Nasz Krzyś
Na zielony mówi "sioło",
Na niebieski - "ciki, dziki"
Zamieszanie robi wkoło,
Rozbrykany, mały wiking.
Oczka słodkie, brudny nosek
żelka jest " po po pońciowa"
w sklepie krzyczy cienkim głosem
"buła" - rzecz obowiązkowa.
Kręgle rzuca na kolanach,
a zmęczony mówi "ci pi"
krzyczy z kojca już od rana
i energią wiecznie kipi.
Mama z tatą już na rzęsach
ledwo dotrzymują kroku,
sen przy Krzysiu - rzecz nie częsta
od dwóch blisko i pół roku.
Jednak dadzą się pokroić
za te minki i uśmiechy,
zamiast czasem tyłek skroić
są szczęśliwy z swej pociechy.
Komentarze (20)
znam ten ból, dzieciaki :) nic bardziej nie może zestresować. i nie ma nic cenniejszego na świecie :)
Krzysiowi ino "Balonika"" brakuje. To takie słodkie i zabawne.
haha
Heh fajowe ;)
dzięki
Kurde, ja jestem Krzyś
dobre imię :)
Słodkie:) 5.
dzięki
Ostatnia zwrotka mocno odstaje i mocno kuje - radziłbym wywalić lub przemeblować. Reszta - miód i słodycz. Wszyscy się tutaj rozkleili, ja też trochę. Wiersz cud, miód, malina, więc gratki i pozdro
Ostatnia zwrotka mocno odstaje i mocno kuje - radziłbym wywalić lub przemeblować. Reszta - miód i słodycz. Wszyscy się tutaj rozkleili, ja też trochę. Wiersz cud, miód, malina, więc gratki i pozdro
Tekst w stylu pół żartem pół serio :-) Zabawny, a zarazem prawdziwy tekst ! :-) 5+
Dzięki "Arti" jeśli tak mogę, mam urwanie "łeba", nie nadążam wszystkiego czytać, ale nadrobię w przyszłym tygodniu na pewno Twoje utwory. Byle jak i szybko nie ma sensu. Pozdrawiam
Sorry riggs! Nie jestem żadnym znawcą. A gdyby tak w ostatniej zwrotce 1 wers zamienić miejscami - ""jednak dadzą""
a w wersie 4 Tej zamiast Swej. Wiadomo,że chodzi o Krzysia, a łatwiej się czyta. Gdybyś w moim coś zauważył, to śmiało wal. Pozdrawiam
.P. S. Tylko na Stwórcę, nie poprawiaj, jak nie masz do tego przekonania.
najchętniej napisałbym "jednak się pokroić dadzą" ale cały tekst zwrotki w p... (jak Killer) , teraz Pana Buczybóra "kuje"
pewnie skrojenie tyłka... w końcu dziś są tylko prawa dzieci i wychowanie bezstresowe - tak wychowujmy małe, włażące na łeb nam debilki, tak, tak... Wracając do swej.... kurczę ze swej gubi rytm, z swej jakoś mi zgrzyta, ale nie mogę napisać "tej" Przyjacielu, bo to mój chłopczyk, naprawdę, więc nie może być tej ani ten. Z drugiej strony pięknie Ci i Buczybórowi dziękuję, że czytacie, a nie rzucacie okiem. Wiecie, że zmieniam często wg dobrych rad i uwag - nawet betti jak ma rację, ale tu nie mogę
Cóż dzieci są tak słodkie, że z nimi nie potrafimy się nudzić. A te piękne słowa zapisuję w swoim słowniku dla dzieci. Mam już setki takich określeń z czasów mojej córki, dzieci moich znajomych i teraz swoich wnuków i Twojego synka. Może wydaj słownik mowy dziecięcej. Pozdrawiam serdecznie 5) za ci pi.
Rozumiem Cię riggs. Toby było trochę jak o ""rzeczy '' a nie o własnym Dziecku - tak ''bezosobowo''. Nie wszystko, co nie zgrzyta jest wartościowe. Czasami właśnie zgrzyt nadaje sens. Pozdrawiam.
Ewentualnie można by napisać z mniejszym przekazem: Śmieją się do swej pociechy - . Ale Twoja wersja jest lepsza. bo - śmieją - stoi
trochę niżej w hierarchii uczuć. Sorry - chyba raczej - ''szczęśliwi" . Za bardzo się wtrącam. Pozdrawiam.
Przeuroczy wiersz, trafia w serce każdego rodzica.
Podoba mi się :) Daję 4.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania