Nie wyleczy mnie pani
Proszę pani, mam już dość
Mówienia o tym, że mogłoby być lepiej.
Mogłoby, mogłoby. Mam dość.
Sprzedałam "lepiej".
Komuś innemu bardziej się przyda.
Komu? Nie wiem.
Śnił mi się przedwczoraj.
Zabiłam go,
Ze szczególnym okrucieństwem.
Bo ja zawsze zabijam tych dobrych.
Połamałam mu ręce
Połamanymi palcami.
Wyrwałam mu język,
Oderwałam uszy.
Sypałam sól na rany.
I więcej.
Proszę pani, ja to zrobiłam.
Robię ohydne rzeczy w snach, wierszach
I ohydne wiersze robię.
Bo ohydnie myślę i czuję.
Nie, nie pozwolę pani przeczytać.
Nie ufam pani.
Nikt nie nauczy mnie szczęścia i dobra,
Nikt.
Wystarczy, że nauczyli mnie robić
Śmiejące się oczy
Przy przykładaniu ostrza do mojej skóry.
I jeśli nadzieja umiera ostatnia,
A ja ją straciłam już dawno, to...
Nie wyleczy mnie pani
Z bełkotu.
Z przytulania nieistniejących marzeń.
Z wodospadów na twarzy.
Z połamanych palców.
Z noży wbitych w serce.
Ze mnie...
Nie wyleczy mnie pani.
Komentarze (17)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania