Nowy worek
Tata wyjął pełny worek z kosza.
Zawiązał go i wyszedł.
Zajrzałem do środka. Na dnie został kawałek makaronu. Był mokry, więc go zostawiłem.
Otworzyłem szufladę pod zlewem. Były tam worki, baterie i jedna żółta rękawiczka. Oderwałem jeden worek i zaniosłem pod drzwi.
Tata wrócił bez tamtego. Najpierw zdjął buty, potem wziął nowy worek z szuflady i założył na kosz.
Ten przy drzwiach zauważył dopiero później.
Podniósł go i wsunął z powrotem pod zlew.
Komentarze (46)
Małe rzeczy dla jednych, to duże dla innych. I te uczucie, te zawieszenie...
TO uczucie, TO zawieszenie...
Gramatyk NO, i CO?
No właśnie, dla niego była to jakaś sprawa.
Gramatyk jak Gramatyk
NinjaC Eldo się znalazł
NinjaC xD
Jagu, Po to jest, to Gramatyk.
NinjaC typa nie znam
Ale wygląda na Grisze
Jagu, wnikać kto jest kto, to ślepa uliczka ;)
JagVetInte, co "no i co?" Pstro... Na polskim portalu literackim warto używać języka polskiego. I tyle...
Gramatyk, poprawiasz koleżeński kom a nie epopeje. Masz zero publikacji, więc zakładam, że to multikonto. Daj pogadać i zajmij się czymś pożytecznym.
NinjaC, NinjaC, Gramatyk jest tylko od dbałości o poprawność językową. Również w komentarzach. Nie ma powodu, żeby w komentarzach (także koleżeńskich), nie stosować się do zasad językowych. Gramatyk nie publikuje, bo jest - tak, przyznaję, potwierdzam - multikontem publikującego. W niczym to nie deprecjonuje jego (mojej) roli. Dzięki temu, że nie publikuję, nie narażam się na niewybredne ataki, o które tu łatwo. Z drugiej strony nie twierdzę, że jestem nieomylny i że jestem w tej dziedzinie alfą i omegą. Wręcz oczekuję od zainteresowanych ewentualnych sprostowań.
Swoją drogą dziwi mnie reakcja JV, którego bardzo cenię. Cóż, jakże trudno przyznać się do błędu...
Gramatyk, słaby kontent. Nie narażasz się na ataki, ale sam bywasz kąśliwy. Spoko, przynajmniej rozmawiasz normalnie. Trzym się.
Gramatyk żebyś Ty Grisza tak swoje sprawdzał...
NinjaC, kąśliwość daleko za mną. Staram się być obiektywny. Generalnie bardzo mi szkoda lekceważenia naszego języka. Piszą tu, co im ślina na język przyniesie... Gdzieś mają zasady...
Gramatyk, te twoje wielokropki są bez wyraźnej funkcji. Kończysz myśl, a i tak je stawiasz ;) Nie przychrzaniłbym się, ale z ust człowieka stojącego na straży języka trochę się to rozmija.
NinjaC, czepiasz się szczegółów. Powtarzam - nie jestem wyrocznią. Ale też stwierdzam, że nie ma nikogo podobnego na Opowi.
Gramatyk, ja mogę popełniać takie błędy, ale ty nie powinieneś wcielając się w Gramatyka Xd
NinjaC, każdy, KAŻDY, może popełniać błędy. Ja też, bo nie jestem ani Miodkiem, ani Bralczykiem. Jestem tylko facetem, który maturę zdał w czasach, kiedy ona jeszcze coś znaczyła. I dlatego rażą mnie podstawowe błędy w stosowaniu języka polskiego.
Gramatyk, hehe.
NC
NC, czasami piszesz fajne rzeczy, a czasami takie coś, co powyżej...
No daj spokój... Zero... Jedynka się nie kwalifikuje...
Spoko. Ten akurat miał być prawie o niczym.
Grisza, Miałem się nie pytać, ale zapytam: aż tak cię ten tekst odepchnął? zero, to już chyba totalne dno i wodorosty ;)
NinjaC, chodziło mi o to, że tekst o niczym nie nie pasuje do portalu. Literacko też jest nijaki, no bo też wykazać się przy tym temacie nie ma jak. Zero bardziej w sensie, że nie do oceny...
Grisza, tylko że to jest pisane z perspektywy trzylatka ;) Dlatego nie ma puenty ani żadnego drugiego dna. Dla niego to, że ojciec wyrzuca śmieci może być całą historią. Jak się czyta to jak zwykłą scenkę, to faktycznie jest o niczym. Z tym, że nie pasuje do portalu to już poleciałeś chyba za bardzo. Nie pamiętam żeby tu były jakieś ramy co powinno się publikować a czego nie. I wbrew pozorom nie jest łatwo napisać takie coś bez przerysowania. Dzięki za wyjaśnienie.
Nie wiem dlaczego, ale chętnie dowiedziałbym się, co dalej z tym workiem
Ja też.
NinjaC smutne
drolaf, dla worka najbardziej.
Trudno nie zauważyć, że zachmurzenie jest w rodzinie – chyba nie tylko względem worków🐝
Młody jeszcze pogodny.
Hej, NinjaC -:)
Wstępna analiza:
— Mamy pierwszy worek ,pozostawiony pod drzwiami (otwarty przez drugą postać: a tam kawałek makaronu na dnie)
— Drugi worek wyjęty z szuflady (pod zlewem), przez drugą postać zaniesiony pod drzwi
— Trzeci worek wyjęty z szuflady, przez tatę nałożony na kosz
— Pytanie się rodzi — który worek (bo są dwa) wsunął z powrotem pod zlew?
Na razie myślę -:)
Nie ma co kombinować. Pierwszy tata wyniósł. Do środka zagląda młody, ale chodzi o kosz. Ten pod drzwiami jest drugi i właśnie jego stary później chowa. Trzeciego nie ma :)
NinjaC. a aaaa, dobra, chyba załapałem. Sprytnie napisane, mam na myśli ten fragment:
"Zawiązał go i wyszedł.
Zajrzałem do środka. "
-:)
Komplet gwiazd za tekst -:))
Notopech, były trzy, ale jeden wyszedł z ojcem i już nie wrócił xd. Podpuszczałem cię ;)
NinjaC, no jasne, no niech będzie i tak -:)
A co z tym kawałkiem makaronu?
Wyparował?
-:)
Dzięki stary, ciężko pisać z perspektywy dziecka, nawet puentę wywaliłem.
Notopech, nieraz na dnie coś zalega, sam wiesz ;)
NinjaC, ale ja nic nie napisałem, że to jest źle napiosane HEHEHE
Notopech, ale ja tak nie twierdzę, cieszę się, że mogę pogadać o tekście, bo to w sumie eksperyment.
NinjaC, ok — rozumiem twoją eksperymentalność.
A teraz idę czynić ''hej now". Udanego weekendu -:)
Notopech, elo
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania