Nikomu
świadectwo bólu
o niesprawiedliwości mówi
krzyczy
i język wyrwany daje nam spróbować
w swojej krwi
i podążyć za nim
za słowami dłużej się nie chować
kwaśne doznania powodują strach
o to co będzie
pryzmatem było
zastąpić zamienić
ponowne tasowanie
ludzi ich uczuć
czy ktoś umrze za nie
połóż dłoń nad świecą
niech wypali skórę
linie papilarne
świadczące ich bycie
więc gdy ich nie będzie
staną się nicością
wtedy w końcu
stanie
rana w krwawej ranie
kto kogo obchodzi pod ziemią zakopany
kogo czyje tutaj
są następne rany
komu dzisiaj dane
jest spojrzeć przed siebie
nie tobie
nie mi
nikomu w potrzebie
Komentarze (6)
Wow, mocne : ) 5
Dziękuję ;)
Super, 5 :)
Dziękuję ;)
Mała dziewczynko znowu mnie rozczarowałaś ): Wiesz że w pozytywnym sensie :) Mocny tekst i ma w sobie prawde życiową :P Ludzie niestety nie potrafią walczyć o swoje uczucia,okazywać ich czasem też a nawet czasem nie potrafią z nimi żyć i dochodzi do tragedii :) Początek mogę myśleć iż mówi że zamiast krzyczeć ze złości czasem zamieniamy słowa w czyny (chyba o to chodziło? ) :) A ocena końcowa mimo że to proza (raczej ta czy nie? ) to oczywista piąteczka, wszak nie dam ci żadnego za to kwiateczka :)
Z początku czytając Twój komentarz mina mi trochę zrzedła, by po chwili na mojej twarzy ponownie pojawił się uśmiech :) Naprawdę bardzo lubię Twoje komentarze.
Co do utworu - wiersz biały :)
Dziękuję :D
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania