Nocne fusy

Ka­ret­ka na sy­gna­le roz­ma­zu­je świa­tło i po­wsta­je tęcza.

W lep­kich opa­rach brza­sku wsta­je dzień, tylko oczy po­mni­ków

zieją pust­ką, zni­ka­ją za­nu­rze­ni w mroku lu­dzie, znad mia­sta

od­pły­wa noc, wiel­ka wiedź­ma – ma swoje plany.

 

Od prze­chod­nia od­pa­lam pa­pie­ro­sa – fajka po­ko­ju to tra­dy­cja.

Przy­sta­ję przy śle­pym graj­ku – moje ulu­bio­ne tango – wrzu­cam

ostat­nią mo­ne­tę i widzę uśmiech ca­łe­go świa­ta.

 

Za­ba­lo­wa­łem, unu­rza­ny w bło­cie, od­no­wio­ny, wra­cam

do pu­stel­ni na szó­stym pię­trze, gdzie czeka kot, je­dy­na isto­ta,

która pa­trzy mi w oczy.

 

Zimne ko­ry­ta­rze, stro­me scho­dy, świa­teł­ka w ju­da­szach.

Być w cen­trum uwagi – na­ra­sta na­chal­ność.

Pal­ca­mi prze­cze­su­ję kie­sze­nie, w po­szu­ki­wa­niu pa­pie­ro­sa

gotów je­stem pod­pa­lić dom.

 

W lep­kich opa­rach brza­sku wsta­je nowy dzień.

Następne częściNocne mary

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • Mgła 16.02.2021
    Z przyjemnością przeczytałam
    Lubię takie "szorstkie" wiersze :)
    Pozdrawiam
  • befana_di_campi 16.02.2021
    Ja też :)

    Serdecznie :)
  • Dekaos Dondi 21.02.2021
    Absynt↔Coś mi podeszły Twoje teksty:)
    ''tylko oczy po­mni­ków
    zieją pust­ką''↔szczególnie:)↔i inne:)↔Pozdrawiam:)↔5

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania