Nie znosna pamiec.
Pamietam gory, lasy, pamietam Ciebie
Twoja zmarszczke na czole, gdy bylo zdziwienie
I usmiech, ktory jednal swiaty
Pamietam dech twoj, jak bryze wieczorna
I siebie pamietam: niemoca spowity, jak dzien skonczony, pracowity
Pamietam nuty, ktore wtedy graly, te male, ktore sie w koncert ukladaly
By swiatu znac dac, przez chwile
Ze Ty i ja ... i tyle.
Komentarze (1)
Ale widze w tym coś
Co przy odpowiednim
Doborze słów
Może dobrze zapierdolić
Ale to tylko moj punkt widzenia
Pozdrawiam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania