ówczesny, haha, dziekuje pieknie. Ostatnio ciezko mi jest napisac cos, co nie byloby w zalozeniu po prostu ciut zabawne. Ale pracuje nad dzielem rzycia, pracuje xd.
Ten wiersz to istny szmateks. Czasem lubię pochodzić, gdy nie pachnie naftaliną. Tutaj nią nie pachnie, aczkolwiek żadnego ubrania z niego nie ubrałem, bo zwiozłaś same kolorowe leginsy od jakichś ćpunów.
Neuro, nie masz pojecia jakie perełki mozna znalezc w second handach. Unikatowe, niezwykle rzeczy, ktorych nie ma nikt inny. To tak na marginesie. Nie nosze legginsow I mam nadzieje, ze Ty tez nie. Dlaczego od cpunow, na rany allaha? Twoja to Natalka z Grabiny, polska kalisi, ja zas lubie sie tylko pozastanawiac jak Ci sie ta limfa sprzecznosci miesci tam, pod skora, bywasz wporzo...brak mi polskiego slowa czasem, distraction, bywasz wporzo distraction od rzeczy istotnych. Betti mi nie da, bo nie potrafi. Juz to testowalam.
Od: "Długi spacer po Borach" do "za robaczywość wdzięcznym być na leży", to mistrzostwo świata. A to pierwszy lepszy, rzucający się w oczy przykład.
Piątka lekkim kciukiem
To jest w sumie zartobliwe krzywe zwierciadlo takie, jego popierdolenie stalo sie inspiracja, ale nie przesadzajmy, zaraz se zacznie szmuglowac na banie, ze jest jakis byczy fest, byczym fest zapalnikiem dla rozbudowanej beki, jop. Tzn wielokrotnie mowilam, ze to nie jest jakis ciemny cep, acz jego natura sprawia, ze sam sie prosi, by mu solidnie jebnac jakims twardym jablkiem w ucho.
Zaraz musze go wygooglowac, bo wykazuje ciemnote w kwestii wiedzenia, kto to Diogenes. Okropny, dzisiaj mi sie snilo najpierw chwile, ze sie bezzasadnie do mnie dobieral jakis czerwony buc, ale pozniej sie na szczescie zmienilo: przez chwile sie snilo, ze ukonczylam szczesliwie dzielo rzycia I jakis facet proponowal, ze to sie wyda w jednym zbiorze z Twoim dzielem rzycia, a ja bylam hiper ukontentowana. Pozniej niestety sie obudzilam, dzielo mego rzycia lezalo rozbebeszone, gotowe w jednej piatej, I juz nie moglam usnac.
"Kłos złośliwości wyjęty spośród włosów
Troche szarpaniny - wdziewanie kaloszy w odcieniu romantycznych wrzosowisk.
Długi spacer po borach, sadach. Podziwianie pajęczyn."
Momentalne skojarzenie z G.F. Darwin i ich kreacją Słowackiego :D Może ich humor jest specyficzny i nie jest najwyższych lotów, ale gorąco polecam znaleźć Ci ich na jutubach.
Żaden ze mnie znawca poezji, więc tylko treść jam godna skomentować. Świetna karykaturka znanej osobistości. Bycie Twoją muzą to niezaprzeczalny zaszczyt. Czekałam na motyw z "baj", nie zawiodłam się i nie tylko ja, jak widać ;D
Piątunia!
Komentarze (19)
Normalnie mu zazdroszczę XD
Baj! :) 5
Ale mam nadzieje, ze sie nie obrazi, ze stal sie lekka inspiracja :(.
Ba(j)! Będzie wniebowzięty.
A i BAJdewej: 5
ówczesny, haha, dziekuje pieknie. Ostatnio ciezko mi jest napisac cos, co nie byloby w zalozeniu po prostu ciut zabawne. Ale pracuje nad dzielem rzycia, pracuje xd.
Niemampojecia96 ku chwale rzyciu!
Ten wiersz to istny szmateks. Czasem lubię pochodzić, gdy nie pachnie naftaliną. Tutaj nią nie pachnie, aczkolwiek żadnego ubrania z niego nie ubrałem, bo zwiozłaś same kolorowe leginsy od jakichś ćpunów.
No, Nuncjusz, moja Wieruszka XD
Neuro, nie masz pojecia jakie perełki mozna znalezc w second handach. Unikatowe, niezwykle rzeczy, ktorych nie ma nikt inny. To tak na marginesie. Nie nosze legginsow I mam nadzieje, ze Ty tez nie. Dlaczego od cpunow, na rany allaha? Twoja to Natalka z Grabiny, polska kalisi, ja zas lubie sie tylko pozastanawiac jak Ci sie ta limfa sprzecznosci miesci tam, pod skora, bywasz wporzo...brak mi polskiego slowa czasem, distraction, bywasz wporzo distraction od rzeczy istotnych. Betti mi nie da, bo nie potrafi. Juz to testowalam.
Czekaj Betti Ci da za ten wiersz :)
W wierszu bałagan jak zwykle, a końcówka powalająca : )
Od: "Długi spacer po Borach" do "za robaczywość wdzięcznym być na leży", to mistrzostwo świata. A to pierwszy lepszy, rzucający się w oczy przykład.
Piątka lekkim kciukiem
Rumienie sie jak robaczywe jablko :). Dziekuje.
Jabłko niezgody? ;)
neurotyka
To jest w sumie zartobliwe krzywe zwierciadlo takie, jego popierdolenie stalo sie inspiracja, ale nie przesadzajmy, zaraz se zacznie szmuglowac na banie, ze jest jakis byczy fest, byczym fest zapalnikiem dla rozbudowanej beki, jop. Tzn wielokrotnie mowilam, ze to nie jest jakis ciemny cep, acz jego natura sprawia, ze sam sie prosi, by mu solidnie jebnac jakims twardym jablkiem w ucho.
Oczy o kolorach różnych w spojrzenie jedno - coś jak Diogenes Pendergast, propsuję
Zaraz musze go wygooglowac, bo wykazuje ciemnote w kwestii wiedzenia, kto to Diogenes. Okropny, dzisiaj mi sie snilo najpierw chwile, ze sie bezzasadnie do mnie dobieral jakis czerwony buc, ale pozniej sie na szczescie zmienilo: przez chwile sie snilo, ze ukonczylam szczesliwie dzielo rzycia I jakis facet proponowal, ze to sie wyda w jednym zbiorze z Twoim dzielem rzycia, a ja bylam hiper ukontentowana. Pozniej niestety sie obudzilam, dzielo mego rzycia lezalo rozbebeszone, gotowe w jednej piatej, I juz nie moglam usnac.
"Kłos złośliwości wyjęty spośród włosów
Troche szarpaniny - wdziewanie kaloszy w odcieniu romantycznych wrzosowisk.
Długi spacer po borach, sadach. Podziwianie pajęczyn."
Momentalne skojarzenie z G.F. Darwin i ich kreacją Słowackiego :D Może ich humor jest specyficzny i nie jest najwyższych lotów, ale gorąco polecam znaleźć Ci ich na jutubach.
Żaden ze mnie znawca poezji, więc tylko treść jam godna skomentować. Świetna karykaturka znanej osobistości. Bycie Twoją muzą to niezaprzeczalny zaszczyt. Czekałam na motyw z "baj", nie zawiodłam się i nie tylko ja, jak widać ;D
Piątunia!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania