Niechcemko
Gdzieś pod skórą, stają się dorzecza,
wypełnia je prąd, magma – zastygam w nich,
jakbym nie miał gdzie pójść,
jakbym nie musiał.
Skąd ta pewność, skoro wszystkie poprzednie,
stanowiły jedynie przedsmak,
kojarzą się z prologiem do ciebie,
kiedy wymyślam kolejne tęsknoty,
a wszystkie zdają się toczyć.
I nic więcej.
Gdzieś pod skórą, dzieją się ścieżki
pełne słońc i bukietów,
przyozdabiam nimi kieszeń,
chowam na potem,
nie zwiędną, nie zmienią się w susz,
niemal nigdy nie karmiąc się lękiem.
Stoisz pośrodku, jesteś częścią okręgu,
najbardziej wysuniętą na wschód.
Jesteś kropką.
Komentarze (57)
Nie da się będąc po środku być bardziej od środka, a poza tym zapis przysłówka błędny!
Twórcy, na boga, zostańcie przy łopacie, albo wywalcie z klawiatury słowniki na rzecz Słownika języka polskiego, jeśli jest niedostatek klas.
Ulżyło ci? Sklepales sobie?
Lękliwy wiersz, przeszedłeś jakieś traumatyczne sytuacje ostatnimi czasy?
Druga zwrotka mega, trafia do mnie i bardzo się podoba .
"Gdzieś pod skórą, dzieją się ścieżki
pełne słońc i bukietów," - tu jest magia.
Nie zwrotka, tylko strofoida, to nie jest głupawa pioseneczka, a kanon poezji polskiej!
Michael spłyń
Nie będę się tu kłucić i spamować.
Angela Tu nie chodzi o kłótnie, ale zapamiętaj słowo "strofoida". To ważne przy tekstach tego kalibru, a ty skomentowałaś jakby Szalej napisał tekst piosenki disco polo.
Dziękuję pięknie
Wygląda jakby łukaszenko zazdrościł wszystkim dobrych wierszy... rzuca się komicznie wprost
Na pewno zazdrości tobie, tej lekkości słowa, płynności uprzedzeń, fałszywej struktury
wersyisłowabiegłe uderz w stół...
Grafomanka Pięknie czatujesz, kto odpowiada na twe komentarze. Jak poczciwy kundel w budzie dozorcy
wersyisłowabiegłe, no właśnie widać, kto czatuje na moje komentarze... czubek portalowy, bo kto inny by tak czatował... xD
Wścieklizna macicy na moim punkcie xD
Adin dwa tri, uderz w stół... i wyskakuje czubek xD
Grafomanka pewnie to nie ty spędzasz na tym śmietniku połowę swojego czasu. Gdzie się nie spojrzy to twoja anonimowa twarz, nosząca ślady życiowych zmagań z własnym beztalenciem
wersyisłowabiegłe,
zaraz, bo śmiech mnie ogarnął... ja tu jestem tylko z jednego powodu... podziwiam twoje publikacje i zazdroszczę ci talentu xD
'na potem' zmieniłabym 'na później'
A wiersz świetny... trochę bolesny, ale w tym jego urok
Bolesny? Nieee, on miał być raczej taki...
Że już koniec czekania. W końcu.
Jestem cholernie szczesliwy.
I wszystko co było - już nie jest.
Szalej. no to definiuje kropka, ale wcześniej jakby... ale mogło mi się wydawać
Grafomanka ale kropka dlatego, że koniec czekania właśnie. Że już nie muszę, bo mogę sobie tkwić w tych malutkich eksplozjach, pod skórą.
Tęsknoty też są w czasie przeszłym. Już nie tęsknię, bo obecność jest stała.
Szalej. a o czym ja piszę? O tym właśnie...
Jak w przeszłym tęsknoty? No chyba że trzeba wrócić do prologu...
E tam, ja tam lubię dramaty w wierszach, tęsknoty niespełnione... toczą się i toczą... i nic więcej
Grafomanka to, że lubisz, nie znaczy że tam są 🤷🏽 ale ok
Szalej. interpretacje mogą być różne, nawet kiedy więcej różnych, to lepiej dla tekstu, bo dociera do szerszej grupy...
Ja nie napisałam, że tam są... napisałam, że tekst 'trochę bolesny', może przez pierwszą strofę... zresztą nieważne
Grafomanka ale ja nie mam pretensji przecież, czy się nie kłócę. Nie piszę od wczoraj. Spokojna głowa, wszystko jest git 😊
Witaj spowrotem na pokładzie Szaleju, dobry wiersz. Pozdrawiam
Nieszczere trochę, ale dzięki mimo to. Nie róbcie mi burdlu pod tekstem
Szalej. Mylisz się
Qmplenie nie rozumiem tego wiersza, no za wyjątkiem obsesji na punkcie kropki nienawiści. Był Michael, on rozumie wszystko.
Nie wierzę, że nie rozumiesz. To nie jest trudny wiersz.
Grafomanka, Ale u mnie bardziej niełatwo z pojmowaniem.
wikindzy, oszukujesz...
Grafomanka, Wcale nie, tak mam, że nie ogarniam.
wikindzy, czyli u Ciebie nic nie ma pod skórą? Spokojnie przepływa krew w żyłach? Nie lodowacieje nic od różnych tęsknot czy takich tam?
Grafomanka, Nie wiem, nie zagadałem specjalnie, ale ta krew, żeby tak spokojnie, to myślę, że czasem bardziej rwąco, bo czuć, że burtuje jakby.
*nie zaglądałem
wikindzy, no i w tym wierszu też... aż tworzy się magma, jak po erupcji wulkanu, no i w tej magmie można zastygnąć...
Grafomanka, Sposągować się, to ja teraz wiem, jak starożytni to robili.
wikindzy, no i co tam dalej w wierszu... jakbym nie miał gdzie pójść, jakbym nie musiał... ładne prawda? Zastygnąć w uczuciu i patrzeć jak toczą się tęsknoty... czujesz?
Grafomanka, Boję się wczuwać w wiersze Szaleja.
wikindzy, czyli rozumiesz, ale zbyt bolą, żeby się wczuwać... to mogę przyjąć
Grafomanka, Nie wiem, może? Strach się przyznać.
wikindzy, to zostaw 6 i kończymy obnażanie się...
Grafomanka, Nie zostawie, nie zostawie i już.
wikindzy, obraź się jeszcze na poezję... xD
Grafomanka, Jak się wkurzę, to tak zrobię.
wikindzy, koniecznie, w końcu to ona wszystkiemu winna...
Nie rozumiesz rzeczywiście, skoro nie pojmujesz idei kropki z tekstu.
A skoro nie zauważyłeś, że nagle znikła? To ja już nie mam pytań 🤷🏽
Szalej. Zauważyłem i dlatego bardziej się zacząłem bać.
Szalej., A rzeczywistość jet nie do objęcia myśleniem.
wikindzy nie dyskutuje z tobą. To jest z góry skazane na niepowodzenie i bezsens, bo zaraz zaczniesz swoje kocopaly pieprzyć. Już nie mam ochoty z wami dyskutować :)
wikindzy jest, jest... To w gruncie rzeczy, wszystko jest całkiem proste.
Szalej.,Takie jest, tu nawet nie ma polemiki, że inne, Ale co jest proste, wiesz, gdzie mrówki składują łupy? - Ciągle coś kradną i zbierają owadzią padlinę - gdzie mają skład? A to tylko nieliczne z pytań.
Właściwie tylko jedno.
A co żyje pod warstwą lodu na Europie - jednym z księżyców Jowisza?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania