nieustająco

wiara jest podróżą

 

nadzieja jest przystankiem

 

miłość jest celem

Średnia ocena: 3.7  Głosów: 10

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (20)

  • Marabut 3 mies. temu

    Przystawając
    Wierzmy
    Że w końcu trafimy

  • Shira 3 mies. temu

    wnm - Trójca, nieustająco...

  • Bettina 3 mies. temu

    W co? Przystanek to czesty motyw w dementia.

  • Shira 3 mies. temu

    Bettina, bąki możesz puszczać wolno, ale pod swoimi tekstami...

  • Marabut 3 mies. temu

    Przeczytaj tekst.Tekst komentujemy a nie komentarze Bet ti na prawdę czy jaja sobie robisz na obiad.

  • Bettina 3 mies. temu

    Zapomnialam, w Europie Zachodniej.

  • Bettina 3 mies. temu

    Okay. No to tak jajka po rosku?

  • Bettina 3 mies. temu

    Koko kokoszka?
    Pierd

  • Shira 3 mies. temu

    Bettina,jakoś trudno okazać szacunek osobie, która z bliżej niewiadomych
    powodów, wciąż na mnie pluje. Umówmy się, nigdy więcej do mnie nie przychodź.

  • Bettina 3 mies. temu

    Shira
    To ty 😊

  • kigja 3 mies. temu

    Ban dla bota be ttina!

  • Shira 3 mies. temu

    tak...,n x tak...

  • Sucre 3 mies. temu

    Nierozłączna trójca: wiara, nadzieja i miłość, splecione na wieki. Tak jest.

  • Shira 3 mies. temu

    sucre, nieustająco, koment w punkt
    piękne dzięki, pozdrawiam

  • kigja 3 mies. temu

    Imiona trzech cnót teologalnych oraz imiona męczennic: Wiary (Pistis), Nadziei (Elpis) i Miłości (Agape).

    Według tradycji chrześcijańskiej były to córki św. Zofii, które poniosły śmierć za wiarę w Rzymie za panowania cesarza Hadriana. Imię Zofia oznacza Mądrość.

    W kulturze chrześcijańskiej te trzy cnoty (często znane z łaciny jako Fides, Spes, Caritas) stanowią fundament życia duchowego.

    W języku polskim bywają używane jako imiona (rzadziej w Polsce, częściej w krajach wschodniosłowiańskich jako Wiera, Nadia i Lubow).

  • Shira 3 mies. temu

    kigjja, to może dla mnie najważniejszy komentarz pod moimi tekstami.Nie pytaj
    dlaczego...

    Jeżeli pięknie zapamiętam kogoś z opowi. pl, to właśnie Ciebie...

  • kigja 3 mies. temu

    Shira
    Kurczę, potrafisz bajerować, jak nikt🤩

  • Shira 3 mies. temu

    kigja, to nie bajer...

  • Shira 2 tyg. temu

    Akurat pod tym tekstem tyczącym mojej definicji wiary i nadziei,
    marzyła mi się dyskusja o tym na ile sensownym jest moje spostrzeżenie.

    I co? I nic. "Znowu w życiu mi nie wyszło".....Eh....

    ps ale cieszyłam się naprawdę z każdego komentarza, dobrze, że w ogóle
    ktoś tutaj zajrzał, raz jeszcze dzięki

  • Chrapanie plus vat 2 tyg. temu

    Ja to se myślę czasem, że w ogóle to wywalone mam na nadzieję, bo co to jest nadzieja? W sensie, można se opisać definicję z książki albo podać własną, no ale co to zmienia? Jak se rano wstaję, to w sumie czy mam nadzieję, czy jej nie mam, co mi to zmienia, poza moim nastrojem? No, ale, właśnie, właśnie, jak se mam jakiś nastrój i jest gorszy i mi ten nastrój wpływa na to, że na przykład, nie robię tego, co mam zaplanowane albo co gorsza, na przykład nie robię tego, co mam zaplanowane, a jest to obszar zawodowy, to już jest nie halo. I wtedy wiadomo, można se myśleć, że o jejku, nadzieja, nadzieja, czuję się źle i wszystko bez sensu i potem myśleć o wszystkim w kontekście, że potrzebna mi jakaś wiara albo nadzieja, to nie dla mnie. Dla mnie to bez znaczenia, czy się mówi o motywacji, pobudzeniu, wierze, nadziei, bo to w zasadzie to samo, tylko trochę inaczej postrzegane, ale ma niejednokrotnie wspólny cel. Ale to wszystko stany emocjonalne i tyle. Są, a potem ich nie ma, potem znowu są, a potem ich nie ma i tak bez końca. Dlatego ja to wywalone mam na wiarę, nadzieję i te rzeczy, jak nie czuję sensu i brak mi nadziei, to nie szukam nadziei, wolę się skupić na działaniu, logicznie sobie przypomnieć co robię, po co, dlaczego, co chcę uzyskać, niż się bawić w jakieś metafizyczne konwenanse. To nie dla mnie, to nudne.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania