Nie wyleczy mnie pani
Proszę pani, mam już dość
Mówienia o tym, że mogłoby być lepiej.
Mogłoby, mogłoby. Mam dość.
Sprzedałam "lepiej".
Komuś innemu bardziej się przyda.
Komu? Nie wiem.
Śnił mi się przedwczoraj.
Zabiłam go,
Ze szczególnym okrucieństwem.
Bo ja zawsze zabijam tych dobrych.
Połamałam mu ręce
Połamanymi palcami.
Wyrwałam mu język,
Oderwałam uszy.
Sypałam sól na rany.
I więcej.
Proszę pani, ja to zrobiłam.
Robię ohydne rzeczy w snach, wierszach
I ohydne wiersze robię.
Bo ohydnie myślę i czuję.
Nie, nie pozwolę pani przeczytać.
Nie ufam pani.
Nikt nie nauczy mnie szczęścia i dobra,
Nikt.
Wystarczy, że nauczyli mnie robić
Śmiejące się oczy
Przy przykładaniu ostrza do mojej skóry.
I jeśli nadzieja umiera ostatnia,
A ja ją straciłam już dawno, to...
Nie wyleczy mnie pani
Z bełkotu.
Z przytulania nieistniejących marzeń.
Z wodospadów na twarzy.
Z połamanych palców.
Z noży wbitych w serce.
Ze mnie...
Nie wyleczy mnie pani.
Komentarze (17)
Ren, co ja mam napisać... Taki smutek z tego bije, a powtórzenia podwajają efekt. Zostawię Ci 5 :)
Aż mnie przytkało, taki brak nadziei wyziera z tego wiersza, że to prawie boli. Zostawiam 5
Dziękuję bardzo i za piątki, i za jedynki :)
Dzisiaj jest chyba jakiś nalot... Zostawiam 5 ;)
Pięknie dziękuję!
Ren, świetnie! Nie wiem czemu, ale czytając to, poczułam jakieś takie dziwne... Przygnębienie? Nostalgię? Nawet nie potrafię tego wyrazić słowami, więc pozostawiam, szkolną, bo szkolną - piątkę. Bo siódemek tutaj nie ma.
Bardzo, bardzo Ci dziękuję! :)
O-Ren Ishii Nie ma za co! Postanowiłam sobie wejść i odświeżyć trochę opowi, a tu proszę, same nowe perełki!
LinOleUm miło, że przyszłaś. Ja pamiętam stare czasy, ale wtedy miałam inne konto i nie udzielałam się prawie w ogóle. :)
Dodaję swoją piątkę, trochę dla równowagi, ale przede wszystkim dlatego, że jak zawsze porwałaś mnie tym emocjonalnym wodospadem. Dwie ostatnie zwrotki naprawdę wyszły świetnie. ;)
Pięknie dziękuję!
Te Twoje wiersze wciągają i uzależniają przez emocje, które w nich zawierasz... 5 ❤
Dziękuję :*
Ależ ten wiersz jest mocny. Bardzo poruszył mnie ten fragment, kiedy podmiot wspomina o śmiejących się oczach. Ale połamane palce też wypadają świetnie. Twój dobór słów czasami po prostu mnie zachwyca. Doskonale ukazałaś też niepewność i nieufność podmiotu wobec terapeuty (?). Naprawdę świetny wiersz, zostawiam 5 :)
Miło mi, że tak sądzisz. Dziękuję bardzo! :)
Twoje wiersze nakazują mi się od nowa przemyśleć, chce mi się tupać butnie nogą, bo leniuch ze mnie. Mam wrażenie, że osoba mówiąca w wierszu nawet nie patrzy na adresata, mówi gdzieś w przestrzeń za nim. Dopiero na końcu wypowiedzi zwraca na rozmówcę puste oczy i wychodzi, zostawiając w jego głowie mętlik - tak, jak w mojej.
O tak! Myślę milion, mówię dziesięć. Zawsze. Albo gadam do siebie, jak pani nie słyszy. Dziękuję!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania