... Autor: Angela Czytano 504 razy Data dodania: 17.09.2019
Średnia ocena: 3.6 Głosów: 17
Zaloguj się, aby ocenić62
Komentarze (64)
Anonim17.09.2019
Dobry facet na ogół przestaje być taki, kiedy "odbije mu się" zła lub rozpieszczona kobieta. Tylko wyjątki są inne.
Bardzo ładny tekst. Dający kobietom nadzieję, ale też coś jeszcze...
To lepiej uważać i takie złe kobiety omijać z daleka, choć na krótką metę na pewno mogą wydawać się
fascynujące. Ślicznie dziękuję za odwiedziny i komentarz.
Pozdrawiam.
Anonim17.09.2019
Angela
ja bym powiedział, że życia lepiej unikać. No, chyba że jest się "świadomy" ponad naturę. Inaczej dupa mokra...
Antoni Grycuk wydaje mi się, że jednak nie jest tak źle. Owszem nie ma tak, że tylko miodek,
bo by się przejadło, jakaś równowaga musi być, no chyba, że ktoś ma pecha wybitnego i tylko
piołun mu się trafia.
Anonim17.09.2019
Angela,
powiem Ci coś w tajemnicy. Życie jest śmiertelnie niebezpieczne. Zabija średnio po 80 latach! Tak że, no, tego... ;)
Znaczy są zwyczajni? Trochę dupki, nieco romantyczni z nutą współczesnego cynizmu?
No właśnie , bez tej odrobiny cynizmu, więc znowu stworzyłaś postać jednowymiarową.
Angela, tylko bez "WIELBIĘ CIĘ"!.
Częściowo w tekst wkradł się liryczny patos, a to źle dla psychologicznej wiarygodności.
Wyszedł gość z syndromem "ciepłych kluchów".
Na plus jest niezła poetyka epicka.
Jest tak, jak miało być, bo nie chciałam żeby było zbyt boleśnie, a tak by się stało gdyby nadto wniknąć
w uczucia bohaterów, zależało mi na słodyczy, to i miodu słoik się wlał cały, a jeszcze łyżką resztki
wyskrobałam. Od samego czytania cukrzycy się nie dostaje.
Normalnych facetów jest całkiem sporo, ale fajniej pisać o draniach.
"WIELBIĘ CIĘ" zostaje. Tak ma być i już : P
Dzięki za odwiedziny.
Pozdrawiam.
Jak stryjenka uważa.
Jeśli lubisz tylko cukrzycę, lub tylko kwasicę, to Twój wybór.
Tam jest kilka miejsc, gdzie można gościa psychologicznie uwiarygodnić, ale to Twój tekst.
Hejka.
No wiem, jak choćby w tym miejscu, kiedy widzi te blizny (opisać co czuje, na pewno musi się przemóc,
bo to piękny widok nie jest), odrobina niecierpliwości, kiedy stara się ją namówić, niepewność, bo sam nie
może być w stu procentach pewien, że nie zwieje.
Bardziej skupiłam się na niej, ale to tekst bardzo świeży, zobaczę, przez noc przetrawię i pomyślę.
Ależ podnieta.
On wyskakuje nawet z lodówki i toalety:)
To dobry tekst literacki, tylko kompletnie niewiarygodny, więc zachęcam do przemyśleń (aż mnie paluszki świerzbią :)))
puszczyk to niech Cię nie świerzbią, jak pokombinuję, to po swojemu : )
A przed spaniem sprawdzę pod łóżkiem, czy się Boguś tam nie schował i nie czuwa, by tylko po
bożemu : )
Dobrej nocy.
"Bluzka, szepcząc jedwabiem zległa u jej stup" - tu chyba powinno być stóp.
Fajny tekst. Bardzo kobieta się bała, ale na szczęście jej nie opuścił :) I fajny tytuł. Pozdrawiam :)
Angela Może być, tylko nie wiem jak.
Daj jakiś namiar prywatny, bo nie będziemy tu publicznego zagmatwania uprawiać.
Zresztą nie mam ochoty dawać oszołomom pokarmu.
Własne wizje są własne, szczególnie w takich miejscach.
Buenas nochies.
Bluzka, szepcząc jedwabiem zległa u jej stup, na miękkim wzorzystym dywanie. - ten szept bym usunął i poprawił stup, bo się zleci święta inkwizycja. no i błagam zmień to "wielbię cię" jakoś nie pasuje zupełnie. poza tym miękko się czytało. bez zagubienia. dobre!
Szept zmieniłam na szelest, może być? Drugiego byka tyż już nie ma, dzięki.
Co wyśta się tak chłopy tego WIELBIENIA uczepili? : ) Chyba wiele kobiet chciałoby to usłyszeć : )
Dzięki za odwiedziny.
Pozdrawiam.
Daj namiary, to napiszę to po puszczykowskiemu.
Będziesz wiedzieć, gdzie widzę "nie halo", a nie będzie Bogusia i misiunia z kibla.
A co z tego wyciągniesz, to Twoja brocha.
Nie zgadzam się po prostu z Twoją wersją wydarzeń emocjonalnych u peela.
Dla mnie było dobrze jak było. Bez tego opisu. Tylko to, co istotne. Ale ja się słabo znam. Tylko moje wrażenie. Bolesne teksty ostatnio. Z sarną mi się bohaterka skojarzyła.
JamCi, ja sama nie wiem. Tamta była słodsza, ta troszkę bardziej realna. Po zastanowieniu, ani jedna nie jest jak być powinna. Po pracy popoprawiam jeszcze, bo byki są.
Dziękuję Ci pięknie.
Bałem się tego tekstu, choć go widziałem. Bałem się, gdyż jakoś podprogowo wytworzyło mi się we łbie, że będzie to wiersz, a tytuł go nie udźwignie. No ale jestem. Tekst nie jest wierszem. Tytuł podoła treści.
Scena napisana ładnie choć rzucona w rasowym in media res. No ale pomimo lekkiej, naiwne szablonowości, nie mam poczucia kiczu, a jakiś rodzaj wewnętrznego ciepła. Tak więc jest ok. Dla mnie jest ok.
Can, jeśli kiedyś napiszę wiersz i dam mu taki właśnie tytuł - zabij mnie kursorem : )
Takie właśnie uczucia u czytelnika chciałam wywołać i bardzo się cieszę, że w twoim przypadku się udało.
Mam se ochotę z radości podskoczyć : )
Dzięki Ci wielkie.
Angelo→Gorsze są jeszcze blizny na psychice. Nie można ich zobaczyć, a doskwierać mogą dużo bardziej.
Pozytywny tekst, napisany bez przesady, taki no... po ludzku:) Pozdrawiam↔5
U wielu kobiet te fizyczne łączą się z tymi na psychice, często bywają nierozerwalne, jedyną radą jest
by spróbować zaakceptować siebie, tylko łatwiej powiedzieć niż zrobić.
Dziękuję Ci pięknie za czytanie i pozdrawiam.
Ukryłaś bolesna prawdę o zniewoleniu kobiety w swojej samotności. Wyjście po długoletniej niewoli bywa bolesne i zazwyczaj strach jest dominantą. Blizny na ciele można ukryć, a nawet przyzwyczaić się do nich. Jednak blizny na duszy pozostają na zawsze. Można je uśpić, jednak budzą się w naszej psychice. Doskonały tekst ukazujący powolne odsłanianie się bohaterki i przełamywanie wstydu swojej nagości. Chociaż nasączony bolesną przeszłością, to gdzieś w tle pojawia się nadzieja na lepsze jutro. Mężczyzna mimo zawahania, zdobywa się na wyznanie miłości i zrozumienie.
jak gdyby oboje zapomnieli i oddychaniu - o oddychaniu?
Widzę, że podświadomie połączyłaś obecną i bohaterkę z poprzedniego tekstu, ale o ile tamta kobieta
jest prawdziwa, ta została całkowicie wymyślona. Tak jak pisałam odpowiadając DD, często jedne blizny
łączą się z tymi drugimi, mniej widocznymi.
Jak zwykle ślicznie dziękuję za komentarz i ślę moc pozdrowień.
Nie uwiarygodniłaś nikogo. Ani jego, ani ją.
Zwyczajnie zabajerowałaś sprawę gdzieś między poetycką prozą i nie najlepszymi skladniami i metaforami.
Niektóre zdania i stwierdzenia są faktycznie jak kostki lodu..
I popraw "pomorze" na "pomoże".
? co ludzie mają/mieli z tym wielbię Cię. Pięknie tu pasuje, takie słowa mogą znacznie poprawić samopoczucie tej kobiety. ? ja już grzecznie chyba zamilknę.
Komentarze (64)
Dobry facet na ogół przestaje być taki, kiedy "odbije mu się" zła lub rozpieszczona kobieta. Tylko wyjątki są inne.
Bardzo ładny tekst. Dający kobietom nadzieję, ale też coś jeszcze...
Pozdrawiam.
To lepiej uważać i takie złe kobiety omijać z daleka, choć na krótką metę na pewno mogą wydawać się
fascynujące. Ślicznie dziękuję za odwiedziny i komentarz.
Pozdrawiam.
Angela
ja bym powiedział, że życia lepiej unikać. No, chyba że jest się "świadomy" ponad naturę. Inaczej dupa mokra...
Antoni Grycuk wydaje mi się, że jednak nie jest tak źle. Owszem nie ma tak, że tylko miodek,
bo by się przejadło, jakaś równowaga musi być, no chyba, że ktoś ma pecha wybitnego i tylko
piołun mu się trafia.
Angela,
powiem Ci coś w tajemnicy. Życie jest śmiertelnie niebezpieczne. Zabija średnio po 80 latach! Tak że, no, tego... ;)
Antoni Grycuk oj tam, oj tam : )
Ang tulam dziś mocno u ciepło a jutro skomentuje.
JamCi tuli tuli <3
Znaczy są zwyczajni? Trochę dupki, nieco romantyczni z nutą współczesnego cynizmu?
No właśnie , bez tej odrobiny cynizmu, więc znowu stworzyłaś postać jednowymiarową.
Angela, tylko bez "WIELBIĘ CIĘ"!.
Częściowo w tekst wkradł się liryczny patos, a to źle dla psychologicznej wiarygodności.
Wyszedł gość z syndromem "ciepłych kluchów".
Na plus jest niezła poetyka epicka.
Jest tak, jak miało być, bo nie chciałam żeby było zbyt boleśnie, a tak by się stało gdyby nadto wniknąć
w uczucia bohaterów, zależało mi na słodyczy, to i miodu słoik się wlał cały, a jeszcze łyżką resztki
wyskrobałam. Od samego czytania cukrzycy się nie dostaje.
Normalnych facetów jest całkiem sporo, ale fajniej pisać o draniach.
"WIELBIĘ CIĘ" zostaje. Tak ma być i już : P
Dzięki za odwiedziny.
Pozdrawiam.
Jak stryjenka uważa.
Jeśli lubisz tylko cukrzycę, lub tylko kwasicę, to Twój wybór.
Tam jest kilka miejsc, gdzie można gościa psychologicznie uwiarygodnić, ale to Twój tekst.
Hejka.
No wiem, jak choćby w tym miejscu, kiedy widzi te blizny (opisać co czuje, na pewno musi się przemóc,
bo to piękny widok nie jest), odrobina niecierpliwości, kiedy stara się ją namówić, niepewność, bo sam nie
może być w stu procentach pewien, że nie zwieje.
Bardziej skupiłam się na niej, ale to tekst bardzo świeży, zobaczę, przez noc przetrawię i pomyślę.
Ale najważniejsze, że Boguś w czterech osobach już był : )
Ależ podnieta.
On wyskakuje nawet z lodówki i toalety:)
To dobry tekst literacki, tylko kompletnie niewiarygodny, więc zachęcam do przemyśleń (aż mnie paluszki świerzbią :)))
puszczyk to niech Cię nie świerzbią, jak pokombinuję, to po swojemu : )
A przed spaniem sprawdzę pod łóżkiem, czy się Boguś tam nie schował i nie czuwa, by tylko po
bożemu : )
Dobrej nocy.
Angela Biedna Angela...:)
Kolorowych.
"Bluzka, szepcząc jedwabiem zległa u jej stup" - tu chyba powinno być stóp.
Fajny tekst. Bardzo kobieta się bała, ale na szczęście jej nie opuścił :) I fajny tytuł. Pozdrawiam :)
Poprawiłam, dziękuję ślicznie.
Tekst od jutra zostanie trochę zmodernizowany, mam nadzieję, że będzie lepiej.
Pozdrawiam.
Angela Wiesz, że napiszę prawdę.
puszczyk wiem, na razie spróbuję sama i zobaczymy jak wyjdzie, a jakby nie pykło, to poproszę
o pomoc. Może tak być?
Angela Może być, tylko nie wiem jak.
Daj jakiś namiar prywatny, bo nie będziemy tu publicznego zagmatwania uprawiać.
Zresztą nie mam ochoty dawać oszołomom pokarmu.
Własne wizje są własne, szczególnie w takich miejscach.
Buenas nochies.
puszczyk zerknij na profil - o mnie. Zostawiłam
Angela oki
puszczyk jak spisałeś, to usunęłam. Coś tam już w środek wstawiłam. Zerknij jak możesz,
a dalej będziemy kombinować jutro.
Spokojnej nocy.
Bluzka, szepcząc jedwabiem zległa u jej stup, na miękkim wzorzystym dywanie. - ten szept bym usunął i poprawił stup, bo się zleci święta inkwizycja. no i błagam zmień to "wielbię cię" jakoś nie pasuje zupełnie. poza tym miękko się czytało. bez zagubienia. dobre!
Szept zmieniłam na szelest, może być? Drugiego byka tyż już nie ma, dzięki.
Co wyśta się tak chłopy tego WIELBIENIA uczepili? : ) Chyba wiele kobiet chciałoby to usłyszeć : )
Dzięki za odwiedziny.
Pozdrawiam.
Angela chyba tak nikt teraz nie mówi. może KOCHAM CIĘ powinno być? (szelest dużo lepszy)
sensol jeszcze raz zasugeruj pozbycie się tego zwrotu - zagryzę : )
Mój ci on i nie zmienię.
Angela mogło być gorzej. np. MIŁUJĘ CIĘ :)
sensol XD Obiecuję wstawić w następnym opku.
o kirjeelejson i kristeelejson!!!!!!
Bo to cipowate stwierdzenie u faceta :)
Ale chciał by ona czuła się szczęśliwa, co w tym złego, że dla jej szczęścia zrobił z siebie trochę cipkę?
Dobra idę myśleć i medytować : )
Daj namiary, to napiszę to po puszczykowskiemu.
Będziesz wiedzieć, gdzie widzę "nie halo", a nie będzie Bogusia i misiunia z kibla.
A co z tego wyciągniesz, to Twoja brocha.
Nie zgadzam się po prostu z Twoją wersją wydarzeń emocjonalnych u peela.
Mam nadzieję, że udało mi się trochę uwiarygodnić tego faceta.
Dla mnie było dobrze jak było. Bez tego opisu. Tylko to, co istotne. Ale ja się słabo znam. Tylko moje wrażenie. Bolesne teksty ostatnio. Z sarną mi się bohaterka skojarzyła.
JamCi, ja sama nie wiem. Tamta była słodsza, ta troszkę bardziej realna. Po zastanowieniu, ani jedna nie jest jak być powinna. Po pracy popoprawiam jeszcze, bo byki są.
Dziękuję Ci pięknie.
Angela są ;)
akwamen no przecie piszę, gro powtórek tak na przykład. Tuman jestem, ale się staram ;)
A i jeszcze przecineczki ;)
I zapomniałabym. Witam Cię, Panie ;)
Angela też mam przyjemność Cię powitać, Pani :)
Bałem się tego tekstu, choć go widziałem. Bałem się, gdyż jakoś podprogowo wytworzyło mi się we łbie, że będzie to wiersz, a tytuł go nie udźwignie. No ale jestem. Tekst nie jest wierszem. Tytuł podoła treści.
Scena napisana ładnie choć rzucona w rasowym in media res. No ale pomimo lekkiej, naiwne szablonowości, nie mam poczucia kiczu, a jakiś rodzaj wewnętrznego ciepła. Tak więc jest ok. Dla mnie jest ok.
Can, jeśli kiedyś napiszę wiersz i dam mu taki właśnie tytuł - zabij mnie kursorem : )
Takie właśnie uczucia u czytelnika chciałam wywołać i bardzo się cieszę, że w twoim przypadku się udało.
Mam se ochotę z radości podskoczyć : )
Dzięki Ci wielkie.
Angelo→Gorsze są jeszcze blizny na psychice. Nie można ich zobaczyć, a doskwierać mogą dużo bardziej.
Pozytywny tekst, napisany bez przesady, taki no... po ludzku:) Pozdrawiam↔5
U wielu kobiet te fizyczne łączą się z tymi na psychice, często bywają nierozerwalne, jedyną radą jest
by spróbować zaakceptować siebie, tylko łatwiej powiedzieć niż zrobić.
Dziękuję Ci pięknie za czytanie i pozdrawiam.
Ukryłaś bolesna prawdę o zniewoleniu kobiety w swojej samotności. Wyjście po długoletniej niewoli bywa bolesne i zazwyczaj strach jest dominantą. Blizny na ciele można ukryć, a nawet przyzwyczaić się do nich. Jednak blizny na duszy pozostają na zawsze. Można je uśpić, jednak budzą się w naszej psychice. Doskonały tekst ukazujący powolne odsłanianie się bohaterki i przełamywanie wstydu swojej nagości. Chociaż nasączony bolesną przeszłością, to gdzieś w tle pojawia się nadzieja na lepsze jutro. Mężczyzna mimo zawahania, zdobywa się na wyznanie miłości i zrozumienie.
jak gdyby oboje zapomnieli i oddychaniu - o oddychaniu?
Pozdrawiam
Widzę, że podświadomie połączyłaś obecną i bohaterkę z poprzedniego tekstu, ale o ile tamta kobieta
jest prawdziwa, ta została całkowicie wymyślona. Tak jak pisałam odpowiadając DD, często jedne blizny
łączą się z tymi drugimi, mniej widocznymi.
Jak zwykle ślicznie dziękuję za komentarz i ślę moc pozdrowień.
Pomoże.
Na szczęście niektóre rany na duszy się goją. I pozostawiają świadomość, ale już nie ból. Doświadczenie ale niekoniecznie okaleczenie. Wiem.
Zaryzykowałabym nawet stwierdzeniem, że mogą być fundamentem, pod zbudowanie nowej siebie.
Bardzo mocnym i trwałym.
Angela tak. Kiedy człowiek coś przeżył, poradził sobie i nauczył się żyć. To wtedy jest siła.
Nie uwiarygodniłaś nikogo. Ani jego, ani ją.
Zwyczajnie zabajerowałaś sprawę gdzieś między poetycką prozą i nie najlepszymi skladniami i metaforami.
Niektóre zdania i stwierdzenia są faktycznie jak kostki lodu..
I popraw "pomorze" na "pomoże".
Wychodzi na to, że po prostu nie potrafię inaczej :/
Możek byk.
faceci Angelo są jak kobiety - też bywają wspaniali ...
Misiek, a czy ja pisałam że nie są? Są różni, podobnie jak kobiety, tylko ci źli bywają bardziej fascynujący :)
Serio? Cześć Angelo:)))
Cześć. Serio, serio ;) ale przeciętnej kobiecie wystarczy o takich poczytać, niekoniecznie na partnera wybierać.
Zawiedziony jestem :))))
Taa, z pewnością ;)
Dobra, tsza by troszkę popracować.
Miłego dnia.
Na 12.
Good job :)
Bardzo fajny tekst. Haha nie każdy facet jest zły. Są pewnie jakieś wyjątki.
? co ludzie mają/mieli z tym wielbię Cię. Pięknie tu pasuje, takie słowa mogą znacznie poprawić samopoczucie tej kobiety. ? ja już grzecznie chyba zamilknę.
Też do tej pory nie wiem, co w tym zwrocie tak bardzo ich raziło ;)
Ślicznie dziękuję za odwiedziny.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania