Poprzednie częścinocą w lesie

nocą

przed zmrokiem gdy ciemności przenikają smutek w oczach

szary beton wielkich miast bez uśmiechu za rogiem czyha strach

jestem niewolnikiem uciekam przed nieznanym od reala oderwany

naciągam bluzę na suche kości białe od wybielacza wciąganego nosem

 

w kapturze słuchawki zamkniętym świecie nagranych płyt

włóczę się całą noc spotykam się czasem z rozmową z tobą

czym mnie dziś zaskoczysz potykam się o ludzkie troski

ulice latarnie mówią do mnie kolejne epizody

 

zatrzasnę drzwi przekręcam klucz układam w fotel słabe kości

na stole popielniczka słabe światło po obłokach dymu kroczy

zgaszony dniem nabieram mocy każdy łyk osłabia drżące ręce

wyjrzałem przez judasz zobaczyłem powiem innym razem

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (10)

  • Materazzone 29.02.2024

    Patetyczne i do zerzygu konwencjonalne ale może jeden wers dobry. Ogółem, wierzę, że możesz lepiej tylko przestań chlać gorzołe, a będzie mniej smutno.

  • słone paluszki 01.03.2024

    Daruj sobie takie komentarze.

  • Materazzone 01.03.2024

    słone paluszki nie będziesz mi mówić jakie mam dawać komentarze :)

  • mamycię 01.03.2024

    Materazzone Ona ma się za adwokata uciśnionych 😁

  • Yaro 02.03.2024

    Wiersz nie jest o mnie .

  • słone paluszki 02.03.2024

    Materazzone
    Ale mogę cię poprosić :)

  • Materazzone 02.03.2024

    słone paluszki prosi się to świnia.

  • słone paluszki 02.03.2024

    Materazzone
    Niech będzie, że jestem świnią. Gówno mnie to obchodzi.
    Jeśli nie po dobroci, to będzie inaczej.

  • Materazzone 02.03.2024

    słone paluszki znajdź sobie człowieku chłopa albo babe i wyjdz z internetu leczyć kompleks Jezusa gdzieś indziej

  • słone paluszki 02.03.2024

    Materazzone,
    Nie każdy musi pisać, jak Miłosz czy Różewicz, żeby zasłużyć na szacunek.
    Być może dochodzi również inna kwestia w tym przypadku, której wolałabym nie poruszać.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania