicjatywy biskupa krakowskiego Jana Grota. Od momentu powstania pełniła rolę kościoła parafialnego. W I Rzeczypospolitej odbywały się w niej połączone sejmiki województw: brzeskiego i inowrocławskiego.
Drugą świątynia jest kościół Podwyższenia Krzyża Świętego wchodzący w skład kompleksu sakralnego należącego do zakonu franciszkanów. Znajduje się on w północno-wschodnim narożniku rynku. Obiekty te ufundował Władysław Łokietek po objęciu tronu krakowskiego. Zrobił to z wdzięczności wobec krakowskich franciszkanów za ocalenie mu życia, gdy ukrywał się przed pościgiem księcia śląskiego Henryka III Probusa podczas walk o tron krakowski. W kościele wisi też tablica informacyjna, że kościół jest wotum wdzięczności za zwycięstwo pod Płowcami. Budowę i wystrój świątyni finansował najprawdopodobniej jego syn.
W okresie rządów króla Wacława II w Radziejowie ukrywała się wraz z trójką dzieci w przebraniu prostej mieszczki żona Łokietka, księżna kaliska, późniejsza królowa Polski Jadwiga. Jej mąż przebywał w tym czasie przez cztery lata poza granicami Polski. Kasztelania radziejowska była najprawdopodobniej posagiem małżeńskim Jadwigi. Po objęciu tronu Łokietek obdarzył mieszczanina, który pomagał jego żonie w tym trudnym okresie wójtostwem.
Mieszkańcy Radziejowa wznieśli upamiętniający króla pomnik, który znajduje się obok radziejowskiego liceum. Kolejnym punktem Szlaku Piastowskiego jest Kruszwica leżąca kilkanaście kilometrów na północny-zachód od Radziejowa.
(Sorry za ewentualne literówki i błędy stylistyczne, tekst bez korekty)
Komentarze (5)
Super
Wsiąść na rower i ...
Problemem są noclegi.
Jedns noc sporo kosztuje...
Pozdrawiam serdecznie
Miłego dnia
Tuż koło pomnika i pola bitwy w Płowcach jest zajazd bodajże o nazwie Łokietek. Wygląd ma przyjemny, są tam miejsca noclegowe i restaruracja, cen nie znam, ale chyba coś koło 100 zł od osoby. Teraz popularne są kampery, ale dla mnie to ciasnota. My akurat byliśmy tylko jeden dzień, ale jak jeździmy na dłużej to preferujemy agroturystykę. Z reguly takie minihoteliki są w malowniczych miejsach. Teraz jedziemy w Podlaskie i się właśnie w takiej agroturystyce zatrzymujemy. MOżna tam nawet ryby połowić.
Miłego czasu
Ja jak co roku urlop, Pielgrzymka rowerowa Szczecin Częstochowa.
Pozdrawiam
O to super, ciekawy jestem ile dni zajmuje dojazd obecnie ze Szczecina?
Sucre
tydzień
Zajrzyj internet
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania