Nie zrobisz tego jeszcze raz

Wyjdź proszę

Jestem sama w domu

W domu

Sama zawsze

 

Nie krzycz na mnie

Nic ci nie zrobiłam

Nie patrz na wyschnięty mech

Bo zrzucę go na podłogę

 

Najpierw lekko cię popchnę

Idź sobie

Dwa lata

A teraz

 

Plask

Dostaję w twarz

Płacz

Krzyk

Wyjdź

 

Nie jesteś człowiekiem

Ja z ludźmi chcę tylko

Bez nieludzi

Teraz już bez nie i tak

Czemu nie mogę?

 

Otworzę tomik i się w nim schowam

A ty rób co chcesz

Kradnij demoluj cokolwiek

Tylko wyjdź zanim wrócą

Nie pij

 

Nie zrobisz tego jeszcze raz

Nie pozwolę

Powiem im

Od razu powiem

I znowu nie zamknę oczu przez ten czas

Tylko jak łzę będę wyciskać

I nie zasłonię się

Wyjdź bo zadzwonię

 

Jestem silniejsza

Sama to załatwię

 

Trzask

Spadnij z tych schodów

Spokojnie lub nie

 

Drzwi na klucz

Średnia ocena: 4.9  Głosów: 10

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (14)

  • Okropny 09.06.2016

    Czuć trochę miejscami Białoszewskiego, ale co ja tam wiem. Dałem pięć, bo choć fanbojem nie potrafię być, bo do tego trzeba mieć ten pierwiastek fanowski, a ja nie mam, to jednak czytam wszystkie i wszystkimi się zachwycam. Bardziej lub mniej, ale twoja poezja do mnie przemawia.

  • O-Ren Ishii 09.06.2016

    Wszystkimi się zachwycasz? Weź! Weeeeź! ;-;
    Dziękuję bardzo, bardzo!

  • Czasem mam wrażenie, że wierszami próbujesz zaklinać rzeczywistość. To 'nie' na początku kilku(nastu?) już wierszy próbuje tworzyć coś lepszego, innego, odczarować rozczarowania.
    Mogłabym być twoim fanbojem, ale z uwagi na płeć pozostaje tylko fangirl ._.
    Przytulas i KC na dalszy dzień ❤️

  • O-Ren Ishii 09.06.2016

    Przeklinać rzeczywistość. Sama nie wiem. I dziękuję Ci baaaaardzo! Taka fangirl to skaaarb! ❤
    Przytulasz i kc2 ❤

  • Lotta 09.06.2016

    Jejku, naprawdę już nie wiem, co mam pisać w tych komentarzach. Po prostu Twoje wiersze wywierają na mie tak silny wpływ... Wyobrażałam sobie podmiot liryczny, jak stoi i mówi cichym, spokojnym głosem: "Nie krzycz na mnie/Nic ci nie zrobiłam", ten krzyk i płacz wydaje się być poza podmiotem lirycznym, cały wiersz niby spokojny, a jednak tak mocno zarysowany emocjami. A wszystko to ogarniasz bez znaków interpunkcyjnych. Ode mnie 5 i wielki szacun. :*

  • O-Ren Ishii 09.06.2016

    Dokładnie tak, cicho i spokojnie. Jesteś kochana, naprawde. Dziękuję!

  • alfonsyna 09.06.2016

    Już trochę brakuje słów do prawienia komplementów, ale się postaram. :)
    Przekaz jak zwykle mocny i emocjonalny - jedna wielka gra słów i emocji - to jest naprawdę nie lada umiejętność potrafić złożyć to w taki sposób, by nabrało tak mocnego wyrazu i wywierało takie wrażenie. Ja bym się chciała (kiedyś) schować w Twoim tomiku poezji - no, ewentualnie mogę sobie jakiś sama stworzyć z tego, co wstawiłaś na opowi, zanim się doczekam jakiegoś w księgarni... Piątkę już kliknęłam. ;)

  • O-Ren Ishii 09.06.2016

    Bardzo dziękuję! :)

  • Rasia 09.06.2016

    Tutaj od pierwszych wersów widziałam skrzywdzoną kobietę, która wyzwoliła się z patologicznego związku. Teoretycznie, bo partner wciąż nie daje jej spokoju, a ona w strachu pozwala mu na wszystko, byle tylko zostawił ją w spokoju i znów nie krzywdził. A potem czara goryczy się przelewa i kobieta decyduje się na ostateczny krok. Taka jest moja interpretacja, aczkolwiek ostatnio znów rozbiegają się one z Twoim poglądem na wiersz, więc pewnie nie trafiłam :D Zostawiam 5.

  • O-Ren Ishii 09.06.2016

    Ciekawa interpretacja, ale szczerze mówiąc, wiersz jest... Półdosłowny? Sama nie wiem. Dziękuję!

  • Ritha 09.06.2016

    Martwi mnie ten wiersz :(

  • O-Ren Ishii 09.06.2016

    Może słusznie.

  • Billie 09.06.2016

    Nie wiem, jak komentować Twoje wiersze... Brzmią jak osobiste myśli. Mają w sobie tyle emocji, tyle bólu... Zasmuca mnie to wielce. Niemniej, mają w sobie piękno, o ile to dobre słowo. Ja tutaj muszę zostawić 5

  • O-Ren Ishii 09.06.2016

    Nikt już nie wie jak je komentować... Dziękuję.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania