(nie)ukochana
Gdy o tobie myślę
Czuję jak w piersi
Coś się niespokojnie wierci.
Gdy o tobie słyszę
Czuję jak oczy kryształami
A twarz uśmiechem ubieram.
Gdy o tobie mówię
Czuję jakbym szeptał światu
O dotyku samego boga.
Gdy ciebie widzę
Czuję
Że nic nie czuję.
Komentarze (10)
Przepiękny...5
Gdy ciebie widzę
Czuję
Że nic nie czuję.
To kiepsko :)
Neurotyk Ty się nie znasz... w tym właśnie jest moc.
Moim zdaniem właśnie w tych wersach tkwi cała kwintesencja wiersza, ale każdy inaczej to odbiera.
Troszkę w myśl ostatnich wersów, jakoś nie czuję tego utworu. Nie znam się na wierszach, ale jako prosty odbiorca odnoszę wrażenie jakiejś toporności (np.wierci) i chęci jak najszybszego wyrzucenia z siebie pewnej myśli. Niestety ocierając sie o istotę wypowiedzi, nie odnajduję instrumentów, które zagrałyby w duszy i pozwoliłyby na odebranie utworu tak, jak chciałby autor. Ale to tylko moje odczucie, co nie gra w tym tekście, pozostawiam do oceny tym, którzy mają jakieś pojęcie o wierszach. Ja za wrażenie z czytania pozostawiam 3+.
Pozdrawiam
Tutaj chciałem użyć mniejszej liczby słów, ale dzięki za opinię.
Dla mnie przekaz całkowicie zrozumiały, a widzę to tak: jeśli tylko myślimy, słuchamy, czy też mówimy, zdarza nam się
idealizować osobę, albo samo odczucie miłości. Kiedy jednak stajemy twarzą w twarz, okazuje się, że to jednak nie to.
Mało słów, mocny przekaz. Wielkie 5
Dzięki i taki miał być. Tym razem zrozumieliśmy się w 100%
Robilam covery Dawida I mam ogromne podstawy uwazac, ze albo jestes zafascynowany tworczoscia Dawida, albo jestes Dawidem.
Innej opcji nie ma, Dawid tez zawsze
Mowi
Slyszy
Mysli
Zawsze cos sie wierci w piersi, to jes wypisz wymaluj Dawid, albo jestes pod jego urokiem, albo to Ty, Mroczny Panie.
Abdakadabra
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania