Niesterylni
W dolinie żebraków - tam najlepiej,
schody na dół, Rondo Daszyńskiego pulsuje pod ziemią, miasto połyka ludzi spokojnym tempem,
a ja prostuję kości pod neonów chemią.
Nie ma pośpiechu. Słońce gaśnie wolno,
porządkowy wyprowadza mnie ku górze,
na skórze zapach - nie brud, tylko wolność,
ostatni dziki człowiek w szklanej chmurze.
Wśród wieżowców tłum rozchodzi się bez celu,
każdy w swoją stronę, każdy trochę obcy,
ekrany świecą ciepłem reklam przy hotelu,
noc spływa cicho na zmęczone oczy.
A ja wśród drzew, gdzie śpią jeszcze ptaki,
czekam bez ruchu — aż świat będzie nijaki.
Komentarze (11)
masz potencjał, bdb wiersz
ps szczególnie podoba mi się czekanie na nijaki świat..
mentorski ton , haha :)
od lat mnie to spotyka w komentarzach. nie obrażam się, to jest nawet zabawne. shira, naprawdę nie jestem nastolatką w okresie dojrzewania, to tylko taka kreacja.
pozdrawiam Panią Serdecznie ♥️
ha ha ha, nie myl mentorskiego z żartobliwym.
podpowiedź: napisałam bdb i dalej wiersz, nic to nie mówi?
ps, wyjaśniać nie będę.. :)
Również serdecznie Panią pozdrawiam. :)
zapomniałam dodać - z uwagi na swój wiek dojrzały, że bez wątpliwości
żadnej zostawiłam tu 5. Innego wyjścia nie miałam. :)
Shira 🙏🙋
🗣️ nincha ! nic nie pisz huncwocie !!
a, Cain, tak :)
Łojakie to takie, że normalnie szubudubu, szubudubu witaj nam prezesie klubu!
Pozdrastwuje serrdecznie
Masz potencję, oby tak dalej
haha :) ♥️
''ekrany świecą ciepłem reklam przy hotelu,
noc spływa cicho na zmęczone oczy.
a ja wśród drzew, gdzie śpią jeszcze ptaki,
czekam bez ruchu''
Całość dobra, poza rymem na końcu, ale ten kawałek jakby z mojej duszy... 6
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania