na szkolonej zabawie

ktoś rzuca monetą w lampę

drobne szkło zostawia kilka nacięć

krew plącze gęste czarne włosy

nie zastyga, strugą otacza spocone czoło

i wtedy tracisz wrażliwość na ciepło

palcami rozcierasz słodkie czerwone krople

kiedy już jesteś zimna i jak suka szamoczesz się

na krótkim łańcuchu, znów pojawia się krew

(sądzisz, że to była zdrada, a może chwilowe

zauroczenie innym ciepłem)

kiedy usypiasz dziecko, krew otacza strugą kostki

nie zastyga

 

martwi cię tylko jedno, jak kochać aby

wydane na świat niebieskie oczy nigdy

nie były podobne do ciebie

Średnia ocena: 3.6  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (16)

  • il cuore 3 miesiące temu

    dobry tekst, nie jest usypiający 🐤

  • Tkors 3 miesiące temu

    Marzena
    Twoj wiersz
    To dobra
    Suka

  • Marzena 3 miesiące temu

    Tkors miałam kiedyś krowtok nie wiedziałam jak to opisać. Trzymałam dziecko na rękach i lała się krew. Ta krew mnie nie odstępuje

  • Tkors 3 miesiące temu

    Marzena krew jak atrament jest to dość znane
    Pozdrawiam...wiem ,wiem .

  • JagVetInte 3 miesiące temu

    realista
    Realista
    Poezja osiłka najwyższych lotów;

    ""Nocno Autor: JagVetInte
    Kurwa, nie.
    Idzie typ. Najebany. Tak w trzy, cztery dupy
    spuściłby mi wpierdol.
    Po chuj się tak drze?
    żesz kurwa jego mać""
    Cain godzinę temu
    Ciekawa forma zapisu,

    Realista
    Cain Najlepiej jakby głos rozsądku 'zamknął się' na tym forum . To byłby dla chamstwa raj.
    A wszystkie opowijskie ohydne wulgaryzmy by były naj.naj...

    Realista
    JagVetInte Jak powołujesz się na twojego naczelnego 'buk jam sam', to nie bądź gołosłowny tylko podaj kontekst gdzie i o czym to było. Data i cytat "jesteś hipokrytą. I za takiego Cię mam"

    Masz chamie dęty, hipokryto za którego Cię mam. I oblechu. Jak tak można? Jakim trzeba być potworem by pisać to, co Ty?

    Ale spokojnie, widzę że Opowi Ci się znudziło.

    Ja jebe, ale mi się rzygać chce jak czytam te wypierdy Twoje.

    Przeproś Marzene, kup kwiatki i wypierdalaj.

  • realista 3 miesiące temu

    Marzena. Są zacne KOBIETY i są BABSZTYLE
    Co chcą swoje maniery przenosić na świat cały
    Zamiast ostrzeżenia dla innych ,aby ONE w godności ocalały
    I to w temacie dla ciebie w userni tyle.

    ***JagVetInte Ja jebe, rzygać, te wypierdy i wypierdalaj.***
    Kulturę pierwszych lotów dla równych tobie nadawaj.
    Moralnego potwora, prawda w oczy nie kole
    Więc wynoś się stąd i idź na pole, jeść trawę bawole.

  • realista 3 miesiące temu

    JagVetInte
    Mnie cieszy życie i jestem kontent
    Inny całe życie jest malkontent
    Na to perswazja nie zaradzi
    Bo od razu taki się obrazi
    Weź co myśli taka Marzena
    Do niej żaden argument nie dociera
    Ona jak tylko wstanie
    Myśli o tym, komu co stanie.
    *Marzena*, "podniecaj się może ci stanie"
    „nie chce ci stanąć może to uwiąd starczy”

    Jak chcesz być na umyśle zdrowy
    Nie rozpoczynaj z taką żadnej rozmowy.
    Bo cokolwiek byś dla jej dobra doradził
    To ona analizuje pod kątem, czyś jej już wsadził.

  • Marzena 3 miesiące temu

    realista znasz mnie widzę od podszewki, kurcze wciąż ci mało. Seks seks seks i wsadzanie. A masz tam coś ciekawego w majtkach czy tylko stary dzwon uderza w głuchą ciszę jądra ziemi. pisz dalej może trafisz w dziurkę 😂😂😂

  • JagVetInte 3 miesiące temu

    Kiedyś mówiłem że rozumiem.

    Teraz rozumiem bardziej.

    Trzymaj się Marzeno.

  • Marzena 3 miesiące temu

    Dziękuje. Dobranoc:)

  • JagVetInte 3 miesiące temu

    Marzena 👌

  • Tjeri 3 miesiące temu

    Niepokojący utwór. Krew powracająca jak refren, wspólny mianownik. Przemoc, czułość, wina, strach i miłość, wszystko łączy krew, jak i w samej końcówce, kiedy podmiot liryczny boi się, że przekazał z krwią siebie.
    Ten ruch z wiersza (może właśnie powodowany cieknącą, niezastygającą krwią) przenosi się na czytelnika — świdrujące słowa, zostawiają w poczuciu zagrożenia.

  • Marzena 3 miesiące temu

    Tjeri. Ona miała dwadzieścia sześć lat. Powinna być szczęśliwa. Tak bardzo chciała być szczęśliwa dla dziecka. Obiecała sobie że jej córka nigdy nie poczuje lęku który jest zagrożeniem dla życia. Nie chodziło o przeziębienie tylko o przetrwanie. Potem była panika skąd ta krew. Pojawiała się i spływała po udach na podłogę. Ale istnieją osoby które krwawią i fizycznie są zdrowe. Więc poszła do lekarza zapytać skąd ta krew. I wtedy lekarz zapytał - co się stało?
    Powiedział że nigdy nie spotkał takiego przypadku.
    Więc prosiła Boga aby jej dziecko...
    Ale Bóg jej nie wysłuchał. Miał inny plan. Dobry plan. :) Rozdzielił je. To jedyna wyjście aby przetrwać. Nie wiem czy dobrze napisałam ten tekst. Ale Ty zrozumiałaś :) Nie rozumiem dlaczego ktoś odczytał inaczej. Myślę że niektórzy ludzie tłumią emocje i pod wpływem tego co piszę albo mówię coś się w nich otwiera. Poniekąd komenatrz realisty wcale mnie nie zdziwił on napisał o sobie o tym co czuje. Już wiele razy spotkałam się z podobnym przypadkiem. Nie chcę wyzwalać tego rodzaju odczuć ale też nie mam na to wpływu.

    Ja napisałam co czuję a on to odebrał i też napisał co czuje. Więc teraz wiemy co płynie w jego krwi. :)
    Szczerze - to nawet mnie to cieszy, bo wystawił świadectwo o sobie, nie o mnie. I dlatego się uśmiecham z ironią:)

  • Tjeri 3 miesiące temu

    Marzena
    "Ja napisałam co czuję a on to odebrał i też napisał co czuje. Więc teraz wiemy co płynie w jego krwi. :),"
    Staram się nie czytać jego wynurzeń, ale czasem ciężko, bo są prawie pod każdym tekstem. Niestety wszystko kojarzy mu się jednakowo... To prymitywny zwyrol i to jest jeszcze łagodne określenie.

  • Tjeri 3 miesiące temu

    Jprdl, czytam komenty i aż mnie mdli. Czy ten zboczony zwyrol ma jakieś granice?!

  • JagVetInte 3 miesiące temu

    Ojejku, znikają 😶‍🌫️

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania