Nasz dom (refleksja - wspomnienie)
Dom żyjący razem z nami, słuchający naszych słów, przeżywający nasze smutki i chwile radości...
Stał się częścią ogrodu i sam był w nim najwspanialszym kwiatem...
Radował się gwarem każdego dnia - tylu ludzi tu mieszkało
lub przychodziło, żeby pozostać w tym miejscu na zawsze...
Teraz stoi pusty, a mieszkańcy zapomnieli o nim i odeszli...
Już nie wiedzą, gdzie był i jak się nazywał, bezradni szukają jakichś słów, szukają coraz to trudniejszych nazw...
I błądzą coraz to dalej... chyba nigdy już nie zdołają powrócić...?
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
I tylko to pytanie bolesne: co nam jeszcze pozostało, a co już zaprzepaściliśmy...?
Komentarze (2)
Kiedyś przechodziłem obok domu całkowicie pokrytego bluszczem, który na wiosnę kwitł, a jesienią "płonął" wszystkimi kolorami...
Uwielbiam słowa.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania