Poprzednie części: Nigdy
nigdy nigdy
zapach sosny twój numer nie jest mi obcy
szukasz kręcisz oszukujesz
tanio kupujesz drożej handlujesz
pamiętam pierwsze nasze kroki
gdzie w piaskownicy szczyt
kupa piachu była wyniosła
zawsze razem tyko twój śmiech zdradzał że
nie będziemy przyjaciółmi o nie
mijały dnie lata godziny po nocy znów dzień
kręciłeś wały teraz za kratami widzisz nasz pierwszy sen
mówiłem zawsze uważaj bo na wilka przyjdzie pora
łowca staje się ofiarą gdy zdrajców wokół cała horda
Komentarze (2)
Jak to dobrze że go nie znam od zerówki .
Mały niedorosniety chlystek nadal siedzi w piaskownicy choć to stary koń.
On chyba nigdy nie dorośnie.
Pamiętam przyjaciółkę Brygidę z placu zabaw ,najbliższą memu sercu osobę.
Przekręty na dłuższą metę nie popłacają. Przyjdzie czas na rozliczenie. Może tylko niektórym politykom się udaje i to do czasu, aż nie zmieni się władza. Ciekawy temat i oryginalnie ujęty.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania