Nocą - dribble
Obudziłam się w nocy. Nie wiem, która była godzina. Ciemność, pora, w której najbardziej czuję, że czas stanął i świat razem z nim.
Nagle myśli ruszyły, głowa wypełniła się całą mądrością świata. Dotarły do mnie: sens istnienia, prostota wszechrzeczy, zrozumienie, jak to z tym światem jest.
I wtedy się obudziłam.
Komentarze (42)
Też miałem kiedyś, bardzo dawno temu sen, w którym poczułem, że zrozumiałem wszystko, że wszystko jest takie proste. Ale nie zapamiętałem złotej myśli, jedynie samo spostrzeżenie.
Podoba mi się tekst. Przede wszystkim dlatego, że przypomniałaś mi mój sen :)
Błędów nie zauważyłem.
no ja też miałam, Dawno temu. I zapamietałam tylko, że to wszystko jest o wiele prostsze niż nam się wydaje :-)
Haha, no tak. Ale przez chwilę WIEDZIAŁAŚ:)
(Nie miałam pojęcia, że istnieje coś takiego jak dribble!)
Istnieje. Pięćdziesiąt słów. Tak, przez chwilę wiedziałam. I wiem już, że można wiedzieć :-)
Ciekawa propozycja, kojarzy mi się z „Podróżą ludzi księgi" Tokarczuk.
Nie mogłam sie zainspirować, bo dopiero dotarła i leży od wczoraj na stole. Ani jednej literki jeszcze nie liznęłam.
JamCi dawno czytałem, może po lekturze będziesz miała podobne odczucia. ;) Nie jest zbyt długie.
Berkas sprawdzę, ale na okulary nowe poczekam
Berkas bom ślepa jak kret chwilowo
Też tak miewalem. Coś w stylu: Jeeesuu, żeby tylko nie zapomnieć, ale będzie materiał na opku. I chuj. Było - ni ma.
Znam ból.
z pomysłami na opka też tak mam, ale nauczona smutnym doświadczeniem wstaję i zapisuję, bo mi tyle zwiało już :-)
Ale t było coś wiecej :-) to takie Jezu nareszcie rozumiem o co kaman w tym życiu.
JamCi, o co?
Canulas no właśnie nie wiem, za szybko się obudziłam.
Poszukujemy takiej mądrości, stąd takie sny. Łudzimy się, że udało nam się odkryć tajemnice wszechświata, ale ranek przypomina nam, że wciąż jesteśmy w drodze i umknął nam jeszcze jeden sekret istnienia. Pozdrowienia!
Dokładnie :-)
Ponoć są takie chwile. Pękają jak bańki mydlane. Tekst niby zabawny, niby gorzki. Bardzo na tak.
Podzielisz się wiedzą?
Pozdrawiam
Prysła jak sen. Zostało tylko mgliste wrazenie, ze to wszystko jest znacznie prostsze, niż mi się wydaje.
JamCi fajne
:-)
Cholerka, też tak miałam! Sądząc, z ilości teżtakmiałowców, to kurna nic nadzwyczajnego, a ja do tej chwili czułam się wyjątkowa :))))).
Dobrze dopasowany temat do formy.
Ja też :-) widzisz jak to fajnie czasem coś napisać, choćby trzy zdania żeby się tyle dowiedzieć :-) . Ja akurat poczucia wyjątkowości niespecjalnie pielęgnuje. Wolę zwyczajność i cieszy mnie, że inni też tak mają :-)
Ee, JamCi, to taki żart był. Jam z powołania szeregowa ;)
Tjeri ja też. I lubię tak. Wyjątkowość jest przereklamowana.
JamCi, wyjątkowo szeregowe z nas szeregowe, znaczy :))
Tjeri hihhi noooo...
no... ba... tak dobrze to tylko w malignie (fajne)
Dziękuję :-)
JamCiówna napisała:) Bywa tak właśnie. Dobrze, że się nie okazało, że świat jest taki jak w starej książce: ''Dzień Tryfidóœ'' :)
Mojej ulubionej zresztą:) Pozdrawiam:)→5
P.S. A ten...no... tego tam...?:)
Aaaaa nieeee... nie tego.... nie.... niestety :-)
Ale dowiaduj się :-)
Sen to niebyt w istnieniu i zabłąkanie umysłu poza wizją.
Człowiek jest miarą wszechrzeczy istniejących, że istnieją i nieistniejących, że nie istnieją. My tylko jesteśmy scenarzystami, ludźmi miary. Znaczymy sami dla siebie kryterium prawdy a wszystkie doznania zmysłowe są dla nas prawdziwe.
Jednak ludzie się różnią i pojęcie prawdy obiektywnej nie ma sensu.
Sen to istnienie w istnieniu, tylko czy sny zapewniają komfort odpoczynku jeśli koszmary wchodzą w nasz umysł i trawią nasze istnienie. Kończę swoje mrzonki.
Pozdrawiam ciepło
Dziękuję. Wszystko prawda. A tak bardzo chciałoby się prawd obiektywnych, zeby wszystko było jasne, prostsze. Trochę taki sen o marzeniu. Pozdrawiam i dziękuję Ci bardzo :-) Buziaki
Buuu, ja tak nie mam, ani we śnie, ani na jawie, nie ogarniam tego świata, a chciałabym.
Pozdrowionka : )
Też nie ogarniam. To było tylko mile złudzenie we śnie :-)
Inny wymiar ... fajne
Dziękuję za przeczytanie i koment :-)
O! Bardzo fajne dirbble. I też tak czasami mam :D
:-) to miło, że razem.
Podoba mi się, trzeba by coś z robić z powtarzającym się stale wyrazem "świat", ale to jest drobiazg. Pozdrawiam!
Dziękuję. Moje przekleństwo, ze jak mi jakieś słowo potrzebne, to je powtarzam, zwykle jest jakieś słowo - klucz. Muszę się oduczyć.
Ja tam lubię słowne powtórki, "powtarzanki", kojarzą mi się ze stylem Stachury. Ale tutaj powinnaś jednak to poprawić.
Lista synonimów dla "świata" i "rzeczywistości" jest długa i obejmuje m.in. takie wyrazy, jak: dzisiejszość, teraźniejszość, realność, aktualność, rzeczywistość, egzystencję, normalność...
wiem :-) szukałam odpowiedniego słowa. Poszukam jeszcze.
Też lubię powtarzanki i czasami robię je specjalnie.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania