Nie, Ty ładniej.
Niektórzy ludzie na miano psa nie zasługują.
Nie ubliżajmy im… psy to wspaniałe stworzenia.
Pies przynajmniej wie, kiedy ma warknąć, a kiedy położyć łeb na kolanach.
Pies ma zasady, nawet jeśli je zjada razem z kanapką właściciela.
A człowieczek?
On cię najpierw poliże w ego, a potem przegryzie w pół, jeszcze z uśmiechem jak z reklamy pasty do zębów.
No różni ich to, że psy sobie nawzajem wąchają dupska – uczciwie, po psiemu, jak trzeba.
Ludzie?
Ludzie je sobie liżą.
Z pełną premedytacją, najlepiej przy świadkach.
I jeszcze mają czelność mówić, że to „dyplomacja”.
Brak im lojalności, brak kręgosłupa, a jak już mają ogon, to tylko po to, żeby nim machać w rytm cudzych słów.
Dlatego nie mów, że ktoś jest „psem”.
Pies nie zasłużył na takie porównanie.
Komentarze (67)
Widziałeś kiedy psa,
czy w ogóle zwierzę,
karmione wartościami
na katechezie,
albo wsłuchanego
w ambone podczas mszy?
no to już wiesz
dlaczego ludzie
schodzą na psy...
Bajskorv, na to wszystko. Przejechać się można nie na jednym "dyplomacie".
Mam na myśli zwykłych, codziennych ludzi. Nie polityków, bo mam gdzieś ich temat.
JagVetInte Ja tak samo, tych szczególnie bliskich.
Wianeczek nóż się w kieszeni otwiera...
JagVetInte Żeby tylko, mi kiedyś koleżanka powiedziała, że "pokorne ciele z dwòch matek ssie" ale wolę już być głodna. 😅
Nie rób nic wbrew sobie, a reszta to wiesz...
Dobre trafne oceny i porównania
Tak naszło mnie wczoraj, popatrzyłem, pomyślałem i o. Wyszło.
Niby pies to ino zwierzę, niby najbliższe. Najbliżej z człowiekiem, czasem jak podpaska, chusteczka od łez.
Wolne psowate są mądre, unikają homo sapię.
Kiedy jeszcze miałem rodziców, ich-nasze psy były półwolne na podwórku. Jeden za szczeniaka pogryzł mi skarpetki zostawione w butach do następnego użycia.
Obsobaczony, został Patałachem.
Kiedy kupiłem dom, za czyjąś namową wzięliśmy sobie kota - wpólnika. Tylko dwa trzy razy w tęgie mrozy Blulek spał w domu.
Często po patrolu zostawiał pod drzwiami mysz, ptaka, raz nawet małego zaskrońca. Za to, że opierdolił nam kiedyś rybę ze zlewu.
Zasłużył na państwowy pogrzeb - państwa M.
Człowiek woli czasem, żeby ktoś był jak podpaska czy chusteczka.
Jednorazowy, chłonny, wdzięczny za użycie.
Co prawda, ja też wolę Koty. Bardziej niezależne, ich nie zmusisz. Same muszą chcieć. Ich upartość i niezależność imponujące są. Blulek wyrażał wdzięczność w ten sposób. Musiał być super kotem. Tak sądzę.
JagVetInte, Blulek był jak Jeremiah Johson - traper z ulubionego westernu.
Grain Robert Redford, odszedł niedawno.
JagVetInte, Zaklinacz koni.
Grain pożegnanie z Afryką, Żądło, Butch i Sundance, Pan Robert nie był aktorem z pierwszej łapanki. A takich ubywa.
JagVetInte, nadkochliwy Clint Eastwood /dla mnie genialny naturszczyk/, uważający Hollywood za gniazdo pedalstwa, jeszcze żyje.
Grain i to to to! on to chyba nie umrze 🤔
Clint jest ewenementem, scenarzysta top, reżyser top, aktor top.
Milion dollar baby, gran Torino, snajper, oszukana, doskonały świat, rzeka tajemnic, matko, czego nie zrobi, to świetne. Może przemytnik trochę słabszy. Ale słabszy jak na niego. Bo to wciąż dobry film.
To określenie ''ty psie'' odnosi się bardziej do męskiej rozwiązłości, braku hamulców na widok ładnej buzi czy zgrabnej pupci... i chyba nie trzeba doszukiwać się tutaj odniesień do charakteru i lojalności czworonogów.
Do lizusów. Wazeliniarzy, czy też takich którzy to robią bez wazeliny. To ja pisałem ten tekst, i to ja wiem o czym pisałem.
Chyba, że pani była zwierzęco usatysfakcjonowana prokreacyjną pozycją na czworonoga.
JagVetInte, wiem, i chyba nawet widziałam skąd inspiracja, bo wyrażona głośno dosyć, ale każdy ma prawo wyrażać własne zdanie, nawet jeżeli w czyichś oczach na lizanie to wygląda.
Grafomanka szczerze, wątpię że widziałaś. No chyba że incognito pracujesz u mnie. Zaraz prześwietle ludzi.
JagVetInte, o widzisz, a ja to odniosłam do Twojego wpisu w głosowaniu... na opowi
Grafomanka nie, to był odłamkowy. Ludzka natura mi wjechała na głowę, czasem naprawdę, cofkę mam jak słucham ludzi dookoła.
A tam może źle się złożyłem w słowie. Bo wciąż uważam że Cain dał bardzo dobry, jakościowy, realny i wartościowy tekst. I nie zasługuje na tylko 2 pkt. Że tak powiem, wkurwiłem się.
JagVetInte, no właśnie widziałam, aż przeczytałam jego tekst, bo jakoś ominęłam... nie jest zły, ale żeby jakiś wybitny też nie można powiedzieć... zresztą każdego co innego rusza, wzrusza i porusza. Z tym ciężko walczyć, można jedynie techniką, warsztatem...
Grafomanka no to kiepsko że ludzie oceniają zanim przeczytają wszystko, i się z tekstami oswoją. Reszta tekstów wybitna też nie jest, co tylko moim zdaniem podkreśla jakość Caina na tle całości. Wybacz, poczucie sprawiedliwości czasem mi żyć nie daje
JagVetInte, nie możesz w ten sposób umniejszać innych, ja np. lubię pióro TseCylii i doceniam, resztę też oceniłam zgodnie z moim poczuciem sprawiedliwości...
Grafomanka nie można też czytać wybiórczo tekstów konkursowych, nie czytając wszystkich ze stawki. Nie umniejszam, patrzę obiektywnie a nie subiektywnie. Ja lubię pióro Tsecylii też, jak i Romy, czy NinjaC. Ale tylko 1 pkt. Dla ninjaC poszedł, bo były lepsze teksty, innych. I tak to wygląda z mojej strony.
JagVetInte Dzięki za miłe słowa. Mnie ogólnie to głosowanie trochę bawi, bo to nie tak że dają jakąś nagrodę za wygranie... No, wypadałoby czytać wszystkie teksty przed oddaniem głosu, bo inaczej nie ma się pełnego obrazu. Z kolei z Grafomanką się zgodzę że każdy ocenia jak mu pasuje i tu nie ma się o co gniewać, ja np nie dałem punkta Wianeczkowi bo mimo sympatii do niej, to jej tekst mi nie podszedł.
*Nie można oceniać tekstów konkursowych, czytając wybiórczo, po nicku.
Cain Znaczy, rozumiem, ale widzę też jakość. I porównuje teksty. I mnie to gryzie.
JagVetInte Zawsze jest to jakaś informacja zwrotna hehe. Tak czy siak wychodzi się z małą wygraną.
Cain No, ja myślę bo tu powalczyłem 💪🫡
JagVetInte zaangażowanie zawsze w cenie
Aleks99 Ciebie nie broniłem bo więcej punktów dostałeś
JagVetInte ja z ukrytymi puentami mam problem, łopatologia zawsze wygrywa
Aleks99 No i co, skoro przy dobrej łopacie więcej nie trzeba?
JagVetInte z Fiskarsa
Aleks99 Gardena lepsza
Co do tekstu, to z najgorszym kolesiostwem się spotkałem w pracy, gdzie nierzadko awansowano osobę, która mimo braku kompetencji, potrafiła zaprezentować się dobrze przed szefostwem i podkreślam - nie kwestionować decyzji, tylko dobrze wykonywać rozkazy, nieważne jak głupie. Jak jeszcze takiemu sodówka uderzy po awansie, to się zaczyna heca dopiero.
To nawet nie jest wyuczone, a raczej w genach zakodowane. Naprawdę... Też, jest to jakaś tam forma umiejętności, ale nie idzie to w parze z godnością. Nie lubię sortować ludzi... Ale samo się nasuwa. Takie podnóżki.
JagVetInte "Taki mamy kraj jaki potrafimy zrobić"
Cain Jako w niebie... 😏
https://youtu.be/iTJN585imWo?si=tKFiZxoDBS14OHwS
Tak w temacie
"Ludzie je sobie liżą.
Z pełną premedytacją, najlepiej przy świadkach." - świadkowie za to donejty wysyłają
Dosłownie, w przenośni. Wszystko z dupy.
Bardzo dobry wiersz, aczkolwiek psa życie jest bardzo proste, człowieka złożone, często musi kluczyć, kręcić, bo za prawdę może wiele stracić :)
Może. Ale naciągane posiadanie jest gorsze niż zasłużona strata. Tak dla zgody z samym sobą.
prawda, prawda, jeszcze raz prawda, ale tak poza tekstem, to to że nazwanie kogoś psem jest obelgą to długa i skomplikowana sprawa, sięgająca zapewne początków cywylizacji - no bo w wielu kulturach psy kojarzono m.in. ze śmiercią, a i jeszcze w chrześcijańskiej kulturze długo były również diabelskimi stworzeniami. No ale odchodząc od dygresji - dobry tekst
a, i może być i tak że za kilkaset lat to już nie będzie obelga, a może i ludzie przyszłości będą z radością określać się nawzajem "psami"
zsrrknight Jak patrzę na te wózki z pieskami w środku, czy zbiórki na pieski zasuwające z prędkością światła, w czasie gdy dziecięce zbiórki stoją, to powiem że dobrze to wróży na ten przyszłościowy scenariusz. Hm... Ostatnio typ, na rowerze jedzie, przyczepka z tyłu. Myślę, o z dzieciaczkem stary się wybrał.
A ten się zatrzymuje, otwiera, a tam piesek wyskakuje, siusiu zrobił i wrócił do przyczepki.
A to nie jest tak że pies ma się wybiegać na spacerze?
No kurwa...
Najmocniej przywaliło tu zestawienie: psy wąchają, ludzie liżą - proste, obrzydliwe i niestety prawdziwe. Po tym jednym obrazie słowo „dyplomacja” przestaje brzmieć elegancko. 4
Gdzieś, kiedyś usłyszałem że dyplomacja to powiedzenie komuś "spierdalaj" w taki sposób, buły ucieszył się na myśl o zbliżającej się podróży 🫡
Pewnie jakaś polska, "gangsterska" komedia xD
Tak jest, tak wygląda, tak śmierdzi... Prawda. Lubię czwórki, takie szczere i prawdziwe się tu wydają.
JagVetInte widzę, że podobnie nam to pachnie. Twój tekst dokładnie ogryza „dyplomację” z ładnych słówek.
NinjaC do pewnego momentu, działa. Jeśli trafi się na osobę myślącą. Natomiast inni... Po prostu nie chcą dyplomacji. Nie chcą wyjaśniać na spokojnie.
Walka pozostaje.
JagVetInte trzymam tekstów, resztę przewijam.
NinjaC i dobrze robisz.
Powtórzę, polać Ci.
Przesłanie z pomysłem, bardzo ciekawa lektura, pozdrawiam :)
A dziękuję za odwiedziny i poczytanie 🫡 również pozdrawiam.
Przesłanie wiersza jako pewna idea jest dla mnie piękna, natomiast razi mnie Twoja tendencja do bycia dosadnym.
Wiem, wiem to mój problem.
Zagadnienie to we mnie dotyka tego co ważniejsze prawda czy piękno? A także co zrobić jeśli piękna nie można wyrazić pięknej?
Ja myślę że prawda. Bo prawda jest piękna z założenia. Może nie sama prawda, ale jej idea.
Dosadnie... To już raczej kwestia osobista, bo jestem preferuję w życiu dosadność, więc piszę w zgodzie z samym sobą 🙂 tak po krotce.
Jeśli piękna nie można wyrazić piękniej, to po prostu wyrazić je prawdziwie, chyba.
A korzystajac z możliwości jakie niesie wirtualność. Chciałam się zapytać Ciebie: czy można być pijanym prawdą w sensie metaforycznym?
Metaforycznie tak moim zdaniem. Prawda (taka nagła, w niespodziewanym miejscu) potrafi przyprawić o zawrót głowy, podwyższone ciśnienie, i szybszy puls. Fizycznie się jakby zgadza 😏
JagVetInte - dziękuję. Nie powiem więcej bo nie chcę być wazeliną😉
BiałaRóża7 o nie, broń boże, co to, to nie 🫡😏
JagVetInte chyba źle się zrozumieliśmy.
Mam problem z komplementami: jak mnie najdzie to przekazuję innym bez umiaru.Głównie szczerze ale czasem z braku doświadczenia robię błędy, czasem z nieświadomości.
Chodziło mi o to że chcę unikać przesady w komplementowaniu zachowując jakąś równowagę.
O to mi chodziło, że jak bym napisała o Tobie co myślę, boję się że posądziłbyś mnie, że jestem wazeliną.
BiałaRóża7 na luzie, spokojnie 🙂
JagVetInte 🙂🙂🙂
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania