Nie zrobisz tego jeszcze raz
Wyjdź proszę
Jestem sama w domu
W domu
Sama zawsze
Nie krzycz na mnie
Nic ci nie zrobiłam
Nie patrz na wyschnięty mech
Bo zrzucę go na podłogę
Najpierw lekko cię popchnę
Idź sobie
Dwa lata
A teraz
Plask
Dostaję w twarz
Płacz
Krzyk
Wyjdź
Nie jesteś człowiekiem
Ja z ludźmi chcę tylko
Bez nieludzi
Teraz już bez nie i tak
Czemu nie mogę?
Otworzę tomik i się w nim schowam
A ty rób co chcesz
Kradnij demoluj cokolwiek
Tylko wyjdź zanim wrócą
Nie pij
Nie zrobisz tego jeszcze raz
Nie pozwolę
Powiem im
Od razu powiem
I znowu nie zamknę oczu przez ten czas
Tylko jak łzę będę wyciskać
I nie zasłonię się
Wyjdź bo zadzwonię
Jestem silniejsza
Sama to załatwię
Trzask
Spadnij z tych schodów
Spokojnie lub nie
Drzwi na klucz
Komentarze (14)
Czuć trochę miejscami Białoszewskiego, ale co ja tam wiem. Dałem pięć, bo choć fanbojem nie potrafię być, bo do tego trzeba mieć ten pierwiastek fanowski, a ja nie mam, to jednak czytam wszystkie i wszystkimi się zachwycam. Bardziej lub mniej, ale twoja poezja do mnie przemawia.
Wszystkimi się zachwycasz? Weź! Weeeeź! ;-;
Dziękuję bardzo, bardzo!
Czasem mam wrażenie, że wierszami próbujesz zaklinać rzeczywistość. To 'nie' na początku kilku(nastu?) już wierszy próbuje tworzyć coś lepszego, innego, odczarować rozczarowania.
Mogłabym być twoim fanbojem, ale z uwagi na płeć pozostaje tylko fangirl ._.
Przytulas i KC na dalszy dzień ❤️
Przeklinać rzeczywistość. Sama nie wiem. I dziękuję Ci baaaaardzo! Taka fangirl to skaaarb! ❤
Przytulasz i kc2 ❤
Jejku, naprawdę już nie wiem, co mam pisać w tych komentarzach. Po prostu Twoje wiersze wywierają na mie tak silny wpływ... Wyobrażałam sobie podmiot liryczny, jak stoi i mówi cichym, spokojnym głosem: "Nie krzycz na mnie/Nic ci nie zrobiłam", ten krzyk i płacz wydaje się być poza podmiotem lirycznym, cały wiersz niby spokojny, a jednak tak mocno zarysowany emocjami. A wszystko to ogarniasz bez znaków interpunkcyjnych. Ode mnie 5 i wielki szacun. :*
Dokładnie tak, cicho i spokojnie. Jesteś kochana, naprawde. Dziękuję!
Już trochę brakuje słów do prawienia komplementów, ale się postaram. :)
Przekaz jak zwykle mocny i emocjonalny - jedna wielka gra słów i emocji - to jest naprawdę nie lada umiejętność potrafić złożyć to w taki sposób, by nabrało tak mocnego wyrazu i wywierało takie wrażenie. Ja bym się chciała (kiedyś) schować w Twoim tomiku poezji - no, ewentualnie mogę sobie jakiś sama stworzyć z tego, co wstawiłaś na opowi, zanim się doczekam jakiegoś w księgarni... Piątkę już kliknęłam. ;)
Bardzo dziękuję! :)
Tutaj od pierwszych wersów widziałam skrzywdzoną kobietę, która wyzwoliła się z patologicznego związku. Teoretycznie, bo partner wciąż nie daje jej spokoju, a ona w strachu pozwala mu na wszystko, byle tylko zostawił ją w spokoju i znów nie krzywdził. A potem czara goryczy się przelewa i kobieta decyduje się na ostateczny krok. Taka jest moja interpretacja, aczkolwiek ostatnio znów rozbiegają się one z Twoim poglądem na wiersz, więc pewnie nie trafiłam :D Zostawiam 5.
Ciekawa interpretacja, ale szczerze mówiąc, wiersz jest... Półdosłowny? Sama nie wiem. Dziękuję!
Martwi mnie ten wiersz :(
Może słusznie.
Nie wiem, jak komentować Twoje wiersze... Brzmią jak osobiste myśli. Mają w sobie tyle emocji, tyle bólu... Zasmuca mnie to wielce. Niemniej, mają w sobie piękno, o ile to dobre słowo. Ja tutaj muszę zostawić 5
Nikt już nie wie jak je komentować... Dziękuję.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania