Nim ...
Nim szarą kartką stanę się na nowo,
brudną, od gumką wytartych zapisków.
Nim szepty nasze wtopią się w mrok nocy,
by już po chwili stać się martwą ciszą.
Nim obietnice będą jak kamienie,
co twardym przymusem ciągną nas ku ziemi.
Pozwól na twoim oprzeć się ramieniu
I w rozjarzony płomień się zamienić.
Zamiast kamieni niech rosną nam skrzydła,
na znak wolności w niebo się wzbijemy.
Radosny trzask iskier co serce rozgrzewa,
martwą ciszę nocy w jasny dzień przemieni.
Na kartach życia stać cię będę mogła,
czym nigdy nie byłam i blaskiem i cieniem.
Komentarze (16)
Fajny wiersz. 5
Dziękuję : )
Genialne :)
Miło mi : )
Nim to też imię takie jakieś. 5
Nie znam takiego imienia, ale dziękuję z odwiedziny : )
Nim to się stanie zostawiam 5 :)
Podziękował : )
Kiedy - to słowo towarzyszy nam za nastolatka, powtarzamy je jak mantrę. Lecz gdy na swej kartce życia tłoczno od szarych dni, spraw, chcemy czasem je wymazać, zapomnieć o obietnicach, przyrzeczeniach, tych nie spełnionych, co ciążą, by na nowo je wpisać ...Nim stanie się dzień... Nim to jeszcze ma sens,... Nim ja jeszcze chcę, mogę...Żeby tak można było przywrócić znajome twarze, być na nowo oparciem, wznieść się ponad to co przymusem jest. Już nie liczę na fajerwerki, ale taką iskierkę, by czasem jak na skrzydłach się wznieść, jeśli nie na piedestał, to choćby poczuć się kimś znaczącym, co odbija blask,.....Nim cieniem się stanę.
Muszę przyznać, że Twój komentarz wyszedł zdecydowanie lepszy niż mój wiersz. Czytałam go
kilkukrotnie, zastanawiając się, czy w moim przypadku rzeczywiście tak jest.
Niestety nadal nie znam odpowiedzi.
Gorąco dziękuję Ci za odwiedziny i temat do przemyśleń na dzisiejszy dzień.
To ja dziękuję, że dzięki Twojej refleksji, mogłem zagłuszyć nocne tykanie zegara. Jakoś ciężko mi ostatnio oddać się w ramiona Morfeusza, więc może się zdarzyć, że jeszcze moje nocne urojenia znajda upust na Twojej stronie.... mam nadzieję , że to nie będzie uciążliwe.....a co do komentarza, to moje subiektywne odczucia, nie śmiałbym sugerować czegokolwiek, po prostu porównałem to ze swoim życiem, ot chłopska interpretacja. I masz rację, mam nad czym myśleć, o wielu słowach, obietnicach mi przypomniałaś.
Oczywiście zawsze będzie mi miło, gościć Twoje komentarze pod tekstami, o każdej porze.
Mam nadzieję jednak, że teksty Cię nie zanudzą, bo są typowo babskie i dosyć proste. Co do trudności
z zasypianiem, polecam gorące kakao, lepsze niż pigułki nasenne i zdecydowanie smaczniejsze : )
Skorzystam z przyzwolenia, jak tylko będzie mi się to kojarzyło z moimi doświadczeniami, będą przypominały moje analogiczne wizje.
Z doświadczenia wiem, że wasz kobiecy świat wewnętrzny jest bogatszy, więc na pewno nie masz nudnych tekstów. A co do tematyki, to dla mnie nie ma podziału na babskie i chłopów, liczy się interpretacja, podejście mentalne, własne oddanie się, przekaz, stosunek do problemu, zdarzenia, jak zwał tak zwał.
Już dzisiaj chwilę nawet śniłem więc, wszedłem w dłuższą fazę R.E.M ? chyba tak to się nazywa......Nie wiedziałem o właściwościach kakao (o takich) dlatego dziękuję za radę, tym bardziej, że piję mleko ale rano, więc nie ma problemu by to zmienić na noc z dodatkiem "Puchatka" Pigułki mi nie pomagały, ale to pewnie także kwestia autosugestii, po prostu nie wierzę w anaboliki, chyba że na bazie ziół, ale te są słabe jak dla mnie.
Miałam nic tu już nie pisać, ale kiedy przeczytałam " Puchatka" w głowie rozdzwonił mi się alarm.
Zamiast słodkiego, misiowatego zamiennika, użyj proszę prawdziwego kakaa, a doznania smakowe
będą na pewno intensywniejsze, nie wspominając już o tym, że jest zdrowsze.
Życzę smacznego i dobrej, przespanej w całości nocy.
No tak te substytuty granulowane tylko leżały przy prawdziwym kakao, takie w wiatrakiem na opakowaniu, to chyba jest mi najbliższe, znane z dzieciństwa .
Dziękuję za przypomnienie o tym i życzenia senności, czego również życzę.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania