Poprzednie części: namaluj mnie jeszcze raz
namaluj mi nieba kawałek
budzisz. za każdym razem, gdy jestem bliska snu.
a ja tylko tak potrafię. po cichu i w rojenia.
jakbym chroniła każdy krok.
poza siebie.
tam łąki i ścinki nieba na sukienkach
pod klangorem żurawi
wracam, bo budzisz, bo masz plany
na moją bezsenność.
Komentarze (21)
To o tym, że ktoś nie umie normalnie zasnąć i robi z tego łąkę?
nie, to o śmierci...
Grafi, a, to źle wszedłem. Zostawiam żurawie w spokoju.
NinjaC, nie musisz, jeżeli potrzebujesz przejechać się po nich, to śmiało... xD
Graf, nie po śmierci, na tą łąkę z butami nie wejdę, pozaczepiam innym razem ;)
NinjaC, ok
Jest uczucie które nie ma barier. I sprawia znów tam jesteśmy, kiedy tylko chcemy. Miłość w połączeniu z pamięcią.
Może i animacja... Ale "Coco" porusza ten temat.
Dziękuję, Jag, za słowo pod wierszem...
Im dłużej o nim myślę, tym bardziej wydaje mi się wierszem o powracaniu. Nie tylko ze snu, ale z miejsca, z którego zwykle się nie wraca. I może właśnie dlatego jest tak przejmująco piękny.
Tak, to wiersz o powracaniu i zmęczeniu... dziękuję za przeczytanie i komentarz
Sielskie wiejskie klimaty (łąki, żurawie, kaczeńce)
Motyw - kaczeńce na sukience, mocno wyeksploatowany, taki sentymentalizm.
Dwie inwersje - w tytule i - tam pachnące łąki, powinno być.
Lepiej byłoby - na moją wieczna bezsenność, skoro ma nie być o śnie.
Proste codzienne słowa tzw. klisze językowe.
NO!
Kiedyś, na pewnym spotkaniu poetyckim, przyszedł taki starszy pan, który zaczął ''analizować'' wiersze. Co innego czytał, niż było napisane. Na początku wszyscy umilkli, bo nie wiadomo było jak odnieść się do jego wywodów, po dosłownym czytaniu metafory, później ludzie zaczęli się uśmiechać, na końcu po prostu śmiać. Starszy pan wyszedł obrażony.
Dlaczego o tym piszę? Dlatego, że ludzie śmiesznie wyglądają, kiedy zabierają głos na tematy, w których są ignorantami. I jeszcze śmieszniej, gdy nawet nie zdają sobie z tego sprawy... gdy brną w jakieś swoje prawdy, a te prawdy są ograniczone, zasiedziałe w ciasnych ramach.
Ja się nie śmiałam, było mi żal tego człowieka, który nie był w stanie pójść za duchem czasu, tylko zamknął się w swojej bezpiecznej skorupce... w której nie musiał myśleć, wystarczyło być.
I to jest moja odp. na twój dzisiejszy komentarz panie Starszy i na wszystkie inne, które za nami i przed nami...
Smacznych truskawek życzę... zdrowych, niedotkniętych chemią i cieszę się, że chociaż to się panu w życiu udało...
Grafomanka ,
Możesz się ustrzec negatywnych kom. z mojej strony i mnie zablokować
NO!
Starszy Woźny, mnie nie straszne twoje komentarze, bardziej śmieszne... więc pisz sobie xD
Grafomanka ,
To będę cię dalej rozśmieszał. Śmiech to zdrowie.
NO!
Małżeństwo jest tym co sprawia że samotność bywa urocza
Dziękuję, Absens, pewnie masz rację...
fajnie
tam łąki i ścinki nieba na sukienkach
pod klangorem żurawi
wracam, bo budzisz, zmieniasz plany
na moją bezsenność.
Grain, a jakbym to sobie zabrała i ładnie podziękowała?
''tam łąki i ścinki nieba na sukienkach
pod klangorem żurawi''
będzie mi mi bardzo miło, że mogłem poczuć ten wiersz.
To bardzo dziękuję...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania