Nie za późno

Czasami chciałabym mój Boże, byś zamknął gęby tym, co bluźnią,

zamknął za wczoraj, dziś i jutro, gdy na zamknięcie nie za późno.

 

Albo im popsuj klawiatury, ekrany niech tak czernią spłyną,

by w końcu doszedł fakt do głowy; że też ich potraktujesz drwiną.

 

I jeszcze niech im pióra wyschną, na dzień, na chwilę, nie na stałe.

Może, gdy weźmiesz to, co dałeś, zmieni coś albo nie zmieni wcale.

 

A wtedy tylko ręką machnąć, niech się hartują w swoich kuźniach,

że są bogami, choć to śmieszne, bo co to za Bóg, który bluźni?

 

To tylko jakieś bożki pychy z kompleksów wyjść nie wiedzą kiedy,

więc wypisują wtórne bzdety... jakby od nędzy, czy od biedy.

Średnia ocena: 4.3  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • il cuore godzinę temu
    Ładnie, zgrabnie; bo już se myślałem, że tylko takie dziwadła co zwyczajnie potrafisz?
    Takie rymy i zapis są wporzo 😜

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania