Nocna zmiana
Gwiazdy na niebie wyobrażone,
ciemność gęstnieje, nie widząc ujścia.
Materiał grobowy pieczęć nakłada,
okno zamurowane skupieniem.
Blask sztucznych świateł hipnotyzuje,
sam szukam w odmętach objęcia.
Rozpamiętuję piosenki z przedwczoraj,
historie zalepiają mi serce.
Nie widzę początku dla obowiązków,
ciągle się staram leniwie odnaleźć.
Piszę upośledzone uwu do mojej love,
i zamierzam iść spać, pragnąć żyć więcej.
Komentarze (6)
Całość to mi zbytnio nie siadła, ale: "Blask sztucznych świateł hipnotyzuje," - ten wers mi bliższy, dlatego, że od jakiegoś czasu układa mi się wizja jelenia oślepionego światłami ciężarówki. No nic. Taka sytuacja.
Mi się podoba
Ale rym i rytm czasem umyka
Przyczytaj głośno i sprawdź dźwięczność bo jest kilka niewielkich potknięć
Sama treść ładna
4
Pozdrawiam
No tak. Jak materiał grobowy nałożył pieczęć to się snem sprawiedliwego zasypia i czeka na koniec świata.
Ten wiersz jest wspaniałym przykładem, jak nie należy pisać poezji. Jak w sposób idiotyczny tworzy się metaforę.
Materiał grobowy pieczęć nakłada,
okno zamurowane skupieniem.
Trudno tu wybrać jedną, bo wszystkie są od czapy.
Zgadzam się co do metafor, hah.
I na tak i na nie. Gdzieniegdzie można wyłuskać coś fajnego w tym wierszu, jednak są też fragmenty które aż
biją po ryju niedopasowaniem.
Nie oceniam.
Pozdrawiam.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania