Poprzednie części: namaluj mnie jeszcze raz
namaluj mi nieba kawałek
budzisz. za każdym razem, gdy jestem bliska snu.
a ja tylko tak potrafię. po cichu i w rojenia.
jakbym chroniła każdy krok.
poza siebie.
tam łąki pachnące, kaczeńce na sukienkach
i nieba kawałek, po którym wróciły żurawie.
i ja wracam, bo budzisz, bo ciągle masz plany
na moją bezsenność.
Komentarze (7)
To o tym, że ktoś nie umie normalnie zasnąć i robi z tego łąkę?
nie, to o śmierci...
Grafi, a, to źle wszedłem. Zostawiam żurawie w spokoju.
NinjaC, nie musisz, jeżeli potrzebujesz przejechać się po nich, to śmiało... xD
Graf, nie po śmierci, na tą łąkę z butami nie wejdę, pozaczepiam innym razem ;)
Jest uczucie które nie ma barier. I sprawia znów tam jesteśmy, kiedy tylko chcemy. Miłość w połączeniu z pamięcią.
Może i animacja... Ale "Coco" porusza ten temat.
Im dłużej o nim myślę, tym bardziej wydaje mi się wierszem o powracaniu. Nie tylko ze snu, ale z miejsca, z którego zwykle się nie wraca. I może właśnie dlatego jest tak przejmująco piękny.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania