/ Autor: Vasto Lorde Czytano 670 razy Data dodania: 05.06.2015
Średnia ocena: 4.8 Głosów: 13
Zaloguj się, aby ocenić63
Komentarze (17)
Anonim05.06.2015
O boże, nie wiem co powiedzieć... Zajebiaszcze *.* Aż mnie ciarki przeszły!
Miałbyś coś przeciwko gdybym napisała tego schizową parodię?
5/5 ale zasługuje na więcej!
Łoooo, zostałem zniszczony.
Opisy są dobre, płynnie opisujesz co się dzieje, ale czasem wydaje mi się, że za bardzo podsuwasz czytelnikowi wszystko pod nos, np. "To nie była czyjaś sprawka. To były duchy" - wg mnie, ten fragment jest zbędny.
Dobre, naprawdę dobre...
Anonim05.06.2015
Ja bym w tym opo nie zmieniła nic, ani jednego słowa!
Ja jebie :) Zajebiste, dobór słów, sytuacje, to zaciągnięcie mężczyzny do kuchni itp.Ty to masz wyobraźnię.
I poproszę takiego potwora który pomaga nie odczuwać bólu... dałabym w ocenie więcej, ale mogę 5:)
I jeszcze jedno teraz trzeba iść spać hehe Super Ci wyszło. Pozdrawiam :)
Dziękuje, zeszło mi około czterech dni na poprawkach itp. Shiroi, jeśli moja twórczość zainspirowała Cię do przerobienia tego to nie mam nic przeciwko :) Tylko chcę też być podpisany pod twoją wersją :D
Anonim05.06.2015
Oczywiście, że będziesz! I to w tytule! Wielkie dzięki XD
Galthar, wyróżniam swoje opowiadania tym, iż podsuwam czytelnikowi prawie najważniejsza rzecz pod nos, a na koniec próbuję go zaskoczyć ;) To taki mój styl :D
Zaczynam się bać, co też tworzy się w wyobraźni pisarzy...
A tak na serio to genialne opko. Nie przestraszyło mnie, ale czekałam w napięciu, jak to się zakończy. Demony to dość oklepany temat, ale ty przedstawiłeś go w genialny sposób. Dobrze opisałeś sytuacje dziejące się w tej historii, czułam się, jakbym tam była i widziała kolejne morderstwa. Zostawiam 5 i czekam na kolejne twoje opowiadania. Coś czuje, że zyskałeś stałą czytelniczkę ;)
Dziękuje za miłe słowa :D w mojej wyobraźni o ile tak ją mogę nazwać dzieją się dziwne rzeczy, które udostępniam innym jako opowiadania z nutką grozy :D
"W dzieciństwie każdy z nas miał swoje dziwne zabawy, które teraz uważa za głupie i bezsensowne. Jedni udawali, że ich żołnierzyki są prawdziwe, a drudzy mieli swoich wyimaginowanych kolegów." - A niektórzy, np. taka Rasia ze swoją przyjaciółką od dziecka bawiła się w syrenki i dom Indian pod zjeżdżalnią!
"Około dwóch dni temu, naprzeciwko mojego domu" - bez przecinka
"oglądając kolejny mecz usłyszałem" - przecinek po "mecz"
"przerywa mi moje ulubione zajęcie wstałem" - po "zajęcie"
"Dzień dobry, jesteśmy rodziną Willson'ów." - w tym wypadku bez apostrofu
"Miałem dziwne uczucie patrząc na tego chłopca. Siedział cicho rozglądając się" - przecinek po "uczucie", "cicho"
"- Co się stało chłopcze?" - po "stało"
"Gdy zdjął z siebie koszulkę upadł" - po "koszulkę"
"Osunąłem jego grzywkę" - Odsunąłem*
"zobaczyłem jak kołdra z łóżka podnosi się" - przecinek po "zobaczyłem"
"poczułem jakby ktoś rzucił" - po "poczułem"
"Osłabiony, odpadłem" - bez przecinka
"Wstałem trzymając się za głowę" - przecinek po "wstałem"
"jego twarz, a raczej jej brak wywołała" - po "brak"
"dziewczynkę, zmasakrowaną do stopnia wilczego obłędu" - bez przecinka
"Odwracając się zobaczyłem" - przecinek po "się"
"Nie wiedziałem co odpowiedzieć dlatego tylko wymierzyłem" - po "wiedziałem" i "odpowiedzieć"
"Chłopiec stał jak stał" - po "stał"
"lecz od razu wytrącił mnie tekst chłopca." - jeszcze lepiej dopisać, z czego wytrącił :)
"Schyliłem się do niego i wyciągając scyzoryk powiedziałem:" - przecinek po "scyzoryk"
"- Nie ładnie tak kłamać." - nieładnie*
"- Nie, to nie ja to Navka!" - przecinek po "ja"
"Gdzie ona jest chłopcze" - znak zapytania
"Wtedy, będziesz mógł się od tego czegoś uwolnić." - bez przecinka
"Lekko na pięcie, wykonałem powolny obrót" - i tu, najlepiej też zmienić szyk zdania
Uff, trochę błędów było, a i komputer mi się zaciął tyle razy, że już przestałam liczyć podczas czytania tego testu. Chyba umęczyłam się z nim bardziej, aniżeli uczyniłby to ze mną Navka :D Sam tekst w porządku, podoba mi się zwłaszcza końcówka. Mam jednak uwagę co do dialogu, wydawał mi się nienaturalny, filmowy. Sam środek akcji, bohater zaraz zginie, jak nie ruszy tyłka, a on właśnie wtedy zgrywa Supermana i krzyczy: Nie obawiaj się chłopcze, albowiem jestem pogromcą zła i przepędzę je, aby już nigdy nie stała Ci się krzywda!
Rozumiesz, o co chodzi :) Mimo tego fajny pomysł, podobało mi się, to już drugie opowiadanie z motywem niewidzialnego "przyjaciela". Zostawiam trójeczkę :)
Komentarze (17)
Miałbyś coś przeciwko gdybym napisała tego schizową parodię?
5/5 ale zasługuje na więcej!
Opisy są dobre, płynnie opisujesz co się dzieje, ale czasem wydaje mi się, że za bardzo podsuwasz czytelnikowi wszystko pod nos, np. "To nie była czyjaś sprawka. To były duchy" - wg mnie, ten fragment jest zbędny.
Dobre, naprawdę dobre...
I poproszę takiego potwora który pomaga nie odczuwać bólu... dałabym w ocenie więcej, ale mogę 5:)
I jeszcze jedno teraz trzeba iść spać hehe Super Ci wyszło. Pozdrawiam :)
Wybacz, ja nie rozróżniłem duchów od demonów, ale teraz wiem, o co chodziło.
Zwracam honor :D
Mocne to było, naprawdę mocne : ) 5
A tak na serio to genialne opko. Nie przestraszyło mnie, ale czekałam w napięciu, jak to się zakończy. Demony to dość oklepany temat, ale ty przedstawiłeś go w genialny sposób. Dobrze opisałeś sytuacje dziejące się w tej historii, czułam się, jakbym tam była i widziała kolejne morderstwa. Zostawiam 5 i czekam na kolejne twoje opowiadania. Coś czuje, że zyskałeś stałą czytelniczkę ;)
"Około dwóch dni temu, naprzeciwko mojego domu" - bez przecinka
"oglądając kolejny mecz usłyszałem" - przecinek po "mecz"
"przerywa mi moje ulubione zajęcie wstałem" - po "zajęcie"
"Dzień dobry, jesteśmy rodziną Willson'ów." - w tym wypadku bez apostrofu
"Miałem dziwne uczucie patrząc na tego chłopca. Siedział cicho rozglądając się" - przecinek po "uczucie", "cicho"
"- Co się stało chłopcze?" - po "stało"
"Gdy zdjął z siebie koszulkę upadł" - po "koszulkę"
"Osunąłem jego grzywkę" - Odsunąłem*
"zobaczyłem jak kołdra z łóżka podnosi się" - przecinek po "zobaczyłem"
"poczułem jakby ktoś rzucił" - po "poczułem"
"Osłabiony, odpadłem" - bez przecinka
"Wstałem trzymając się za głowę" - przecinek po "wstałem"
"jego twarz, a raczej jej brak wywołała" - po "brak"
"dziewczynkę, zmasakrowaną do stopnia wilczego obłędu" - bez przecinka
"Odwracając się zobaczyłem" - przecinek po "się"
"Nie wiedziałem co odpowiedzieć dlatego tylko wymierzyłem" - po "wiedziałem" i "odpowiedzieć"
"Chłopiec stał jak stał" - po "stał"
"lecz od razu wytrącił mnie tekst chłopca." - jeszcze lepiej dopisać, z czego wytrącił :)
"Schyliłem się do niego i wyciągając scyzoryk powiedziałem:" - przecinek po "scyzoryk"
"- Nie ładnie tak kłamać." - nieładnie*
"- Nie, to nie ja to Navka!" - przecinek po "ja"
"Gdzie ona jest chłopcze" - znak zapytania
"Wtedy, będziesz mógł się od tego czegoś uwolnić." - bez przecinka
"Lekko na pięcie, wykonałem powolny obrót" - i tu, najlepiej też zmienić szyk zdania
Uff, trochę błędów było, a i komputer mi się zaciął tyle razy, że już przestałam liczyć podczas czytania tego testu. Chyba umęczyłam się z nim bardziej, aniżeli uczyniłby to ze mną Navka :D Sam tekst w porządku, podoba mi się zwłaszcza końcówka. Mam jednak uwagę co do dialogu, wydawał mi się nienaturalny, filmowy. Sam środek akcji, bohater zaraz zginie, jak nie ruszy tyłka, a on właśnie wtedy zgrywa Supermana i krzyczy: Nie obawiaj się chłopcze, albowiem jestem pogromcą zła i przepędzę je, aby już nigdy nie stała Ci się krzywda!
Rozumiesz, o co chodzi :) Mimo tego fajny pomysł, podobało mi się, to już drugie opowiadanie z motywem niewidzialnego "przyjaciela". Zostawiam trójeczkę :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania