niepokonani
mam natrętne wrażenie
że historia kpiąco szczerzy zęby
widzi kolejne moralne zwycięstwa
śniąc o potędze
znowu nadstawimy na kule
policzki naszych dzieci
zamiast chłodnej kalkulacji
w porywie serca
rzucimy się do gardeł
nienawistnym wrogom
uzbrojeni w zęby i paznokcie
gdybyśmy potrafili budować
jak potrafimy umierać
strach by było na nas napadać
jest jak jest przyjacielu
feniks narodów
albo głupcy w rzeźni
Komentarze (8)
Rozbawiłeś mnie Jacom... uzbrojeni w zęby i paznokcie, to się wojna szykuje...
hm...1939 roku większość Polaków też nie wierzyła w wojnę :-)
Jacom JacaM ja nie wierzę, że będziemy walczyć na zęby i paznokcie... jak ludzie pierwotni. Weź się ogarnij!
betti ...taa...a ja sobie przypominam opowieści ojca z Powstania, sam też co nieco widziałem w jednym europejskim kraju, dawno bo dawno. No ale jak chcesz to traktować dosłownie ....
betti - to taka metafora, wiesz? Coś, co często stosujemy w poezji.
Czy tak się stanie? Nie znaczy ze powinniśmy zostać przy tym co było przed kilku laty - czyli powolnym zjeździe. Niczego nie można być pewnym więc jako państwo powinniśmy być przygotowani na każdy wariant i wzmacniać armię oraz nasze sojusze. Zamiast chłodnej kalkulacji zęby i paznokcie? Myślę że akurat teraz mamy chłodną kalkulację Na porozumienie z Rosja możemy liczyć tylko w jednym - jeśli zgodzimy się na ponowne wchłonięcie. Dobrze przedstawiłeś stronę strachu. Chlodna kalkulacji to nie jest ale wiersz - niezły
Ta strofa jest świetna i w zasadzie ma moc puenty:
"gdybyśmy potrafili budować
jak potrafimy umierać
strach by było na nas napadać"
Poza słowem "napadać". Nie brzmi ładnie. Niestety nie mam do zaproponowania nic w zamian. No może "wypowiadać wojen", ale to już nieco inna beczka.
Skojarzyło mi się z książką, o której słyszałam w audycji radiowej, niestety nie słuchałam od początku i nie znam ani autora, ani tytułu tej pozycji. W każdym razie autor opowiada w niej o przedwojennej Polsce, informacje czerpiąc z odnalezionych pamiętników.
Pisze o tym jak powszechne wśród zwykłych ludzi było przekonanie o potędze Polski, o tym, że to ona rozdaje karty, jaka pewność nietykalności (bo sojusz z Anglią), a w razie wojny - o zwycięstwie..
To i ja za Tjeri
"gdybyśmy potrafili budować
jak potrafimy umierać
strach by było na nas napadać" - esencja i sama prawda. Potrafisz umieścić w wierszu to, co naprawdę ważne.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania