na torach umiera samotność

wyobraziłem sobie wielkie nieszczęście

leżę na torach i krwawię

podzielone ciało

 

czuję smak krwi

zapach tkanek

 

przypomniałem sobie że

nie wyłączyłem żelazka

 

podnoszę komórkę

dzwonię do mamy

pyta czy

wszystko w porządku

 

mówię wszystko gra

tylko nóg nie widzę

 

powiedziała że przez to że ciemno

mówię że tak że ma rację

 

umieram sam

z głosem matki w telefonie

 

jeszcze sprawdzam fejsa

 

będą jutro lajki pod zdjęciem trumny

 

kwiaty szepty modlitwy

dlaczego szukałem dobra

 

znalazłem

sposób by umrzeć

jak zwierzę pod kołami lokomotywy

 

(to dla ciebie Joanno)

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (6)

  • befana_di_campi 8 miesięcy temu
    :(
  • Yaro 8 miesięcy temu
    Dawna tragiczna historia w tle z nieszczęśliwą miłością mojej kuzynki:(
  • Stal 8 miesięcy temu
    Ta parszywa samotność mogłaby we wszystkich w końcu umrzeć, ale w końcu dodaje Cię do obserwowanych bo zawsze ciekawa jestem o czym teraz piszesz
  • Yaro 8 miesięcy temu
    Dziękuję.
  • rozwiazanie 8 miesięcy temu
    Ująłeś demona współczesności za rogi.🐏 Pozdrawiam.
  • Yaro 7 miesięcy temu
    Tak trzeba. Pozdrawiam.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania