nocna straż
mężczyźni zeszli z płótna
zostało samo światło
cienie poszły za nimi
widzę jak znikają w zaułku
niosą zabytkową broń
której nikt się już nie boi
zwykli mieszczanie
niezmienieni wiekami
wchłonie ich nocne miasto
ślady butów zapiszą nieobecność
pani w jasnej sukni trwa
samotna między blaskiem
teraz i godzinę śmierci
każdej
Komentarze (13)
Twój wiersz kojarzy mi się z obrazem Rembrandta ''Straż nocna''. Od pierwszych wersów jakbym patrzyła na obraz...
''Pani w jasnej sukni...'' to już chyba inny obraz?
jest na obrazie ;-)
Jacom JacaM a ja myślałam, że chodzi o jakiś obraz Matki Boskiej i szukałam powiązań i odniesień do ''straży nocnej'', gdyby nie brak czasu, to bym pewnie i znalazła... hahaha
Czyta się z przyjemnością, świetnie zbudowany klimat tajemnicy. Pozdrawiam :)
Zgadza się, przynajmniej dwa elementy przywodzą na myśl „Straż nocną” — dramatyczna gra światła i cieni (typowe dla Rembrandta) oraz wrażenie ruchu, na nieruchomym obrazie. Do tego znikające osoby z wyciętego płótna. Pani w sukni też jest, na drugim planie, między muszkieterami.
Dwie pierwsze strofoidy zajefajne ?
I mnie się podobuje. Obrazowo (nomen omen).
Jeno "niezmienionych" trza zmienić. :)
O. Widzę, że zmienione :)
Tjeri aha ;-)
Ładna ekfraza. Tajemniczy klimat.
Ładnie przedstawiony obraz Rembrandta z wyróżnieniem światła.
Pozdrowienia!
:~))↔Pozdrawiam:)↔5
Mam obraz przed oczami, czuję ten klimat : )
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania