Na płasko
zachłysnąć się euforią
świadomie zlizać z palców
by zatańczyła w trzewiach
rozerwać skórę paznokciem
zamieszać w bebechach
rozłożyć na czynniki pierwsze
S
I
E
B
I
E
coś pomnożyć
coś podzielić
ją i jego
mnie i ciebie
tu i teraz
leżąc płasko
zachłysnąć się euforią
świadomie zlizać z palców
by zatańczyła w trzewiach
rozerwać skórę paznokciem
zamieszać w bebechach
rozłożyć na czynniki pierwsze
S
I
E
B
I
E
coś pomnożyć
coś podzielić
ją i jego
mnie i ciebie
tu i teraz
leżąc płasko
Komentarze (91)
Zachłysnąć się euforią świadomie zlizać z palców ... no no :)
😊
rodowita poetka
Już mi dokuczasz?
Laura Alszer Nie potwierdzam, nie zaprzeczam
Laurka, nie wiem, co ci powiedzieć, słów mi zabrakło... A może byś jeszcze raz postarała się tę myśl zapisać?
Grafka, nie wierzę, że Ci słów zabrakło
Laura Alszer, zabrakło, bo już dużo lepiej pisałaś, a tu... no wiesz
Grafomanka Poprawię się
Chyba...
Mówiłam Ci, że chcę być lepsza. Ale nie gonię za tym na siłę. Poezja to dla mnie przyjemność a nie męka
Laura Alszer, ale ja też, jako czytelnik, chciałabym mieć jakąś przyjemność z czytania...
Grafomanka Wiedziałam, że to pwiesz 😂
Powiesz
Laura Alszer, bo ciebie stać na dużo więcej... więc co mam ci mówić? Chwalić za nic, żebyś przestała się rozwijać? Mogę, ale chcesz tego?
Grafomanka niee no co Ty, nigdy nie chciałam! Znasz mnie już trochę. Każdą krytykę przyjmuję na klatę, lekko i bez spiny. I zawsze sobie cenię Twoje zdanie
Laura Alszer, pierwsza strofoida faktycznie może się obronić... ale dalej leci wszystko na łeb, na szyję
Odkąd tu jestem słyszę, że stać mnie na więcej. Efekt jest taki, że przestałem pisać. Nie sprawia mi to już radości. Zamiast snuć swoją opowieść, która gdzieś we mnie, w środku kiełkuje, przyglądam się każdemu słowu, każdemu rymowi... Kiedy cztery z pięciu strof lądują w koszu, piątą też drę i idę spać. Albo wbrew sobie piszę na siłę taki koszmarek, jak moje ostatnie "Epitafium".
Grisza Może za bardzo do siebie bierzesz zdanie innych? Nie pisz na siłę, odpocznij, wróć do pisania z nową energią. I nie przejmuj się krytyką.
Grisza a tego, kto Ci tak pisze, stać na więcej? Jeśli coś w Tobie kiełkuje, prędzej czy później, ale to spiszesz. Tego Ci życzę. Nie musisz od razu wstawiać na portal, by poddać krytyce, napisz przede wszystkim dla siebie. Poza tym tu naprawdę nie ma znawców, a tylko ludzie,.którym coś tam w środku kiełkuje. Łatwo powiedzieć komuś, że stać go na więcej i zabić w nim chęć do rozwoju. Nie zabijaj tej roślinki w sobie, pielęgnuj.
Mak Brawo, Mak! Otóż to!
Tego się trzymaj, Grisza.
zachłysnąć się euforią
zlizać z palców
to jak zatańczyła w trzewiach
to bardzo dobre,
zachłysnąć się
zlizać z palców
to jak zatańczyła w trzewiach
to bardzo dobre,
No szok Grain, coś Ci się spodobało. Oczy przecieram
Dzięki
Bardzo mi się podoba, takie na leżąco rozkładanie na czynniki pierwsze. Gratuluję i życzę miłego dnia :)
Dzięki, Pseud, rownież Ci życzę milego dnia. Ale przyznaj się, podoba Ci się szczerze, czy tylko dlatego, żeby mieć odmienne zdanie niż Grafka?
Laura Alszer Nie czytałem komentarzy, żeby przy ocenie, mieć wolny od sugestii umysł.
o nim pseud W takim razie miło mi, że Ci się podoba.
Laura Alszer "W takim razie miło mi, że Ci się podoba"
A mnie miło, że tobie miło :)
o nim pseud aleś Ty miły dzisiaj...
Laura Alszer Sprawę będę miał do Ciebie...
o nim pseud Hahaha, już się boję
Energicznie u Ciebie.
Energicznie, choć na leżąco
Można energicznie i na leżąco, dziękuję za odwiedziny 😊
Laura Alszer ano można. Proszę.
Laura Alszer Bardziej dosadnie;
Tu są dwie osoby ; jedna na leżąco ,
druga w pionie, może też na skos
po to, aby zamieszać w bebebach
by zatańczyła w trzewiach
cel zachłysnąć się euforią
i post faktum, kto ma upodobanie
rozerwać skórę paznokciem
by świadomie zlizać z palców
aby nie było mnożenia.
realista A nawet cztery (ją, jego, mnie i ciebie) plus miska flaczków i odrobina matematyki 😉
Dziękuję za odwiedziny i komentarz
W tym wierszu w zasadzie nie ma nic wysmakowanego, wyszukanego, wysoce lirycznego :D
Ale... emanuje energią, euforią, którą podmiotka chce zmienić płaskość swojego status quo, nadać sobie wielowymiarowość, zacząć coś w sobie (pierwsza i druga zwrotka).
Zaimek dzierżawczy przeszkadza, stąd jego zaakcentowanie wertykalnym zapisem. Mamy dualizm: na płasko i w pionie.
Esencja:
na płasko
w
p
i
o
n
i
e
~~~~~~~
"Siebie" zajmuje tyle przestrzeni a jeszcze więcej rozebranie go na czynniki pierwsze xd
Warto? Na płasko jemu bezpieczniej. I nie trzeba ich dzielić, nas mnożyć. Wtedy wyjdą owe czynniki pierwsze.
Smak euforii jednak kusi, smakuje, zlizać go z palców i w trzewiach motyli taniec : D
Fascynacja na pewno zaatakuje wygodną, płaską sytuację, więc?
Podmiot się waha.
Masz talent i odwagę do prawdy.
Pozdrawiam.
Ależ mi się podoba Twoja interpretacja! Dziękuję serdecznie 😊
Czy mam talent? Nie wiem. Odwagę - oczywiście, od pierwszego opublikowanego wiersza.
Jeszcze raz dziękuję i bardzo mi miło.
Laura, cieszy że się spodobała :D
Garść Tak, Laura się cieszy 😉
Laura Alszer, nie ciesz się, komentarz garści pokazuje tylko do jakiego stopnia można lać wodę... To działa w obie strony. Tak można dobry wiersz utrącić i byle jaki na piedestał postawić.
Sztuka manipulacji...
Grafomanka Dobra, to się nie cieszę
Laura Alszer, szanuję Twoją decyzję. Ocena/odbiór zawartości sporządzonej opinii, tu interpretacji z elementami analizy, należy przede wszystkim do autora tekstu. Nie chcę w żaden sposób przekonywać Cię do mojej, chociaż, nie ukrywam, troszkę mi przykro.
Jeżeli moja interpretacja nie jest kompatybilna (nawet choćby częściowo) z zawartością "Na płasko" faktycznie nie ma powodu do Twojej radości, no może poza tym, że ktoś fragment swojego czasu podarował Twojemu lirykowi, a nie musiał.
Wiedz również, że absolutnie nie mam pretensji do Ciebie, naprawdę :D
***
A grafini dedykuję wypowiedzonko:
~~~~ Patrząc, rozgoryczeniu wyrastały skrzydła. ~~~~
XD
Laura Alszer, szanuję Twoją decyzję. Ocena/odbiór zawartości sporządzonej opinii, tu interpretacji z elementami analizy, należy przede wszystkim do autora tekstu. Nie chcę w żaden sposób przekonywać Cię do mojej, chociaż, nie ukrywam, troszkę mi przykro.
Jeżeli moja interpretacja nie jest kompatybilna (nawet choćby częściowo) z zawartością "Na płasko" faktycznie nie ma powodu do Twojej radości, no może poza tym, że ktoś fragment swojego czasu podarował Twojemu lirykowi, a nie musiał.
Wiedz również, że absolutnie nie mam pretensji do Ciebie, naprawdę :D
***
A grafini dedykuję wypowiedzonko:
~~~~ Patrząc, rozgoryczeniu wyrastały skrzydła. ~~~~
XD
O! Weszło :D
Garść O rany, przepraszam! Nie chciałam Cię urazić. Teraz mi głupio. Wybacz.
Laura Alszer,
Uciekło mi... kiedyś pokazywałam na czym polega sztuka manipulacji. Do jednego utworu pisałam dwie skrajnie różne interpretacje... kto się znał, ten wiedział, która właściwa, a kto nie miał pojęcia, ten był w lesie...
Zapewniam cię, że można wszystko napisać. Grafomanię podnieść do rangi sztuki, a poezję utopić w kałuży... Na początku nie rozumiałam tego, zawsze mi się wydawało, że poeci to tacy uduchowieni, szlachetni, a to gówno prawda. Zawistne to, zazdrosne o każdy wers czy metaforę... w końcu wybrańcy bogów xD
Grafomanka "pokazuje tylko do jakiego stopnia można lać wodę..."
https://www.opowi.pl/dwa-slonca-a96097/
Laura Alszer↔Tekst pulsacyjny w brzmieniu. Pełen zapału i rozkładu. Tzn: na szaleńcze czynniki.
Aczkolwiek można też→ala goniec. Na skos.
Trza jeno uważać, by "zachłysnąć się euforią"→a nie→udławić:)↔Pozdrawiam😊:)
No i te cieplutkie, krwiste podroby, otulone chrupiącą skórką, o których stoi w tekście.
Mniam, mniam:)↔Pozdrawiam😊:)
Dokładnie tak! Lepiej się zachłysnąć niż udławić. Ja też pozdrawiam 😊
Dekaos Dondi Taaak mniam mniam, hahaha, ktoś tu chyba lubi flaczki 😉
Laura Alszer↔Ano lubię. Dzisiaj zjem. Zaapetyczniłaś mnie tekstem😉
Dekaos Dondi Smacznego 😉
Zastanawiam się, po co ludzie nieprawdę piszą, po co okłamują, że wszystko jest dobrze, kiedy nie jest. Fakt, że autor się cieszy, bo to miłe, ale... Niby piszemy dla siebie, niby dla przyjemności, ale przecież ważne, wręcz najważniejsze, żeby miało to, co piszemy wartość literacką.
W szufladzie bez różnicy, ale na portalu już jakaś jakość powinna obowiązywać.
Strasznie żałuję, że nie ma już teraz portali, na których można było tak dużo się nauczyć. Ja miałam to szczęście, chociaż wiele i wypłakałam zanim doszło do mnie, o co w tej poezji chodzi, a nawet jak napisać wiersz rymowany, żeby nie był grafomanią.
Ubolewam nad niektórymi komentarzami. Tyle fałszu, byle tylko mieć inne zdanie... a autor w ogóle się nie liczy... smutne
Dobrze mówisz Grafka, tylko wiesz różne rzeczy ludziom się podobają.
Ja kocham i bardzo cenię Poświatowską, a jeden poeta mi powiedział, że ona pisała proste, latwe wierszyki.
Gusta są więc różne. Nie każdy chce czytać trudną poezję.
I chyba to nie do mnie, że autor się nie liczy... przecież niejeden wiersz z Tobą poprawiłam i liczę się zawsze. Nie rozumiem zatem, czemu mi tak napisałaś? Bo nie poprawiłam od razu wiersza?
Laura Alszer , graf.. chce być tutaj nauczycielką poezji. żeby jej zdanie było decydujące.
Bo nauczyła się na innych portalach.
Trudna osobowość, nie reformowalna. Wielu już jej to powiedziało, a ona jakby nigdy nic.
Musisz graf... przyjąć, że ile ludzi, tyle charakterów.
NO!
Laura Alszer, nie chodzi o Ciebie, raczej o większość tych, którzy słabo piszą, a wpadają jakieś oszołomy i chwalą... Blokują tym rozwój kogoś, kto ma możliwości rozwinąć skrzydła.
Ty wiesz Laura, ilu tu było autorów, którzy mieli szanse na wybicie z grafomaństwa, a niczego nie osiągnęli, bo wierzyli w chwalenie słabych tekstów?
Była dziewczyna, słabo pisała, ale była miła, wszystkich chwaliła, więc inni tak samo... Wpadła więc na pomysł, żeby wydać swoją powieść. Zapłaciła kupę kasy, nawet komentarze z opowi tam umieściła, a książka do de.
Kiedy jej pisałam, że jest słabo, przeciętnie itd. większość rzuciła się na mnie, że zazdroszczę, że gnębię, że podcinam skrzydła... W sumie dziewczyna wydała kupę kasy i może się podcierać książką. To była całkowita klapa i żenada.
Laura, nie chodzi o to, że musisz poprawiać ze mną albo na moją sugestię. Chciałabym, żebyś sama wiedziała, kiedy tekst jest dobry, a kiedy do poprawy. Nie możesz opierać się na komentarzach. Trzeba się uczyć, żeby wiedzieć, znać wartość tego, co się pisze.
Grafomanka Cieszę się, że nie chodzi o mnie. Też nie rozumiem sensu chwalenia słabych tekstów. Na portalach często można się spotkać z pochwałą za pochwałę, plusik za plusik, a nikt nie zwraca uwagi na tekst. Ja też tego nie lubię.
I tu mnie masz! (Nawiązując do Twojego ostatniego akapitu). Ja naprawdę (szczerze mowię) nie zawsze wiem, który jest dobry. Serio. Wiem, że już trochę czasu siedzę w poezji ok. 9 mies, a nadal jeszcze błądzę, chodzę po omacku, szukam, robię krok do przodu, 2 do tyłu...
Laura Alszer
o tej książce i autorce pisała Grafomanka, jakbyś była zainteresowana: https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4864365/opowiadania-z-zakladka
Opinie zamieszczone na stronie też ciekawe...
I dzięki takiej książce można też się dorobić spotkania autorskiego w bibliotece:
https://archiwum.bibliotekakrzeszowice.pl/index.php/854-spotkanie-autorskie-karola-korman
zsrrknight Pewnie, że jestem! Dzięki.
Grafka, a jakbym chciała Twój tomik kupić... pewnie mi nie dasz namiarów?
Laura Alszer
tutaj publicznie nigdy nie napisała. Może ci na maila wyśle, jak poprosisz...
zsrrknight Marzenie ściętej głowy
zsrrknight, czytałeś opinie? To była rzeźnia... I w sumie nie ma dziwne.
Grafomanka Od kiedy 7,6 na LC to żenada?
SwanSong, to tylko świadczy o zaangażowaniu rodziny... Ale ona tyle kasy w to włożyła, więc rodzina w pełnej gotowości bojowej.
Grafomanka Spora ta rodzina. LC jest bardzo niemiarodajne, bo ustawiać sobie ocenę lub niszczyć komuś, jest wyjątkowo łatwo. Wiem po swoich publikacjach. A najlepiej podwyższyć sobie ocenę poprzez publikowanie w jakichś pobocznych czasopismach, których nikt nie czyta. Wystarczy jedna 9 czy 10 i ona tam siedzi.
SwanSong, czytałam pierwsze recenzje, były bolesne dla Autorki, ale mnie nie zdziwiły.
Ale ci wszyscy, którzy chwalili powinni kupić, żeby chociaż trochę wynagrodzić straty...
Grafomanka Recenzje też bywają z tyłka. Sam wiem, co widzę pod swoimi publikacjami. Z tą Zakładką to nie wiem, ktoś ze sporą liczbą recenzji dał 6/10, może z uprzejmości. W każdym razie selfpublishing to trudna droga.
Laura Alszer "Grafka, a jakbym chciała Twój tomik kupić... pewnie mi nie dasz namiarów?"
Namiar -- "Tylko prawda i talent" Wiersze wybrane. Wydawnictwo Ridero.
o nim pseud, to twoje wydawnictwo, nie moje...
Graf wydawało się, że ma wrodzone 30,5 kg srebra do poezji
o nim pseud, to przykre, że masz dwucyfrowe IQ, ale jakoś musisz z tym żyć...
Grafomanka Słabe, obnoszone...
30,5 kg srebra do poezji -- nie zrozumiałaś?
o nim pseud Ty też coś wydałeś?
Grafka, no weeeź. A jak przypadkiem wstawię maila w profilu to dasz mi namiar?
Laura Alszer, nie, ja Ciebie nie znam...
Grafomanka a to tomiki sprzedajesz tylko znajomym?
Grafomanka Mam 2 tomiki Floriana i powieść, może potwierdzić, że nie gryzę
Laura Alszer, sorry, ale ja tutaj nie podam namiarów na siebie
Laura Alszer "o nim pseud Ty też coś wydałeś?"
Tak, ale ja tutaj nie podam namiarów na siebie ;)
o nim pseud Grafkę rozumiem, a Ty czego się boisz? Nie chcę się z Tobą umówić, tylko tomik kupić.
Laura Alszer To jest równoznaczne, gdyż ja ich nie sprzedaję, tylko rozdaję pannom, po wcześniejszym dokładnym ich przebadaniu, czy emocjonalnie podołają...
o nim pseud W tej sytuacji, już nie jestem zainteresowana
Opuszczasz "cichy zakątek"?
Nie może być.
NO!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania