-----(wykasowany)-----

--

Średnia ocena: 3.7  Głosów: 9

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (27)

  • Celina 28.12.2020
    Spodziewałem się czegoś bardziej pasjonującego, Antoni.
  • Anonim 28.12.2020
    Oczekiwania są główną przeszkodą w osiągnięciu szczęścia.
  • Celina 28.12.2020
    Antoni toś się kreatywnie usprawiedliwił, że nie wiem co rzec;)
  • Józef Kemilk 28.12.2020
    Czy to nasze życie (szlam, mętność itp) i na końcu uwolnienie naszego pojmowania świata? Czyli po prostu nirwana?
  • Anonim 28.12.2020
    Nirwana czy też po prostu zjednoczenie z nadświadomością...
    Dzięki i pozdrawiam.
  • kigja 28.12.2020
    Podoba mi się ten obraz:

    Cała woda wyparowała, a matka ziemia przestała istnieć. Otwarła się otchłań. Wokół zajaśniało tysiące gwiazd.

    Może tak wygląda śmierć ciała?
    ?
  • Anonim 28.12.2020
    Śmierć albo nowe życie ;)

    Pozdrawiam
  • Shogun 28.12.2020
    Jak to się stało, żem tu jeszcze nie był? Ale cóż, już jestem i komentuję :)

    Hmm, powiedziałbym, oszczędne w formie, nie ma tu jakiś udziwnień, skomplikowanych wyrażenie. Po prostu historia, ale nie prosta.
    To z pewnością koniec życia, ale tego ziemskiego, tego fizycznego, a początek życia transcendentnego w gwiazdach.
    A szmaragd? Szmaragd to na moje oko dusza człowieka ulatująca w przestworza właśnie po jego fizycznej śmierci, stająca się być może nawet gwiazdą.
    Tak to widzę :)

    Pozdrawiam :)
  • Anonim 28.12.2020
    Dzięki, Shogi.
    Czasem za życia tez można "uzyskać" ten skarb.

    Pozdrawiam
  • Piotrek P. 1988 28.12.2020
    Ciekawe mini-opowiadanie z zaskakującym zakończeniem. 5, pozdrawiam :-)
  • Anonim 28.12.2020
    Dzięki.
  • Onyx 29.12.2020
    Dobry tekst. Napływającą wodę można równie zinterpretować. Jako nienawiść, ohydztwo tego całego popsutego świata, może. Przynajmniej ja tak to interpretuję. A święcący kamień, jako empatię, ludzkość, miłość i przyjaźń.
    Podoba mi się.
  • Anonim 29.12.2020
    Dziękuję, Ox.
    Ciekawe to, jak zinterpretowałaś tekst.

    Pozdrox.
  • Tjeri 29.12.2020
    Hej, Antła.
    Wiem, że nie lubisz wieloznaczności, ale wyszedł Ci taki właśnie tekst. Można go odebrać jako jedną wielką metaforę - poczynając od samego tytułu.
    Na samym dnie... Mówi się, że człowiek musi go (dna znaczy) dotknąć, by się odbić. Może tak właśnie było z bohaterem? Może znalazł tam jakąś prawdę? Skarb oświecenia... który go zmienił i pomógł zacząć nowe życie. :) - to pierwsze co pomyślałam po przeczytaniu Twoich stusłówek.
  • Anonim 29.12.2020
    Tjeri,
    jak tak dalej pójdzie, opiszę, jak gotuje obiad, a ludzie będą zachwyceni, że można tak pięknie i wieloznacznie interpretować ;) hihihi
    A co do dna, tu mówi się czasem: co ci leży na dnie duszy... ;)

    Pozdrawiam.
  • Tjeri 29.12.2020
    Antoni Grycuk :)) tak właśnie może być ?.
    Ale nie martw się. Wieloznaczność to domena tekstów małowyrazowych. Przestrzenie między słowami każdy wypełnia własnymi skojarzeniami...
    Za każdym razem rozczula mnie, że Cię to martwi :))).
  • Anonim 29.12.2020
    Tjeri
    był taki dowcip:
    przychodzi facet do lekarza i mówi, że mu się wszystko z seksem kojarzy. Lekarz podrapał sie w głowę i wyciągnął kartkę z narysowanym kółkiem:
    - A to, z czym panu się kojarzy?
    - No, z seksem
    Wyciągnął kartkę z trójkątem:
    - A to?
    - też.
    Kartkę z kwadratem:
    - A może i to? - pyta poirytowany lekarz.
    - Tak, z seksem
    W końcu lekarz nie wytrzymał i wyciągnął czystą kartkę:
    - A to?! - niemal krzyczy.
    - No, panie doktorze, przecież to czysty seks.
    - Panie, pan jesteś jakiś zboczony!
    - Ta? A kto mi takie świństwa pokazuje?

    Dobrego dnia.
  • Tjeri 29.12.2020
    Antoni Grycuk :))
    Dowcip z brodą, ale tak dokładnie jest... Wolne przestrzenie każdy sam wypełnia :).

    I Tobie dobrego dnia!
  • Dekaos Dondi 29.12.2020
    Antoniuszu↔Aż mi się zimno i klaustrofobicznie zrobiło , czytają↔ bo sobie wyobraziłem siebie w głębinach.
    Skojarzenie me – tak skrótowo... to zmartwychwstanie. Lecz w jakim sensie, to trudno rzec:)↔Pozdrawiam:)↔5
  • Anonim 29.12.2020
    No, super, że poszedłeś z interpretacją w tę stronę.
    Dzięki i pozdrawiam.
  • laura123 29.12.2020
    ''Otwarła'' niby poprawnie, ale staroświeckie i wyszło z użycia. To mnie, w moje piękne oczy, kole... dlaczego nie otworzyła?
  • Anonim 29.12.2020
    laura, z pełna premedytacja użyłem tego staroświeckiego słowa, aby coś właśnie podkreślić.
    Pozdox.
  • Szpilka 29.12.2020
    Antoni Grycuk

    Forma jest poprawna i nie jest żadnym archaizmem, drabbelek kojarzy mi się z końcem świata, nawet przyjemny ?
  • Anonim 29.12.2020
    Szpilka
    sprawdziłem i fakt, nie jest archaizmem, mnie jednak kojarzyło się ciut z takim i specjalnie dlatego go użyłem.
    Dzięki i pozdrawiam.
  • laura123 29.12.2020
    Antoni Grycuk ale do czego ta premedytacja, kiedy żadnej różnicy z otworzyła nie robi, a brzmi o niebo lepiej. Ta ''otwarła'' jakoś mi nie pasuje do reszty.
  • Anonim 29.12.2020
    laura123
    to Tobie nie pasuje, mnie tak.
  • laura123 29.12.2020
    Antoni Grycuk Widzę i ubolewam...

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania