Nasz Bóg

jeżeli Bóg jest tylko metaforą naszych ułomności

ogniskową marzeń wytworem fantazji

czemu wołacie niech przyjdzie

 

chełpicie się niewiarą

a wierzycie

 

mamona pożądanie pogarda przemoc

macie wielu bogów na każdą okazję

.

Pan już raz zmartwychwstał

zmiażdżył głowę diabła

 

nawróćcie się i wierzcie

w Ewangelie

Średnia ocena: 2.8  Głosów: 15

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (45)

  • wicus 2 miesiące temu
    Bardzo ciekawy, ale i - w moim przekonaniu - niespełniony wiersz. Przy wszystkich jego zaletach, nie brakuje tu jednak strzałów na oślep. Może trochę szkoda, że nie poszedł on bardziej w kierunku opiewania piękna Boga, niż pomstowania na Jego, nieco mgławicowych, rywali. Jest tu trochę poezji, ale dłuższymi odpływa ona w abstrakcję, a może nawet pustosłowie.
  • Jarema 2 miesiące temu
    Dziękuję za komentarz. Ja raczej stawiam pytania i wykazuję niekonsekwencję niektórych oświeconych mądrusiów.
  • Ant 2 miesiące temu
    Mam wrażenie, że jest trochę na odwrót. To ty ciągle na Opowi piszesz o swojej religii
  • Jarema 2 miesiące temu
    Dlaczego mam nie pisać o tym co dla mnie ważne. W końcu Maryja jest królową Polski.
  • Ant 2 miesiące temu
    Oczywiście 😁
  • Pan Buczybór 2 miesiące temu
    Koślawe, ale coś tam można z tego wyciągnąć
  • Jarema 2 miesiące temu
    Dziękuję za komentarz.
  • laura123 2 miesiące temu
    jeżeli Bóg jest tylko metaforą naszych ułomności
    ogniskową marzeń wytworem fantazji
    czemu wołacie niech przyjdzie

    chełpicie się niewiarą
    a wierzycie

    mamona pożądanie pogarda
    przemoc
    macie wielu bogów na każdą okazję

    Pan już raz zmartwychwstał
    zmiażdżył głowę diabłu

    Tak, na szybko, poprawiłam, ale można pewnie jeszcze lepiej to zrobić.
  • Jarema 2 miesiące temu
    DZiękuję Lauro, tak jest rzeczywiście lepiej.
  • laura123 2 miesiące temu
    diabła, nie diabłu - nie zauważyłam.
  • Jarema 2 miesiące temu
    Chyba prawidłowo jest w dopełniaczu i w celowniku.
  • Szpilka 2 miesiące temu
    Eeee tam, diabeł ma się dobrze i Wielki Bóg ma w tyle, że diabeł kusi nas do złego i przez to nieustannie cierpimy, czyli Bóg wcale nie jest dobry ani miłosierny.

    Wiersz niczym nie zaskakuje, dlatego nie mogę stwierdzić, że jest dobry, przykro mi 😁
  • Jarema 2 miesiące temu
    Właśnie na tym życie polega. Jest wielkim ekstremalnym torem przeszkód, w dodatku ktoś ciągle podkłada nogę grając nie fair, a Najwyższy Sędzia patrzy jak sobie poradzimy w tym wszystkim i przyznaje punkty. Żebyśmy się nie nudzili.
  • Szpilka 2 miesiące temu
    Jarema

    Ale nie dzisiaj, gdy człek logiczny do bólu - Wielki Bóg nie może pokonać szatana, którego sam stworzył, a może nie chce?

    W cierpieniu nie ma żadnej wzniosłości ani ciało się nie hartuje, ani dusza, człek staje się zgorzkniały i tonie w pretensjach.
    W cudzym cierpieniu lubuje się sadysta.
  • Jarema 2 miesiące temu
    Szpilka jest wielu zwolenników tezy, że cierpienie uszlachetnia i hartuje. Zresztą podwyższa adrenalinę. Poza tym nie przesadzajmy, życie w większości składa się z radosnych chwil. A w wiele trudnych sytuacji włazimy sami, w wyniku naszych głupich, bezmyślnych decyzji.
  • Szpilka 2 miesiące temu
    Jarema

    Nie uszlachetnia, wred staje się jeszcze bardziej wredny, a dobrego zwyczajnie szkoda, gdy cierpi, bo za co? Za dobro, którym się dzieli?
    Tjaaaaaaaa, życie jest wystarczająco trudne i bolesne, żeby nas jeszcze Najwyższy testował dla własnej uciechy.
  • Jarema 2 miesiące temu
    Szpilka chyba pozostaniemy przy swoich zdaniach. To kwestia przyjętej życiowej filozofii i wartości wyniesionych z domu. Dla mnie taki układ jest optymalny.
  • Szpilka 2 miesiące temu
    Jarema

    Aha, pozostańmy, cieszy mnie Twoja tolerancja dla odrębności 😉
  • Angela 2 miesiące temu
    Dwa tematy: wiara i rząd. Stajesz się monotematyczny :/
  • Jarema 2 miesiące temu
    https://www.opowi.pl/aniol-a62528/

    Gdzie tu masz o rządzie i Bogu? Historia. A trzy tematy, Bóg, wiara, historia, satyra polityczna to żadna monokultura.
  • Angela 2 miesiące temu
    Jarema jestem zdania (mam do tego prawo jako czytelnik), że w koło piszesz o jednym i tym samym. Smutne to.
  • Jarema 2 miesiące temu
    Angela ja jako autor mam również prawo do oceny, że to zdanie kształtujesz na podstawie błędnych przesłanek i zwyczajnych uprzedzeń. W związku z tym ta opinia jest nieprawdziwa.
  • Zaciekawiony 2 miesiące temu
    Pogarda to kluczowe słowo tego wiersza. Ale to zły punkt wyjścia do tworzenia poezji.
  • Jarema 2 miesiące temu
    Ja nie zgodzę się z tobą zaciekawiony, słowo "pogarda" i bliskoznaczne, jak "gniew", "nienwiść" bywają znakomitymi kanwami do tworzenia poezji. Pozwolisz, że zacytuję fragment znakomitego wiersza Herberta, znanego chyba każdemu: "Przesłanie pana Cogito".

    "...a Gniew twój bezsilny niech będzie jak morze
    ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitych

    niech nie opuszcza ciebie twoja siostra POGARDA
    dla szpiclów katów tchórzy – oni wygrają
    pójdą na twój pogrzeb i z ulgą rzucą grudę
    a kornik napisze twój uładzony życiorys..."

    Musisz przyznać, że znakomity.
  • piliery 2 miesiące temu
    Tu Bóg jest tym grożnym Absolutem który grzmi i karze. Tymczasem jeszcze - za dobre wynagradza i jest Miłością. Świat Boga to miłość i odpowiedzialność. Splecione tak mocno że jakiekolwiek rozdzielenie staje sie niemożliwe.
  • Jarema 2 miesiące temu
    Bo wydaje mi się, że JP II nieco przesadził z tym Boskim miłosierdziem. Kiedyś to było uznawane za grzech ciężki, grzeszyć świadomie z nadzieją na miłosierdzie Boże. A dziś, to pozwala na brukanie publiczne wszystkich świętości. I każdy jest przekonany, że nic mu za to nie grozi.
    Dziękuję za przeczytanie i wizytę.
  • Matt Custor 2 miesiące temu
    "Banały, banały".
  • Jarema 2 miesiące temu
    Jesteś dożarty;)))
  • Matt Custor 2 miesiące temu
    Jarema

    Cyt.:" Pan już raz zmartwychwstał
    zmiażdżył głowę diabła".

    Gdyś miał czyste serce, to pisałbyś życzliwie komentarze.
    Moja uwaga to nauczka dla Ciebie, hipokryto!

    Cyt.: " nawróćcie się i wierzcie
    w Ewangelie".

    Niniejszym oświadczam, że więcej nie napiszę pod Twoimi tekstami komentarzy i tym bardziej nie przeczytam Twoich tekstów.

    Mam nadzieję, że masz trochę honoru i nie odpiszesz!

    Proszę, nie odpisuj i nie pisz pod moimi tekstami komentarzy, ani nie czytaj moich notek!
    Dbam o zdrowe środowisko!

    Pozdrawiam!
    MC
  • Jarema 2 miesiące temu
    Matt Custor, nawet nie wiesz, jak będę cierpiał nie mogąc pisać komentarzy pod Twoimi wiekopomnymi dziełami, nawet nie wiesz jak jesteś okrutny, brak ci elementarnej empatii, pozbawiając mnie takie zaszczytu i przyjemności, ale skoro sobie życzysz, to postaram się spełnić Twoje żądanie, aczkolwiek musisz wiedzieć, że przyjdzie mi to z ogromnym trudem i nie obiecuję, że potrafię wytrwać w tym postanowieniu.
  • Nachszon 2 miesiące temu
    O! Napisałeś wiersz częściowo o mnie: mamona pożądanie pogarda przemoc. Kocham mamonę, poproszę jak najwięcej. Masz problem z nadmiarem? Nie chcesz? Podam Ci numer mojego konta, i niech płynie mamona do mnie, niech płynie wartką rzeką. Pożądanie. Ach uwielbiam do tego stopnia, że czasem zamienia się u mnie nawet w stopień wyższy, czyli pożądliwość. Ogarnia mnie lęk, kiedy niekiedy budzę się bez porannego wzwodu. Na szczęście są to bardzo rzadkie chwile wynikłe z bardzo silnego stresu. Wtedy szybko się kąpię i modlę się do Najwyższego, aby nie zabierał mi sprawności seksualnej, aby nie pozbawiał mnie tej słodkiej przyjemności i rozkoszy, jaką niesie erotyka. Jak do tej pory wysłuchuje mnie. Pogarda. Jak najbardziej. Gardzę chamstwem, głupotą, tchórzostwem, ksenofobią, ortodoksją, dewotami. Przemoc. Oczywiście, kiedy jest potrzebna. Facet musi raz na jakiś czas nie tylko dać w ryj, ale i dostać w ryj. Są miejsca, są ludzie, gdzie można tę potrzebę zrealizować. Dla mnie to słodkie endorfiny. Ale nigdy żaden rozbój na niewinnych ludziach. Nigdy wobec kobiety. Nigdy wobec dzieci. Co to za bóg, co dał się zabić? To bożek. Bóg to mądrość, która uczy jak zarobić najwięcej mamony, aby pławić się w erotycznych rozkoszach zabarwionych walką pełną przemocy o kobietę i który uczy gardzić słabym ale agresywnym wrogiem. Bóg to Mądrość Umiejętność Wiedza, a diabłu nikt nie łba nie zmiażdżył, bo diabeł to bzdura, mit.
  • Jarema 2 miesiące temu
    O! To cieszę się, że zauważyłeś w nim siebie. Nie spodziewałem się, że kogoś przy okazji ustrzelę. Ale jak to w starym porzekadle, człowiek strzela, a Pan Bóg kule nosi;))
    Pytasz „Co to za Bóg, który dał się zabić?”
    Nie doczytałeś do końca.
    Dał się zabić, ale po trzech dniach zwyciężył śmierć i zmartwychwstał. Wyraźnie napisałem to wierszu. Możesz też o tym poczytać w świadectwach apostołów, Ewangeliach. Nie wiem, czy zwróciłeś uwagę, ale od narodzenia Tego człowieka, który dał się zabić dla zbawienia ludzkości, rozpoczęła się nowa era w historii ludzkości.

    Pozdrawiam.
  • Nachszon 2 miesiące temu
    Jarema W zachodnim świecie naukowym datę nowej ery liczymy od czasu upadku Cesarstwa Rzymskiego (476 n.e), a nie od prawdopodobnie rzekomych narodzin jakiegoś pajaca. To po pierwsze. Wszystkie mądrości, jakie czytasz w swoich ewangeliach, znajdziesz w Talmudzie. Z punktu widzenia literackiego ewangelie są więc dziełem ohydnym, bo są plagiatem. To po drugie. Nawet jeżeli będziesz liczył nową erę od narodzin pajaca, to nie oznacza, że jest on postacią pozytywną. Liczymy też czas przed drugą wojną światową i po drugiej wojnie światowej, a głównym bohaterem tego wydarzenia był Hitler. Zresztą duchowo myślę, że tożsamy z Twoim pajacem. To po trzecie. I po czwarte. Nie interesuje mnie w co wierzysz, ale irytuje mnie Twoja działalność misyjna na portalu literacki, który nie do tego służy. A skoro taką działalność prowadzisz, musisz wiedzieć, że są ludzie w pełni na tę działalność odporni. Na przykład ja. Na Twój lep nabiorą się tylko ci, co już są przylepieni, więc Twoja misja na opowi nie ma sensu.A tak na marginesie, nie zastanowiło Cię nigdy, że Jezus i Dzeus to jakoś tak bardzo podobnie brzmi? Może zacznij wierzyć w mitologię, jest dużo ciekawsza.
  • Jarema 2 miesiące temu
    Nachszon to Ty siebie rozpoznałeś w tym wierszu i ty zacząłeś tę dyskusję, nigdzie nie robiłem żadnych prób nawracania Ciebie, więc nie wciskaj mi nieprawdy. Nie mam takiej mocy sprawczej.
    Co do faktów, to era liczona jest od narodzin Chrystusa, i choćbyś chciał, nic tu nie zmienisz, a data którą podajesz to umowny koniec antyku, i początek średniowiecza. Byli różni magicy w porewolucyjnej Francji, czy Rosji, którzy próbowali zmieniać nazwy miesięcy, dni, by usunąć z kalendarza wszelkie wpływy religijne, ale jak do tej pory im się to nie udało, i jak sądzę, nie uda. W tym kalendarzu francuskim pierwszym rokiem "I" miał być rok rewolucji. To się nie przyjęło i funkcjonowało do bodajże 1805 roku, później z podkulonym ogonem powrócono do starego, obmierzłego w ich pojęciu burżuazyjnego kalendarza. W sumie to śmieszne, co antyklerykałowie potrafią wymyślać. Byłoby śmieszne, gdyby nie milion trupów, okrutna rzeź paru regionów Francji (najgłośniejsza to Wandea), która nie chciała tego ich postępu.

    To ty z takich. Ale nie musisz się tym chwalić, bo wystarczy przeczytać jakikolwiek Twój komentarz, żeby się o tym przekonać.

    Tak jak napisałem w pierwszym wpisie, dla mnie taka postawa jest obmierzła, brak miłości Boga wybaczam, bo wiara to łaska, i sam otrzymałem ją później niż w wieku szczeniackim, ale braku miłości Ojczyzny, i multiplikowanie tego w chowie wsobnym wybaczyć nie jestem w stanie. Powtarzam, dla mnie to obmierzłe, gdy się nie kocha własnej Ojczyzny. Ty sobie możesz uważać inaczej. Tacy ludzie jak Ty doprowadzili do zaborów i wielu nieszczęść Polski, a teraz na tę Ojczyznę, przez setki lat eksploatowaną przez obcych potrafią jeszcze pluć, zamiast ją uwznioślać.

    Smutne to.
  • monarchista 2 miesiące temu
    ,, Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie, a niewiastę. Między potomstwo twoje, a potomsto Jej. Ono ugodzi cię w głowę, a ty ugodzisz je w piętę". Myślę, że to o czym pisałeś-,,mamona pożądanie pogarda przemoc" to skomlenie szatana, to ugodzenie w piętę. Ale nasz Bóg jest mocniejszy. Pozdrawiam
  • Jarema 2 miesiące temu
    Zgadzam się z tym, niemniej gdy diabeł objawia na różne sposoby swą wściekłość, przemawiając przez różnych opętanych osobników, bywa to irytujące.
  • Nachszon 2 miesiące temu
    Ale wy macie w głowach nasrane i niewymieszane. Poza tym monarchista wziąłeś jakieś gówniane tłumaczenie. Tam nie ma żadnego potomstwa tylko jest nasienie (זרע) - transl.: zera. A to zmienia postać rzeczy bardzo mocno. I na pewno nie ma ugodzisz. Szem hapoal (bezokolicznik) "ugodzić to לפגוע (llifgoa), a tam jest תשפנו (taszupenu) oparty na rdzeniu שוף (szuf), więc kompletnie inny czasownik oznaczający zmiażdżyć. Gówniana wasza wiedza, to i gówniana wiara.
  • Jarema 2 miesiące temu
    A jaką widzisz różnicę, skoro sens tej metafory pozostaje jednaki? Na Twoim miejscu raczej bym się pomodlił o łaskę wiary. Proponuję wyjazd do Gietrzwałdu, albo do pustelni świętego Andrzeja Świerada w Tropiu, tam można się wyciszyć i znaleźć to, co w życiu jest najważniejsze. Zgodzisz się zapewne ze mną, że ateiści nie mają nic lepszego do zaproponowania w miejsce chrześcijaństwa, i nigdy nic nie będą mieli. Poza rządzą zniszczenia, zrównania z ziemią, wyszydzenia, tego co stanowi największą ich bolączkę, czego poprzez różne systemy pod karą śmierci próbowali już wielokrotnie zakazywać, poczynając od Dioklecjana, cudzej wiary
  • Jarema 2 miesiące temu
    Zresztą do Tropia będziesz miał chyba bliżej, bo to niedaleko Czchowa w Małopolsce, nad malowniczym Dunajcem, w górach. W dodatku źródełko z wodą, która leczy z ran duchowych szczególnie.
  • Nachszon 2 miesiące temu
    Jarema jest lepsza alternatywa od chrześcijaństwa. Ja nią jestem. Będę waszym bogiem. Z tą różnicą, że to nie mnie będą krzyżować, ale ja będę krzyżować. Każdego kto mi nie złoży ofiary w odpowiedniej wysokości. Może tak być? Przynajmniej bóg będzie naprawdę żywy. No oczywiście do czasu aż umrze. To jak?
  • Akwadar 2 miesiące temu
    Nachszon dobre ;)
  • Jarema 2 miesiące temu
    Nachszon no cóż, możesz skorzystać z mojej propozycji albo i nie musisz. Wolna wola. Myślę, że dalsza dyskusja na tym poziomie jest zbędna. Pozdrawiam.
  • Shogun 2 miesiące temu
    Nachszon nieźle ;)
  • Nachszon 2 miesiące temu
    Jarema Tu nie ma żadnej metafory. A różnica jest ogromna i jak jej nie widzisz, to znaczy, że coś z Tobą nie tak. To, co nazywasz "Starym Testamentem" nie jest metaforyczne lecz logiczne. A różnica między nasieniem a potomstwem jest olbrzymia. Nasienie to to, co wypluwa Twój fiut w momencie szczytowania. A potomstwo to Twoje dzieci: córki, synowie. To nieobliczalnie ważna rzecz w rozumieniu Księgi (tak będę nazywał to, co nazywasz "Starym Testamentem", który w rzeczywistości jest tendencyjnie przetłumaczoną Torą).
    Jak będę miał troszkę czasu, wytłumaczę Ci te konsekwencje, ale przygotuj się na jazdę bez trzymanki.
  • Jarema 2 miesiące temu
    Nachszon daruj sobie takie rozważania, bo zachowujesz się jak biblijny faryzeusz, choć ówczesni faryzeusze i sadyceusze byli od Ciebie o tyle lepsi, że chociaż w Boga wierzyli, choć doprowadzali tę wiarę do absurdu, nie pozwalając Żydom/żydom w dzień szabasu nawet posiłku sobie przygotować, odczytując literę prawa, tak jak Ty powyżej, trzęsąc się nad znaczeniem każdego jednego słówka. Wiara nie polega na debatach nie przynoszących żadnego konkretnego rezultatu, o tym sobie możesz ze specjalistami biblistami, jak masz ochotę. A wiara nie polega na kłóceniu się o znaczenie jakiegoś mało ważnego słowa, w jakimś cytacie, ale podążanie za Jezusem, niesienie razem z nim jego Krzyża, (tak katolicyzm wbrew pozorom to podróż po zaminowanej usianej przeszkodami ścieżce, a nie tak jak to Ty sobie myślisz) oraz przyznawanie się do Niego w każdej sytuacji nawet w obliczu różnych nienawistników.

    Inną przypowieść w Twoim przypadku dalece bardziej aktualną Ci dedykuję:

    (Łk 6,1-5)
    W pewien szabat przechodził wśród zbóż, a uczniowie zrywali kłosy i, wykruszając je rękami, jedli. Na to niektórzy z faryzeuszów mówili: Czemu czynicie to, czego nie wolno czynić w szabat? Wtedy Jezus rzekł im w odpowiedzi: Nawet tegoście nie czytali, co uczynił Dawid, gdy był głodny on i jego ludzie? Jak wszedł do domu Bożego i wziąwszy chleby pokładne, sam jadł i dał swoim ludziom? Chociaż samym tylko kapłanom wolno je spożywać. I dodał: Syn Człowieczy jest panem szabatu.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania