Najpierw myśl, potem działaj
Powiedziałeś: hej, zatańczmy,
zaciągnąłeś na parkiet,
nigdy się nie rozstańmy,
rzuciłam na stół żakiet.
Czułam się wtedy jak w niebie,
będąc w ramionach twoich,
próbowałam przekonać siebie,
żebyś był tylko moim.
Coś mi jednak nie pozwalało,
głos mądrości się odezwał,
tańczyć mi się odechciało,
on do smutku się nie przyznał.
Wyszedł, nie wiedząc co robić,
ja też, usiadłam zmartwiona,
nie umiem serca i mózgu pogodzić.
Najpierw myśl, potem działaj,
bo miłość potrafi być rozbestwiona.
Komentarze (4)
Hmm...Postawię 4, bo jak dla mnie czegoś jednak brakuję ; / Ale tak to mi się podoba, czekam na dalsze prace :D
Wiesz, że wydaje mi się to samo? Ja ten wiersz napisałam o 9.00 ale nie do końca i go zostawiłam bo mi czegoś brakowało. Ale wreszcie później walnęłam i wstawiłam, bo nie wiedziałam jak moją myśl ubrać w słowa. Ale dzięki za ocenkę ;)
Mi niczego nie brakowało, było dosyć rytmicznie, zgrabnie i z przesłaniem : ) 5
dzięki
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania