nie ciągnij za warkocze

nie lubię, kiedy mnie malujesz. łzy wylewają się z obrazów.

kapią jak deszcz. po kropli albo jak krew z rozciętej rany.

zalewają pokoje. topią.

wtedy uciekam. od ciebie. od siebie.

 

jakbym odcinała korzenie, a one odrastają.

codziennie.

 

zamykam je w szarych murach. za oknami, które widziały

rozpadające się iluzje.

 

zbieram je. podnoszę z ziemi i zaciskam w dłoniach.

na nowo uczę się stawiać kroki.

Średnia ocena: 2.8  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (10)

  • il cuore 2 godz. temu
    Tytuł może być dziecięcą nostalgią ale reszta już nie.
    Dziwi mnie gdy ktoś mówi, że nie zmieniłby nic w swoim życiu, bo kłamie albo tak wypada powiedzieć.
  • il cuore 2 godz. temu
    właściwie to równoważne, to kwestia dla realisty 😇
  • Grafomanka 2 godz. temu
    il cuore, mnie też dziwi, kiedy ludzie tak mówią, chociaż kto wie, może innym układa się na tyle dobrze, że mogą tak mówić...
  • il cuore 2 godz. temu
    Nikomu nie układa się dobrze, tak może się wydawać – dziwnym.
  • JagVetInte godzinę temu
    Tutaj kluczem jestem tytuł.

    Bez niego nie całość odbierana jest inaczej, lubię takie zabiegi.
  • JagVetInte godzinę temu
    *jest.

    Trzeba iść spać chyba
  • o nim pseud
    Twoje słowa poruszyły mnie głęboko… Dziękuję Ci za nie z całego serca
  • Aeliora
    Dlsczego stawiasz ty kropek między slowami,?interupnkcja
  • Aeliora
    -tyel
  • Aeliora
    Nie ciagnij za warkocze to mi sie kojarzy tylko z jednym😅🤭to takie plytkie ,a prawdziwe hmm juz wiem dlaczego kropki...dlawisz się?;)ogólnie spoko ,ale do poprawki

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania