Poprzednie częścinamaluj mnie jeszcze raz

namaluj mi nieba kawałek

budzisz. za każdym razem, gdy jestem bliska snu.

a ja tylko tak potrafię. po cichu i w rojenia.

jakbym chroniła każdy krok.

poza siebie.

 

tam łąki i ścinki nieba na sukienkach

pod klangorem żurawi

 

wracam, bo budzisz, bo masz plany

na moją bezsenność.

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 9

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (21)

  • NinjaC 3 mies. temu

    To o tym, że ktoś nie umie normalnie zasnąć i robi z tego łąkę?

  • Grafomanka 3 mies. temu

    nie, to o śmierci...

  • NinjaC 3 mies. temu

    Grafi, a, to źle wszedłem. Zostawiam żurawie w spokoju.

  • Grafomanka 3 mies. temu

    NinjaC, nie musisz, jeżeli potrzebujesz przejechać się po nich, to śmiało... xD

  • NinjaC 3 mies. temu

    Graf, nie po śmierci, na tą łąkę z butami nie wejdę, pozaczepiam innym razem ;)

  • Grafomanka 3 mies. temu

    NinjaC, ok

  • JagVetInte 3 mies. temu

    Jest uczucie które nie ma barier. I sprawia znów tam jesteśmy, kiedy tylko chcemy. Miłość w połączeniu z pamięcią.

    Może i animacja... Ale "Coco" porusza ten temat.

  • Grafomanka 3 mies. temu

    Dziękuję, Jag, za słowo pod wierszem...

  • Dusza_boli 3 mies. temu

    Im dłużej o nim myślę, tym bardziej wydaje mi się wierszem o powracaniu. Nie tylko ze snu, ale z miejsca, z którego zwykle się nie wraca. I może właśnie dlatego jest tak przejmująco piękny.

  • Grafomanka 3 mies. temu

    Tak, to wiersz o powracaniu i zmęczeniu... dziękuję za przeczytanie i komentarz

  • Starszy Woźny 3 mies. temu

    Sielskie wiejskie klimaty (łąki, żurawie, kaczeńce)
    Motyw - kaczeńce na sukience, mocno wyeksploatowany, taki sentymentalizm.
    Dwie inwersje - w tytule i - tam pachnące łąki, powinno być.
    Lepiej byłoby - na moją wieczna bezsenność, skoro ma nie być o śnie.
    Proste codzienne słowa tzw. klisze językowe.
    NO!

  • Grafomanka 3 mies. temu

    Kiedyś, na pewnym spotkaniu poetyckim, przyszedł taki starszy pan, który zaczął ''analizować'' wiersze. Co innego czytał, niż było napisane. Na początku wszyscy umilkli, bo nie wiadomo było jak odnieść się do jego wywodów, po dosłownym czytaniu metafory, później ludzie zaczęli się uśmiechać, na końcu po prostu śmiać. Starszy pan wyszedł obrażony.

    Dlaczego o tym piszę? Dlatego, że ludzie śmiesznie wyglądają, kiedy zabierają głos na tematy, w których są ignorantami. I jeszcze śmieszniej, gdy nawet nie zdają sobie z tego sprawy... gdy brną w jakieś swoje prawdy, a te prawdy są ograniczone, zasiedziałe w ciasnych ramach.

    Ja się nie śmiałam, było mi żal tego człowieka, który nie był w stanie pójść za duchem czasu, tylko zamknął się w swojej bezpiecznej skorupce... w której nie musiał myśleć, wystarczyło być.

    I to jest moja odp. na twój dzisiejszy komentarz panie Starszy i na wszystkie inne, które za nami i przed nami...

    Smacznych truskawek życzę... zdrowych, niedotkniętych chemią i cieszę się, że chociaż to się panu w życiu udało...

  • Starszy Woźny 3 mies. temu

    Grafomanka ,
    Możesz się ustrzec negatywnych kom. z mojej strony i mnie zablokować
    NO!

  • Grafomanka 3 mies. temu

    Starszy Woźny, mnie nie straszne twoje komentarze, bardziej śmieszne... więc pisz sobie xD

  • Starszy Woźny 3 mies. temu

    Grafomanka ,
    To będę cię dalej rozśmieszał. Śmiech to zdrowie.
    NO!

  • Absens 3 mies. temu

    Małżeństwo jest tym co sprawia że samotność bywa urocza

  • Grafomanka 3 mies. temu

    Dziękuję, Absens, pewnie masz rację...

  • Grain 3 mies. temu

    fajnie

    tam łąki i ścinki nieba na sukienkach
    pod klangorem żurawi

    wracam, bo budzisz, zmieniasz plany
    na moją bezsenność.

  • Grafomanka 3 mies. temu

    Grain, a jakbym to sobie zabrała i ładnie podziękowała?

    ''tam łąki i ścinki nieba na sukienkach
    pod klangorem żurawi''

  • Grain 3 mies. temu

    będzie mi mi bardzo miło, że mogłem poczuć ten wiersz.

  • Grafomanka 3 mies. temu

    To bardzo dziękuję...

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania