Niespełniony poeta

By zostać wieszczem mam chęci szczere,

życzliwi twierdzą, że mnie pogięło,

może gdy zmienię parę literek,

gniot zmieni szybko się w arcydzieło.

 

Bo mam na wieszcza zadatek spory,

choć piszę czcionką nazbyt jaskrawą,

wystarczy inne dać metafory,

bym z Mickiewiczem zrównał się sławą.

 

Wiersze wciąż piszę mdłe i nijakie,

więc żadnym wieszczem już nie zostanę,

jak zwykle muszę obejść się smakiem,

kiedy wypijam poranną kawę.

Średnia ocena: 2.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Barmaria

    Więcej wiary w siebie i własne możliwości:). A na marginesie ja też mam do siebie wątpliwości.

  • Sucre

    Ale generalnie wszyscy wielcy od pierwszych niemal tekstów powalali świat na kolana. Jak ktoś tak nie zaczał to pozostaje mu pełnić rolę planktornu w tym poetyckim półświatku, bo żaden rozwój już mu w niczym nie pomoże:))) Dlatego piszę głównie dla zaspokojenia własnej potrzeby i przekazania światu rzeczy ważnych. Lepiej to chyba dociera poezją, niz prozą:)))

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania