namaluj mnie jeszcze raz
narysować siebie, dodać lub ująć, spojrzeć z boku
i zacząć jeszcze raz. po kawałku. do zdarcia blizn.
już nie biegła, nie było dokąd. za sobą cmentarze,
przed oczami kamienie. wielkie i małe.
każdy z celnym trafieniem,
jak w tarczę, jak we wrażliwość, której nadmiar
ciążył niczym garb.
na tacy pełne zrozumienie, bez zaskoczenia,
jak przy kolejnej wymianie złej krwi na jeszcze jedną szansę.
i to cudowne spadanie. zawsze spóźnione.
rozpaść się, później posklejać. na obraz, który ponownie
można namalować.
Następne części: namaluj mi nieba kawałek
Komentarze (17)
W ostatnich Twoich wierszach trochę więcej optymizmu, niż kiedyś. Coś na kształt światełka w tunelu. Że może nie wszystko stracone. Że coś jeszcze jest z przodu...
Przekaż jakby jaśniejszy...
Ja przynajmniej tak to odbieram.
Dziękuję, Grisza, pewnie jest coś na rzeczy, a na pewno iskierka nadziei, że można wstać z kolan i spróbować jeszcze raz, czy choćby pogadać ze sobą... od serca, ale skutecznie...
Kolejna bdb poezja. Masz bardzo dobrą passę twórczą. Wów!
Bardzo Ci dziękuję, to wiele dla mnie znaczy...
Świetne. Jednocześnie intymne i uniwersalne - czytelnik może znaleźć tu kawałek siebie
Dziękuję, Laura, za przeczytanie i podzielenie się refleksją
Wiersz, który pokazuje, że prawdziwa zmiana jest możliwa tylko wtedy, gdy zburzy się stary obraz siebie i stworzy się go od nowa, nawet jeśli jest to bolesny proces. Super
Dziękuję, zingara, interpretacja w punkt...
Grafomanka miło mi :) pozdrawiam i dzięki Tobie moje gwiazdy zniknęły :))))
zingara, dlaczego zniknęły gwiazdy?
Grafomanka patos :)))
zingara, to wiersz zyskał... idę spojrzeć
Grafomanka :)
Super pokazana wola walki, chyba o siebie. Ja tak to odbieram. 🤔 Świadomość że mimo potknięć , bólu jesteśmy w stanie się podnieść jeszcze raz, i jeszcze raz. Wciąż od nowa.
Aneczka, pisz tak jak ja, pal licho rym i takie tam... wolność przede wszystkim, a nie rygorystyczne przestrzeganie zasad!
Baw się...
Dokładnie tak robię 😁 Budzę się np o świcie i masa słów w głowie się rodzi ot tak. I wiem że muszę to z siebie wyrzucić. Inaczej wciąż krąży w głowie.🙂
Zanim wyrzucisz, staraj się uporządkować, w głowie już, przed wyrzuceniem... wtedy coś fajnego wyjdzie...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania