Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!
Narodziny Wenus (obrzydliwe drabble)
O piękna Wenus! Śniłem o twoim ponętnym ciele tej nocy. Gdy podziwiałem delikatną skórę, obfite piersi poczułem silne podniecenie. Zauroczyłaś mnie! Cudowne nimfy zrobiły ci psikusa. Z ich ust powstał subtelny podmuch lekkiego wiatru, który rozwiewał twe rude włosy.
Urzekł mnie ten moment. Spociłem się. Wydawało mi się, że to nie sen i mogę ciebie dotknąć. Poczuć urokliwe ciało palcami. Pomarzyć o idealnym zbliżeniu. Zachwycić się gładką, nieowłosioną skórą. Jesteś naga. Uwodzisz mnie!
Nagle obudziłem się. Poczułem coś, jakby z wnętrza samego siebie. Czy to była zmaza nocna? Nie, to coś gorszego. Bardzo śmierdzącego. Narodziła się Wenus – efekt ostrej biegunki…
Komentarze (3)
-- To bardzo dobrze, jaśniepanie.
-- No nie bałdzo, nie bałdzo....
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania